Tom Pidcock potwierdził, że nie zobaczymy go w akcji podczas sezonu przełajowego. Mówiło się o tym od jakiegoś czasu, jednak teraz sam zainteresowany przedstawił swoją decyzję.
Nie ma chyba większej historii w kolarskim „offseasonie” niż transfer Toma Pidcocka do Q36.5 Pro Cycling Team. Oprócz tego, kibice zastanawiali się czy zobaczą Brytyjczyka na starcie któregoś z wyścigów przełajowego Pucharu Świata. Złoty medalista olimpijski w kolarstwie górskim sugerował, jakoby miał teraz w pełni się skupić na szosie i jak się okazuje, w tych słowach znalazło się ziarno prawdy:
Po raz pierwszy w tym roku oglądałem w niedzielę wyścig przełajowy i zdałem sobie sprawę, że wypadałoby oświadczyć, że nie planuję w tym roku startować w tej dyscyplinie. Z tak wieloma zmianami, chciałbym skupić się na aklimatyzacji w nowej drużynie, poznaniu kolegów i całego sztabu. Niemniej jednak, planuję powrócić do cyclocrossu w przyszłym roku
– oświadczył Tom Pidcock.
To pierwszy sezon, w którym Brytyjczyk nie wystartuje w zimę. Dla kibiców przełajowych zmagań jest jednak światełko w tunelu – w przyszłą niedzielę na starcie w Zonhoven (jednego z wyścigów Pucharu Świata) pojawi się Mathieu van der Poel, a dzień później podczas Superprestige Mol do stawki dołączy Wout van Aert.


![Tour de France 2026: Szczęśliwy Schmid, umiarkowanie zadowolony Tejada i mieszane uczucia Pidcocka [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/07/Mauro-Schmid-Tour-de-France-13-218x150.jpg)


![Tour de France 2026: Van der Poel odetchnął z ulgą, Pidcock rozczarowany [wypowiedzi]](https://naszosie.pl/wp-content/uploads/2026/07/Mathieu-van-der-Poel-Tour-de-France-2026-1-218x150.jpg)



