fot. Kadr z transmisji w Eurosporcie

Decyzją Flanders Classics, organizatora większości największych belgijskich klasyków, od przyszłej edycji z trasy Dwars door Vlaanderen zniknie Kanarieberg. Jest to związane z wydarzeniami z tego roku, kiedy na niebezpiecznym zjeździe poważnie rozbił się m.in. Wout van Aert.

27 marca tego roku odbywała się 78. edycja Dwars door Vlaanderen. Worldtourowy klasyk padł łupem Matteo Jorgensona, ale po zakończeniu zmagań równie dużo, jeśli nawet nie więcej niż o zwycięzcy mówiło się o wypadku, jaki miał miejsce na 67 kilometrów przed metą. Na zjeździe prowadzącym do Kanariebergu doszło do poważnej kraksy, a na asfalcie znaleźli się m.in. Wout van Aert, Jasper Stuyven, Mads Pedersen, Biniam Girmay, Gianni Vermeersch i Laurenz Rex.

W następstwie tego zdarzenia rozpoczęła się głośna dyskusja na temat tego fragmentu trasy Dwars door Vlaanderen. Od lat mówiło się, że nie jest to najbezpieczniejszy odcinek, a poważny wypadek sprawił, że Tomas Van Den Spiegel, dyrektor generalny Flanders Classics jeszcze tego samego dnia stwierdził, że być może po raz ostatni wyścig przejechał przez te drogi. Teraz wiemy, że faktycznie tak się stanie, a Dwars door Vlaanderen pojedzie nieco innymi odcinkami.

Po tegorocznej krasie dokonaliśmy oceny trasy jako Flanders Classics. Kolarstwo się zmienia. Wyścigi traktowane tylko jako etap przygotowań już praktycznie nie istnieją. W dzisiejszych czasach każdy start jest ostry i rywalizacja zaczyna się na długo przed metą, dlatego zdecydowaliśmy się zmienić trasę tak by poprawić bezpieczeństwo kolarzy

— mówił w rozmowie z Het Nieuwsblad Pavel Desmet, człowiek odpowiedzialny za trasę Dwars door Vlaanderen.

Z trasy znika Kanarieberg, usuniemy też Varent. Nie wnosiły większej wartości, a zmagania da się poprowadzić inaczej. Pojedziemy przez Berg Ten Houte, który będzie pokonywany dwukrotnie. Ladeuze również znika. Tę lukę wypełni Eikenberg

— dodawał dyrektor wyścigu Guy Delesie.

79. Dwars door Vlaanderen ponownie zakończy się w Waregem. Mężczyźni startują w Roeselare, a kobiety na hipodromie właśnie w miejscowości będącej zarazem lokalizacją mety. Belgijski klasyk odbędzie się w przyszłym roku tradycyjnie w środę, tym razem przypadającą 2 kwietnia.

Poprzedni artykułNaszosowe podsumowanie sezonu 2024: Lubelskie Perła Polski
Następny artykułSep Vanmarcke ma poważne problemy zdrowotne
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Hubert
Hubert

Aby poprawić bezpieczeństwo kolarzy.. zbudujcie im tam drogę dla jowejów! xD