fot. Lotto Dstny / PhotoNews

Alec Segaert po raz 3. z rzędu mistrzem Europy w jeździe indywidualnej na czas w kategorii orlików. Po srebrny i brązowy medal mistrzostw Starego Kontynentu za plecami Belga sięgnęli odpowiednio Szwed Jakob Söderqvist oraz Holender Wessel Mourise. Najlepszy z Polaków, Mateusz Gajdulewicz, zajął 10. miejsce.

Na orlików, podobnie jak na rywalizujących wcześniej juniorów oraz orliczki, czekała dziś dość długa, mierzącą 31,3 kilometra trasa ze startem w Heusden-Zolder i metą w Hasselt. Sam jej przebieg był dość kręty, miejscami bardzo wąski i zawierający wiele trudnych elementów pokroju przejazdów przez ronda, odcinków z kostki brukowej czy poprowadzonych po płytach betonowych czy zawierająca progi zwalniające. W 37-osobowej stawce znalazło się dwóch reprezentantów Polski – Kacper Gieryk (na co dzień Lubelskie Perła Polski) oraz Mateusz Gajdulewicz (Vendée U).

Jako pierwszy rampę startową o 13:25 opuścił Moritz Czasa (Niemcy). Kolejni kolarze ruszali co minutę, a wśród nich dość wcześnie był pierwszy z Polaków – Mateusz Gajdulewicz. Biało-czerwony na kolejnych pomiarach przejmował nawet prowadzenie – po 10 kilometrach wykręcił 12:20, na 19. kilometrze zameldował się z wynikiem 22:52. Polak był także nowym liderem na mecie – do jego 37:01 porównywaliśmy kolejnych zawodników.

Mateusz Gajdulewicz utrzymał się aż do samego końca w czołowej „10” na 1. pomiarze, gdzie pewnie prowadził w drodze po kolejne złoto Alec Segaert (Belgia). W walce o medale liczyć mieli się także Wessel Mourise (Holandia), Fabian Weiss (Szwajcaria), Robin Orins (Belgia), Jakob Söderqvist (Szwecja) czy Markel Beloki (Hiszpania), albowiem różnice po 10 kilometrach były stosunkowo niewielkie.

Na 2. pomiarze rywali wprost zdeklasował Alec Segaert, który miał ponad pół minuty przewagi nad Wesselem Mourisem i 40 sekund nad Jakobem Söderqvistem, tuż za którym plasowali się Fabian Weiss i Robin Orins. Tuż za czołową „10” cały czas kręcił Mateusz Gajdulewicz, który był dziś zdecydowanie lepszy od Kacpra Gieryka.

Jako pierwszy z walczących o medale metę przeciął Robin Orins. Reprezentant gospodarzy wykręcił 36:03 i mógł już tylko czekać na rozwój wydarzeń. Ten w pierwszej chwili był dla niego korzystny – Fabian Weiss był sporo wolniejszy, ale po chwili Jakob Söderqvist zakończył zmagania z czasem 35:37 i stało się jasne, że prawdopodobnie to właśnie Szwed zdobędzie jeden z krążków.

Kilka minut później Wessel Mourise wpadł na metę z czasem o 3 sekundy gorszym od Jakoba Söderqvista, a po chwili poznaliśmy ostateczny kształt podium – Alec Segaert zdobył kolejne w karierze złoto, Szwed wywalczył srebro, a Holender musiał zadowolić się brązowym medalem. Dobre 10. miejsce zajął dziś Mateusz Gajdulewicz.

Wyniki jazdy indywidualnej na czas orlików w ramach Mistrzostw Europy 2024:

Wyniki dostarcza FirstCycling.com


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym 2024:

Poprzedni artykułMistrzostwa Europy 2024: Anniina Ahtosalo mistrzynią na czas wśród orliczek
Następny artykułGiro della Toscana 2024: Clément Champoussin wygrywa po rocznej przerwie
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze