Legendarny w kolarskim świecie włoski podjazd uzyskał nową nazwę na cześć legendarnego włoskiego kolarza. Teoretycznie więc wszystko jest na swoim miejscu.
Właśnie na Passe del Mortirolo, Marco Pantani ugruntował swoją pozycje w zawodowym peletonie. Podczas Giro d’Italia w 1994 roku wygrał 14 etap, podczas którego zawodnicy mieli do przejechania 235 kilometrów Pantani przekroczył wtedy linię mety na szczycie tego podjazdu z czasem 7 godzin i 43 minut. Tamtą edycję Giro, Pantani zakończył na drugim stopniu podium przegrywając tylko z Evgeni Berzinem. Marco wygrał klasyfikacje generalną Giro w 1998 a rok później bardzo bliski zwycięstwa został wycofany przed ostatnim etapem, przyczyną tego było uzyskanie zbyt wysokiego wyniku na hematokryt w organizmie. Niestety Pantani zmarł 14 lutego 2004 roku w skutek przedawkowania kokainy
Route – Le Mortirolo change de nom et devient… la Cima Pantani #Mortirolo #Pantani #Italia #GirodItalia #Giro https://t.co/umXQqmnpLs
— Cyclism'Actu (@cyclismactu) November 21, 2024
Bardzo się cieszymy, że ten proces zmiany nazwy dobiegł już końca. Teraz czekamy na wielkie wydarzenie sportowe, aby godnie uczcić inaugurację. To mogłaby być jazda na czas z udziałem wielkich mistrzów kolarstwa z przeszłości.
-dodają lokalni politycy.









Jestem fanem Pantaniego, ale nie ukrywajmy, że wyniki jego całej kariery naznaczone są szprycowaniem się, czego dowiódł w swojej książce Matt Rendell, przeprowadzając niemalże śledztwo w oparciu o dokumenty medyczne. Osobiście uważam, że Mortirolo to Mortirolo i powinno już tak zostać, jest to podjazd kultowy i utrwalony pod tą nazwą w świadomości świata kolarskiego- tym bardziej, że Pantani to był kolarz fantazyjny ale ze średnią reputacją.
Ale co? Czy zmieniła się nazwa geograficzna przełęczy zatwierdzona oficjalnie w odpowiednim urzędzie do zmiany na wszystkich mapach? Czy też po prostu zmienili sobie wewnętrznie nazwę podjazdu niczym Czesiek drogę do Gliczarowa Górnego? 🙂
nie wiem czy to śmieszne czy żałosne a może oznaka nudy…
Mortirolo to Mortirolo, nic tego nie zmieni.
Hehe, to samo zdjęcie mam na okładce czasopisma włoskiego z tamtych lat.