Najtańszy, podły hamburger oferowany gdzieś w przydworcowej budzie, ale posypany złotem – gdyby ten sezon Intermarché-Wanty był jedzeniem to właśnie tak bym go opisał. Belgijska ekipa była naprawdę słaba, ale jednocześnie z Tour de France wróciła z 3 wygranymi etapami i zieloną koszulką. Oto Naszosowe podsumowanie sezonu 2024 drużyny Intermarché-Wanty.
Mimo mojej wielkiej sympatii do zespołu prowadzonego przez Jean-Françoisa Bourlarta, pracy jaką wykonuje tam Aike Visbeek, strategii opartej na w sporej części młodych talentach oraz zawodnikach poszukujących odbudowy spowodowanej rzecz jasna bardzo niskim jak na worldtourowe standardy budżetem nie potrafię pozytywnie patrzeć na to jak wyglądał całokształt Intermarché-Wanty w minionym sezonie. Belgijska drużyna, która 2022 rok zakończyła na 5. miejscu w rankingu UCI (!!!), a obecnie plasuje się aż 10 lokat niżej i nadal odnoszę wrażenie, że jest to wynik nieco na wyrost wynikający m.in. z bardzo rozbudowanego kalendarza czy regularnego meldowania się w czołówkach mniejszych wyścigów jednodniowych aniżeli podbijania World Touru.
Właśnie – przejdźmy do liczb. Intermarché-Wanty sezon 2024 kończy z 13 zwycięstwami, w tym czterema odniesionymi na poziomie UCI World Tour. Jednym z nich jest wygrana Louisa Meintjesa z odjazdu na zneutralizowanym po kraksie 4. etapie Itzulia Basque Country… Tak zatem zasadniczo patrząc mamy zatem 3 głośne sukcesy, a mowa rzecz jasna o wygranych etapowych Biniama Girmaya podczas Tour de France oraz w ich następstwie zwycięstwo w klasyfikacji punktowej tego wyścigu przez Erytrejczyka. Gorzej jest gdy spojrzymy na inne wyścigi – kolarze Intermarché-Wanty w sezonie 2024 zameldowali się w czołowej „10” generalek ledwie dwóch wyścigów wieloetapowych – płaskiego ZLM Tour (2.1) oraz Tour of Oman (2.Pro), gdzie rzutem na taśmę na 10. lokatę wskoczył Alexy Faure Prost. Tak słaby w etapówkach to nie jest nawet Alpecin-Deceuninck, czyli zespół znany z tego, że całkowicie ignoruje ten aspekt kolarstwa.
Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇦🇺12. miejsce w kl. generalnej Santos Tour Down Under
🇦🇺Wygrana w Surf Coast Classic (1.1)
🇪🇸Triumf w Trofeo Palma (1.1)
🇦🇺3. lokata w Cadel Evans Great Ocean Road Race
🇵🇹2. pozycja w Figueira Champions Classic (1.Pro)
🇵🇹Wygrany etap i kl. punktowa Volta ao Algarve (2.Pro)
🇧🇪6. miejsce w Omloop Het Nieuwsblad
🇧🇪Triumf w Le Samyn (1.1)
🇧🇪7. pozycja w Gandawa-Wevelgem
🇫🇷10. lokata w Paryż-Roubaix
🇪🇸Wygrany etap Itzulia Basque Country
🇩🇪6. miejsce w Eschborn-Frankfurt
🇧🇪Triumf w Circuit Franco-Belge
🇧🇪2. pozycja w Brussels Cycling Classic (1.Pro)
🇳🇱Zwycięstwo na etapie i w kl. generalnej ZLM Tour (2.Pro)
🇫🇷3 wygrane etapy i triumf w kl. punktowej Tour de France
🇩🇪3. miejsce w BEMER Cyclassics
🇫🇷2. lokata w GP de Fourmies (1.Pro)
🇨🇦2. pozycja w Grand Prix Cycliste de Québec
🇳🇱Triumf w Betcity Elfstedenrace (1.1)
Kluczowi kolarze Intermarché-Wanty w sezonie 2024:
🇪🇷Biniam Girmay
Autor złotej posypki gdyby kontynuować retorykę z początku tekstu. 24-letni Erytrejczyk kończy rok na 9. miejscu w rankingu UCI i był praktycznie jedyną jednoznacznie pozytywną postacią w belgijskim zespole w minionym sezonie. Poza będącymi ogromną niespodzianką trzema wygranymi etapowymi i zgarnięciem zielonej koszulki przez Biniama Girmaya podczas Tour de France w jego tegorocznym dorobku znajdziemy także 2. lokatę w Grand Prix Cycliste de Québec, 3. pozycję w BEMER Cyclassics i 7. miejsce w Gandawa-Wevelgem czy wygrane w pomniejszych wyścigach takich jak Circuit Franco-Belge i Surf Coast Classic. Ogólnie 24-latek 16-krotnie finiszował na podiach etapów i wyścigów, a aż 27-krotnie plasował się w czołowych „10”, zatem to był dla niego naprawdę udany rok.
