fot. Szymon Gruchalski / Voster ATS Team

Na czas świąt Bożego Narodzenia przenosimy się z naszym cyklem zapowiedzi na moment do Polski, a na tapet trafią nasze drużyny kontynentalne. W Wigilię przyjrzymy się temu jak zapowiada się sezon 2025 w wykonaniu Voster ATS Team. Już we wstępie można jednak napisać jedno – na papierze ruchy transferowe wyglądają tu naprawdę ciekawie!

Voster ATS Team jako drużyna z licencją kontynentalną UCI funkcjonuje od 2017 roku. Po dość skromnych pierwszych dwóch sezonach zespół ten powoli nabierał wiatru w żagle by w latach 2021-22 osiągać dwucyfrowe liczby zwycięstw. W ostatnich 2 sezonach kariery zakończyli jednak będący ważni dla tej drużyny Maciej Paterski, Szymon Rekita, Paweł Cieślik, Mateusz Grabis, Szymon Krawczyk czy Damian Papierski, a to oznaczało konieczność podjęcia pewnych zmian. Postawiono na odmłodzenie składu, co w 2024 roku sprawiło mieszane efekty. Jedyne 2 zwycięstwa w wyścigach UCI wywalczone przez Radosława Frątczaka były dla niektórych pewnym rozczarowaniem, choć też zawód mógł wynikać głównie z nie dostosowania oczekiwań do potencjału – więcej o tym przeczytacie w naszym podsumowaniu pod tym linkiem. W 2025 roku będzie jednak najprawdopodobniej ponownie zdecydowanie lepiej, albowiem Voster ATS Team mocno się dozbroił.

Do polskiej grupy kontynentalnej związanej mocno z miastem Rzeszów dołącza aż 9 nowych kolarzy. Po rocznej przerwie pod skrzydła Mariusza Witeckiego powraca Patryk Stosz, który wprost deklaruje gotowość do walki o niejeden triumf w sezonie 2025. Nabytkami Vostera są także szybki Tobiasz Pawlak, solidny w trudniejszym terenie Tomasz Budziński, młodzi Michał Żelazowski, Konrad Waliniak i Maciej Banaszak, a także pierwsi w historii formacji obcokrajowcy – Karel Camrda, Zak Coleman oraz Eric Inkster. Z ekipą pożegnali się za to Jakub Murias, Artur Sowiński, Antoni Olszar, Kamil Szymacha, Maksymilian Wiśniowski, Dawid Wika-Czarnowski i Kacper Peret. Zmiany, zmiany, zmiany!

Główne gwiazdy Voster ATS Team na sezon 2025:

a) na sprinty:

To właśnie na płaskich końcówkach Voster ATS Team będzie szukał w nowym roku największej liczby zwycięstw. Sprowadzając do swojego składu Patryka Stosza i Tobiasza Pawlaka oraz przedłużając umowę Radosława Frątczaka polska grupa daje jasno do zrozumienia, że będzie chciała zdominować sprinterską rywalizację nie tylko w naszym kraju, ale i w wyścigach w okolicznych państwach. Cała trójka notowała w sezonie 2024 zwycięstwa, a gdy dojdzie do nich jeszcze grupa całkiem dynamicznych pomocników to wierzę, że sumaryczna liczba zwycięstw Vostera może ponownie być dwucyfrowa.

b) na pagórki:

Wszędzie tam, gdzie przetrzymać tempa rywali nie zdołają już sprinterzy (choć Patryk Stosz potrafi wytrzymać sporo) do głosu mogą dojść zawodnicy, którzy na płaskim będą odpowiedzialni za pomoc z racji na swoją dynamikę, a którzy to będą walczyli na własne konto w nieco trudniejszym terenie. Tomasz Budziński w swojej karierze wygrał Memoriał Henryka Łasaka, a w tym roku był m.in. 2. w Visegrad 4 Bicycle Race Grand Prix Polski, 21-letni Piotr Maślak triumfował w Ślężańskim Mnichu, silnym zawodnikiem jest także Mateusz Kostański oraz dołączający do ekipy 20-letni Michał Żelazowski. W akcje ofensywne na pagórkach zabierać mogą się także nowi obcokrajowcy – Zak Coleman oraz Eric Inkster.

c) na podjazdy:

Pisanie o góralach w naszej części Europy byłoby pewnym nadużyciem, ale jednak i tu trafiają się wielokilometrowe podjazdy takie jak Przehyba w ramach Małopolskiego Wyścigu Górskiego czy Jahorina podczas Belgrad-Banja Luka. By walczyć w takim terenie – zarówno o etapowy triumf, jak i w konsekwencji wygraną w klasyfikacji generalnej, wspinać trzeba umieć, a i od tego specjalistów znajdziemy w Voster ATS Team. Karel Camrda na Przehybie był w tym roku czwarty, Tomasz Budziński zajął tam 11. miejsce, zaś 19-letni Maciej Banaszak był na finałowej wspinaczce Małopolskiego Wyścigu Górskiego 13. Z pewnością wszyscy ci panowie będą mieli okazje do tego by się wykazać.

d) na „czasówki”:

Cóż, w tej materii po Vosterze nie spodziewałbym się za wiele, aczkolwiek nie skreślałbym też go całkowicie. Mateusz Kostański w Mistrzostwach Polski w jeździe indywidualnej na czas był w tym roku 5. w elicie, zaś Konrad Waliniak wywalczył brąz w kategorii orlików. Kto wie, może i w 2025 roku jakiś medal trafi do tej ekipy?

Skład Voster ATS Team na sezon 2025:

🇵🇱 – Patryk Stosz, Tobiasz Pawlak, Radosław Frątczak, Tomasz Budziński, Mateusz Kostański, Piotr Maślak, Maciej Banaszak, Michał Żelazowski, Konrad Waliniak, Krzysztof Parma
🇨🇿 – Karel Camrda
🇬🇧 – Zak Coleman
🇨🇦 – Eric Inkster

Podsumowanie

Voster ATS Team bardzo się wzmocnił i nie zdziwiłbym się jakby pozwoliło to tej ekipie wysforować się na pozycję najlepszej polskiej drużyny w rankingu UCI. Myślę, że spore ambicje ma także ten zespół jeśli chodzi o zwycięstwa – osiągnięcie dwucyfrowej liczby w świecie zdominowanym przez developmenty byłoby naprawdę fajnym wynikiem, który moim zdaniem jest w zasięgu podopiecznych Mariusza Witeckiego. Tego im zresztą trzeba życzyć, albowiem to w rękach Polaków z ekip kontynentalnych znajduje się utrzymanie naszego kraju w pierwszej „30” rankingu UCI, która premiowana jest m.in. większą liczbą miejsc na Mistrzostwa Świata.

Poprzedni artykułElisa Longo Borghini: „Kamień z Roubaix stawiam co roku w szopce bożonarodzeniowej”
Następny artykułCanyon Inflite – rower, na którym Mathieu van der Poel wygrywa od lat
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
janek
janek

Czy wiadomo coś o przyszłości tych, którzy nie podpisani. Jeszcze do niedawna chwalili się występami Sowińskiego w przełajach. Mam nadzieję, ze to nie jest tak, że brakuje miejsca dla Polaków bo biorą zagranicznych…??

q23
q23

A po co te obce nacje? W drużynie CT to absurd.