fot. Jumbo-Visma

Nadszedł najbardziej wyczekiwany moment sezonu przełajowego dla wielu kibiców. Dziś do rywalizacji wróci Wout van Aert, a my będziemy świadkami pierwszego z trzech w tym sezonie pojedynku Belga z dominującym Mathieu van der Poelem.

Relacjonując wyścigi wchodzące w skład Kerstperiode w ubiegłym sezonie, określiliśmy przełaj w Loenhout mianem „dnia przerwy”. W tym roku można by pokusić się o podobne zaszufladkowanie Azencross, ale z jedną, nie tak małą różnicą.

Z powodu natłoku imprez w kalendarzu, wielu czołowych przełajowców odpuściło start w dzisiejszej rundzie Exact Cross – jedynej serii wyścigowej na najwyższym poziomie bez klasyfikacji generalnej.

Tyczy się to głównie kobiet, ale wśród mężczyzn lista startowa również jest okrojona. Po raz pierwszy w tym sezonie pojawily się na niej dwa nazwiska, od lat elektryzujące przełajową publikę – w Loenhout nastąpi pierwszy pojedynek Mathieu van der Poela i Wouta van Aerta.

Zawodnicy zmierzą się z dobrze znaną trasę, którą wyróżnia charakterystyczny odcinek z garbami, liczne podjazdy i techniczne, błotniste elementy, a także długa, asfaltowa prosta, na której warto jest się mieć za kim schować.

Rywalizacja Van der Poela i Van Aerta zdefiniowała kolarstwo przełajowe w ostatnich latach. Obaj zawodnicy to wirtuozi tego sportu, dominujący naprzemian od wielu lat.

Z czasem ich priorytety uległy zmianie, a mocniejsze postawienie na szosę odbiło się na przełajowych startach. Ich sezony są krótsze, a co za tym idzie – pojedynki bardziej wyczekiwane. W tym sezonie po raz pierwszy mieli spotkać się w poniedziałkowym wyścigu w Mol, jednak choroba Van Aerta wyeliminowała go ze startu.

Belg z Team Visma | Lease a Bike otworzy sezon w Loenhout, a jego forma pozostaje zagadką. Nie tylko dlatego, że będzie to jego debiut, ale również ze względu na wrześniową kontuzję kolana i mocno okrojony program startowy, podkreślający jego skupienie na sezonie szosowym.

Jednocześnie jak ryba w wodzie czuje się Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck), który zdominował już 3 wyścigi, pokazując, że jest poza zasięgiem rywali. Pytanie na dziś: czy Van Aert zdoła nawiązać kontakt z mistrzem świata? O tym przekonamy się po godzinie 16, ale warto pamiętać, że rywalem Belga nie będzie jedynie mistrz świata.

Wśród największych rywali wspomnianej dwójki są będący w bardzo dobrej formie Thibau Nys (Baloise Trek Lions), Niels Vandeputte (Alpecin-Deceuninck), Laurens Sweeck (Crelan-Corendon) czy Cameron Mason (Cyclocross Reds).

W wyścigach w Loenhout wezmą udział Szymon Biel, Małgorzata Mazurek-Biel z UKS Krupiński Suszec / Konwa Bike oraz junior Kacper Mizuro z Pho3nix Cycling Team.

W zmaganiach elity kobiet zabraknie zawodniczek ze ścisłej światowej czołówki, które zdecydowały się na krótką, ale jakże potrzebną w tym okresie przerwę. Pod ich nieobecność głównymi faworytkami będą Sanne Cant i Marion Norbert Riberolle z Crelan-Corendon.

Wyścigi w Loenhout będą transmitowane od 13.40 (kobiety) i 14.55 (mężczyźni) w Eurosporcie 1 i na platformie Max.

Poprzedni artykuł(Nie)zapomniane wyścigi: Przełaje w czasie Świąt Bożego Narodzenia
Następny artykułZmarł Pascal Hervé, były pomocnik Richarda Virenque
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze