fot. Alpecin-Deceuninck / Photopress.be

Jeśli ktoś miał wątpliwości, czy brak treningów na rowerze przełajowym i startów ze światową czołówką wpłynie negatywnie na dyspozycję Mathieu van der Poela, to zostały one rozwiane w mniej niż minutę. Holender z Alpecin-Deceuninck wystrzelił jak z procy i chwilę po starcie objął prowadzenie, które utrzymał aż do końca. W wyścigu elity kobiet zwyciężyła Ceylin del Carmen Alvarado z Fenix-Deceuninck.

Dominacja mistrza świata

Choć startował z trzeciego rzędu, nikogo nie zaskoczyło, że już po kilkudziesięciu sekundach wjeżdżał w piaszczysty „krater” De Kuil na pierwszej pozycji. Mathieu van der poel ścigał się dziś tylko ze swoim cieniem i błyskawicznie zaczął wypracowywać sobie coraz większą przewagę. 15 sekund po 5 minutach rywalizacji, ponad 20 po pierwszej rundzie. Gdy wjeżdżał na czwarte z ośmiu okrążeń, miał już prawie minutę zapasu nad najgroźniejszymi rywalami.

Tymczasem za jego plecami działy się rzeczy interesujące, a pogoń napędzali Pim Ronhaar i Thibau Nys z Baloise Trek Lions. Po błędzie pierwszego z nich, mistrz Europy wskoczył na drugą pozycję. Nieco dalej jechali także Toon Aerts (Deschacht-Hens-FSP), Eli Iserbyt, a także − po kiepskim starcie − Michael Vanthourenhout (obaj Pauwels Sauzen-Bingoal) oraz Lars van der Haar (Baloise Trek Lions).

Na półmetku rywalizacji Mathieu van der Poel miał minutę przewagi nad Thibau Nysem, a 30 sekund dalej jechała 9-osobowa grupa pościgowa, od której niedługo później zaczęli oddalać się Joran Wyseure (Crelan-Corendon) i Lars van der Haar. Im dalej w wyścig, tym mniejsza była różnica dzieląca Nysa oraz kolejną dwójkę.

W końcówce wyścigu dobrze radził sobie Toon Aerts, który wyprzedził Wyseure i Van der Haara, awansując tym samym na trzecią pozycję. Ostatnie okrążenie rozpoczął ze stratą 16 sekund do Nysa, który jechał 1,5 minuty za prowadzącym samotnie Mathieu van der Poelem.

Mistrz świata sięgnął po niekwestionowane zwycięstwo i świetnie rozpoczął sezon przełajowy. Drugie miejsce utrzymał Thibau Nys, a pojedynek o trzecią lokatę stoczyli Joran Wyseure i Toon Aerts. Lepszy okazał się młodszy z Belgów, Wyseure, który uzupełnił dzisiejsze podium.

Gdzie dwie się biją, tam trzecia korzysta

Tradycyjnie wyścig elity kobiet rewelacyjnie rozpoczęła wczorajsza zwyciężczyni Marie Schreiber (Team SD Worx — Protime). Tym razem nie zdołała utrzymać się na prowadzeniu i szybko została wyprzedzona przez Zoe Backstedt z Canyon//SRAM Racing. Młoda Brytyjka zaczęła odjeżdżać rywalkom, a w pogoń za nią udała się Annemarie Worst (Cyclocross Reds), która w przeszłości wygrywała już w Zonhoven.

Holenderka jechała kilka sekund za liderką, ale z powodu upadku na drugiej rundzie wycofała się z rywalizacji. Na drogą pozycję awansowała wtedy Lucinda Brand (Baloise Trek Lions), a za nią jechały Inge van der Heijden (Crelan-Corendon), Puck Pieterse, Ceylin del Carmen Alvarado (Fenix-Deceuninck) i Blanka Vas (Team SD Worx — Protime).

Sytuacja na prowadzeniu zmieniła się na czwartej rundzie, gdy Lucinda Brand wyprzedziła Zoe Backstedt. Jednocześnie zawodniczkom we znaki zaczęły dawać się intensywne opady deszczu i gradu w Zonhoven. Kolarka Baloise Trek Lions zdołała odjechać Brytyjce na kilka sekund, ale z powodu problemów na jednym z grząskich odcinków Backstedt ponownie wróciła na miejsce pierwsze.

Nieco dalej jechały Ceylin del Carmen Alvarado oraz Inge van der Heijden, które cały czas liczyły się w walce o zwycięstwo. Alvarado, Brand i Backstedt utworzyły czołową trójkę na przedostatniej rundzie i nawzajem wymieniały się na prowadzeniu.

Błąd Lucindy Brand w tym samym miejscu, co na poprzednim okrążeniu, wykorzystała Ceylin del Carmen Alvarado, oddalając się od obu rywalek. Finałową rundę liderka rozpoczęła z przewagą 11 sekund nad goniącym ją duetem. Do końca wyścigu nie doszło do zmiany na prowadzeniu, a zwyciężczynią została Alvarado. Drugie miejsce zajęła szczęśliwa Backstedt, a trzecie Brand, która obroniła prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata (155).

Za nią plasują się Marie Schreiber (124) i Ceylin del Carmen Alvarado (119).

Poprzedni artykułKolejne przedłużenia kontraktów w MAT ATOM Deweloper Wrocław
Następny artykułWout van Aert nie wystartuje w jutrzejszym wyścigu w Mol!
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze