fot.: INEOS Grenadiers / Getty Images Sport

Filippo Ganna (INEOS Grenadiers) został zwycięzcą tegorocznej edycji Dwars door Vlaanderen (1.UWT). Włoch do końca walczył o triumf i finalnie ta misja zakończyła się sukcesem. Bliski zwycięstwa był Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), który musiał się zadowolić drugą pozycją. 

Belgijski klasyk Dwars door Vlaanderen był doskonałym wstępem do zbliżającego się wielkimi krokami wyścigu Ronde van Vlaanderen (5 kwietnia). W środę kolarze musieli pokonać blisko 185 kilometrów (Roeselare – Waregem), a po drodze zmierzyli się m.in. z takimi trudnościami, jak: HellestraatVolkegembergBerg Ten HouteKnokteberg-TrieuHotondEikenberg czy też Nokereberg. Na liście startowej mieliśmy trzech reprezentantów Polski: Kamila Małeckiego (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team), Filipa Maciejuka (Movistar Team) oraz Kamila Gradka (Bahrain – Victorious).

Fot.: ProCyclingStats

Rywalizacja rozpoczęła się o godzinie 12:10. Na starcie nie pojawił się Frederik Frison (Pinarello – Q36.5 Pro Cycling Team), a tuż przed oficjalnym rozpoczęciem zmagań rower musiał zmieniać Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike). Praktycznie od samego początku byliśmy świadkami licznych ataków z peletonu. Swojej szansy szukał m.in. Aivaras Mikutis (Tudor Pro Cycling Team). Po pokonaniu trzydziestu kilometrów na czele mieliśmy główną grupę.

W międzyczasie doszło do kraksy, w której ucierpieli m.in. Dylan Teuns(Cofidis) oraz Jon Barrenetxea (Movistar Team). Mechaniczne problemy miał z kolei Jasper Philipsen (Alpecin – Premier Tech). Na skutek kraksy Teuns zrezygnował z dalszej rywalizacji, podobnie jak Jenno Berckmoes (Lotto Intermarché). Następnie mieliśmy kolejne ataki. Od peletonu próbowali się oderwać m.in. Kamil Małecki oraz Alexys Brunel (TotalEnergies). Ta misja nie zakończyła się powodzeniem. Później na taki sam krok zdecydowali się Benoît Cosnefroy (UAE Team Emirates – XRG) i Alessandro Borgo (Bahrain – Victorious). Ich również dogoniono. Do mety pozostało 108 kilometrów.

Tempo w peletonie nadawała ekipa Lidl – Trek. Wspomagały ją drużyny Alpecin – Premier Tech i INEOS Grenadiers. Wkrótce na czele znalazła się 18-osobowa grupka, w której jechali m.in.: Matthew Brennan i Christophe Laporte (Team Visma | Lease a Bike), Paul Magnier (Soudal Quick – Step), Mads Pedersen Mathias Vacek (Lidl – Trek), Florian Vermeersch (UAE Team Emirates – XRG), Mick van Dijke (Red Bull – BORA – hansgrohe), Tobias Lund Andresen (Decathlon CMA CGM Team) czy też Jonas Abrahamsen (Uno-X Mobility). Główna grupa mocno goniła, a po pewnym czasie tempa nie wytrzymał Arnaud De Lie(Lotto Intermarché). Chwilę później Belg postanowił opuścić wyścig. 84 kilometry przed metą peleton dogonił uciekających zawodników, ale w międzyczasie doszło w nim do podziału.

Aktywni byli m.in. Wout van Aert oraz Matej Mohorič (Bahrain – Victorious), choć nie odpuszczał również Samuel Watson (INEOS Grenadiers). Swojej szansy w pewnym momencie szukał też Per Strand Hagenes (Team Visma | Lease a Bike). Na 62 kilometry do mety z przodu mieliśmy sześciu zawodników, a wśród nich byli m.in.: Søren Kragh Andersen (Lidl – Trek), Max Walker (EF Education – EasyPost), Alberto Bettiol (XDS Astana Team) czy też Sandy Dujardin (TotalEnergies). Dołączył do nich również Samuel Watson. Ta akcja zakończyła się jednak na 55 kilometrów do mety. Wyścig rozpoczynał się zatem na nowo.

Po pewnym czasie na czele znalazło się trzech kolarzy: Romain Grégoire (Groupama – FDJ United), Thomas Gachignard (TotalEnergies) i Niklas Larsen (Unibet Rose Rockets). Rower musiał zmieniać Filippo Ganna (INEOS Grenadiers). Wspomniana wyżej trójka wyrobiła sobie kilkanaście sekund przewagi, a podążać za nią próbował Wout van Aert. Problemy miał za to Matthew Brennan, a daleko za peletonem jechali m.in. Jonathan Milan (Lidl – Trek) i Tobias Lund Andresen. Wkrótce Van Aert doskoczył do czołówki, a odpadł z niej Gachignard. Działo się to 38 kilometrów przed metą.

Na kontrę z peletonu, w którym tempo dyktowała ekipa Soudal Quick -Step, zdecydowali się Magnus Sheffield (INEOS Grenadiers) i Tim van Dijke (Red Bull – BORA – hansgrohe). Mijały kolejne kilometry, a czołowa trójka (Van Aert, Larsen i Grégoire) lekko powiększała swoją przewagę. Sheffield i Van Dijke tracili około 25 sekund, a peleton jechał ze stratą 45 sekund. Wkrótce od peletonu zdołał się oderwać Florian Vermeersch, który szybko dogonił wspomnianą wcześniej dwójkę (Sheffield i Van Dijke). Do mety pozostały 24 kilometry.

Kolejne rozstrzygnięcia przyniósł Nokereberg, gdyż z czołówki odpadł Romain Grégoire. Francuz został dogoniony przez grupkę pościgową. Z peletonu zaatakowali z kolei Filippo Ganna i Laurence Pithie (Red Bull – BORA – hansgrohe), którym udało się dojść do grupki pościgowej, ale wkrótce ta grupka została „wchłonięta” przez peleton. 15 kilometrów przed metą Van Aert i Larsen mieli nad nim nieco ponad 20 sekund zapasu. Mocno pracowała ekipa Soudal Quick – Step.

Peleton zmniejszał stratę, w związku z czym zwlekać nie zamierzał Van Aert, który ruszył na solo. Niklas Larsen został błyskawicznie dogoniony, a kontry spróbował Valentin Madouas (Groupama – FDJ United). Peleton na to jednak nie pozwolił. Nie brakowało kolejnych prób, w które zaangażowani byli Jonas Abrahamsen, Gianni Vermeersch (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Dries De Bondt (Team Jayco AlUla). Do mety pozostało już mniej niż 6 kilometrów, a Van Aert nadal miał kilkanaście sekund przewagi. Aktywnością wykazywali się Filippo Ganna i Per Strand Hagenes.

Robiło się niebezpiecznie, gdyż za Van Aertem ruszyli Ganna i Florian Vermeersch. Wkrótce rozpoczął się ostatni kilometr. Vermeersch został dogoniony przez główną grupę. Van Aert i Ganna dawali z siebie absolutne maksimum. Włoch sekunda po sekundzie, metr po metrze zbliżał się do Belga. Van Aert był już mocno zmęczony, a na dosłownie ostatnich metrach Filippo Ganna (INEOS Grenadiers) zdołał do niego nie tylko dojść, ale i wyjść z koła, dzięki czemu to Włoch sięgnął po zwycięstwo w wyścigu. 2. miejsce zajął niezwykle waleczny Wout van Aert (Team Visma | Lease a Bike), a 3. po finiszu z większej grupy był Søren Wærenskjold (Uno-X Mobility).

Wyniki Dwars door Vlaanderen 2026:

Results powered by FirstCycling.com

Poprzedni artykułPlan transmisji kolarskich w Eurosporcie na kwiecień 2026
Następny artykułDwars door Vlaanderen kobiet 2026: Marlen Reusser lepsza od Demi Vollering
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
7 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Mikołaj
Mikołaj

Coś ostatnio duży przypadków że jakiś kolarz jedzie kilka kilometrów sam mając niewielką przewagę nad grupą go goniącą.

Wojtek
Wojtek

Ganna pokazał jak się atakuje samotnego lidera. Idziesz do końca. Nie to co pewien kwartet goniący MVDP

Don
Don

Do Wojtek
Tylko , że Ganna był sam , mógł być pierwszy lub drugi , a Van Der Poela goniło czterech , nikt z nich nie chciał dociągnąć pozostałych narażając się na utratę sił na finiszu.

Imię*
Imię*

Szkoda że wygrał.

Hubert
Hubert

Bez kitu. Szkoda mi było tego gościa naprawdę. Chciałbym aby w końcu coś wygrał :/

Konrad
Konrad

A taka broda to jest aero czy marginal gains?

ander_her
ander_her

Szkoda Wouta