🇧🇪Gerben Thijssen
Dopiero pod koniec pierwszej „100” rankingu UCI znajdziemy kolejnego kolarza Intermarché-Wanty i ponownie jest nim sprinter – tym razem 26-letni Belg. Gerben Thijssen rok zaczął bardzo dobrze, a mianowicie zanotował wygraną w Trofeo Palma czy na etapie Volta ao Algarve, gdzie zwyciężył w klasyfikacji punktowej. Później niestety triumfu nie było już ani jednego, choć dobrych miejsc nazbierało się sporo – w sumie 9-krotnie Belg finiszował na podiach, a aż 25-krotnie bywał w top10. To pokazuje, że Gerben Thijssen na stałe zameldował się w szerokiej czołówce – jest mocny, ale czy będzie potrafił przekształcić to w zwycięstwa?
🇪🇪Madis Mihkels
Intermarché-Wanty opiera się na raczej młodych zawodnikach i przykład 21-letniego Estończyka idealnie to potwierdza. Madis Mihkels zameldował się w tym roku na 10. miejscu w Paryż-Roubaix, regularnie bywał w top10 etapów Giro d’Italia po wycofaniu się Biniama Girmaya, a pod koniec roku zdobył brązowy medal Mistrzostw Europy w elicie. 21-latek jednocześnie uwypukla problemy Intermarché-Wanty – choć ten sezon nie był jeszcze idealny to już teraz młody Estończyk stwierdził, że będzie wolał rozwijać się gdzieś, gdzie jak można podejrzewać zarobi więcej – jeśli plotki się potwierdzą to w jego wypadku padło na EF Education – EasyPost.
Największe pozytywne zaskoczenia:
Już po trzecim opisanym zawodniku zakończyłem poprzednią sekcję z prostego powodu – Intermarché-Wanty to bardziej kolektyw ludzi, spośród których co rusz jeden błyśnie aniżeli ekipa oparta o stałych liderów. Bardzo dobrze dowodzi to np. fajny okres Laurenza Rexa, który pod koniec lutego w ciągu 4 dni był 6. w Omloop Het Nieuwsblad i wygrał Le Samyn. Pozytywne błyski zaliczył też debiutujący na poziomie World Touru 24-letni Vito Braet – 3. miejsce na etapie Vuelta a España czy 2. lokata w Figueira Champions Classic mogły niektórym zaimponować, podobnie jak np. 13. pozycja w Amstel Gold Race. Swój życiowy błysk zaliczył także Rune Herregodts, który wygrał klasyfikację generalną ZLM Tour, aczkolwiek to już zaskoczenie bardzo na siłę – reszta sezonu niegdyś bardzo dobrze rokującego 26-letniego Belga to bardziej pasowałaby do sekcji tekstu, która przed nami.
Największe rozczarowania:
Pojedyncze błyski kolarzy Intermarché-Wanty to z jednej strony coś pięknego i zaskakującego, a z drugiej źródło rozczarowań – jak już ktoś pokaże się z dobrej strony to gdzieś można liczyć na powtarzalność, a tej wyraźnie brakowało. Mam nie krytykować Louisa Meintjesa, bo po neutralizacji wygrał etap Itzulia Basque Country? Do jasnej… ten facet 5-krotnie meldował się w top10 wielkich tourów. Georg Zimmermann rok temu fajnie rokował, teraz jakby zrobił krok wstecz. Rune Herregodts? Mimo tego jednego sukcesu można napisać to samo. Arne Marit? Prześladowany przez kontuzje Kobe Goossens? Kończący karierę Lilian Calmejane i wyjeżdżający do Japonii Rein Taaramäe? Każdy z nich notuje rok poniżej oczekiwań, a to przy braku wielkich gwiazd daje nam bardzo marny obraz całej ekipy.
Podsumowanie
Intermarché-Wanty to troszkę taki worldtourowy Kopciuszek – zespół, który jeśli wierzyć przeciekom dysponujący najmniejszym budżetem spośród wszystkich 18 World Teamów, ba, mający mniejsze środki na działanie niż część ekip z drugiej dywizji, a jednak swoją strategią i niektórymi wynikami rozpalający nadzieje, które w tym roku raz po raz gasły. Genialne Tour de France nie jest w stanie przypudrować tego, że zasadniczo był to sezon bardzo mierny.
Końcowa ocena wynosząca ledwie 3 może dawać obraz ekipy, której mogłoby zabraknąć w World Tourze i nikt by nie tęsknił, ale na koniec napiszę kilka pozytywnych słów – wcale tak źle bowiem nie jest. Intermarché-Wanty to jeden z tych zespołów, który kocha zaskakiwać, pisze co rusz piękne historie i z pewnością wnosi do świata kolarstwa więcej konkurentów niż niektórzy ich rywale. Pamiętajmy ich z wygranych Biniama Girmaya, pięknego i co najważniejsze zawierającego zwycięstwo powrotu po prawie 1,5-rocznej kontuzji Taco van der Hoorna i innych błysków. Taki zespół, choć daleki od wyników z sezonu 2022, też jest światu kolarstwa potrzebny.
Ocena potencjału Intermarché-Wanty z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2024: 3,5/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2024: 3/10










Każdy orze jak może.