fot. UEC Cycling

Zaczynamy Mistrzostwa Europy! Czempionat Starego Kontynentu rozpoczyna się z przytupem, bowiem już pierwszego dnia rozdane zostanie aż 6 z 14 kompletów medali. W środę zaplanowana została jazda indywidualna na czas we wszystkich kategoriach, czyli w elicie mężczyzn i kobiet, wśród orlików i orliczek, a także w gronie juniorów i juniorek.

Już dziś rozpoczynają się Mistrzostwa Europy w kolarstwie szosowym. Czempionat ten ma stosunkowo krótką historię, albowiem pierwsze krążki rozdano w 1995 roku, kiedy to rywalizowali tylko zawodnicy do lat 23. Z czasem dołączyli także juniorzy (2005), a od 2016 roku o medale na Starym Kontynencie walczy także elita.

Jeśli chodzi o jazdę indywidualną na czas to Polska może poszczycić się wieloma medalami. Srebro w elicie mężczyzn zdobył Maciej Bodnar (2017), identyczny krążek wśród orlików wywalczył Paweł Zugaj (2000). Brązową orliczką była w swojej karierze Marta Jaskulska (2020), która 2 lata wcześniej wywalczyła identyczny krążek także wśród juniorek. To właśnie w tej kategorii mieliśmy największe triumfy – złota zdobywały bowiem Aleksandra Dawidowicz (2005) i Agnieszka Skalniak-Sójka (2015). Mistrzem Europy był także nasz junior w postaci Michała Kwiatkowskiego (2008), który rok wcześniej wywalczył srebro, a brąz wówczas zawisł na szyi Piotra Gawrońskiego. Czy w tym roku polski dorobek medalowy powiększy się o kolejne krążki w tej specjalności? Są ku temu szanse.

Program dnia
  • 09:00 – juniorki (13,3 km)
  • 10:15 – juniorzy (31,2 km)
  • 11:45 – orliczki (31,2 km)
  • 13:15 – orlicy (31,2 km)
  • 15:00 – elita kobiet (31,2 km)
  • 16:30 – elita mężczyzn (31,2 km)
Trasa

5 z 6 kategorii wiekowych, tj. wszyscy poza juniorkami, do pokonania będą mieli 31,2 kilometra ze startem w Heusden-Zolder i metą w Hasselt. Trasa jest absolutnie płaska, momentami dość techniczna, ale w ogólności naprawdę szybka. O ile dla elity jest to wręcz dość krótki dystans, o tyle dla większości orliczek tak długa czasówka będzie nowym doświadczeniem, zaś juniorzy teoretycznie zgodnie z przepisami UCI nie mają nawet prawa pojechać tak długiego wyścigu – regulamin pozwala w ich kategorii na maksymalnie 30-kilometrowe czasówki. Kibice będą mieli zatem okazję porównywać rezultaty z poszczególnych zmagań.

Z krótszą trasą zmierzą się wyłącznie juniorki. Na panie do lat 19 czeka jedynie 13,3 kilometra będące końcówką rywalizacji pozostałych kategorii. To oznacza, że trasa będzie szybka i jedynie sam finał może wymagać nieco więcej skupienia się na technice.

Women Junior

Pogoda

Aura może dziś dość mocno wpływać na rywalizację i niestety nieco wypaczać jej wyniki. Zanosi się bowiem na dość loteryjne warunki – w Limburgii w nocy ma mocno popadać co z pewnością zmoczy szosy, a następnie w ciągu dnia zapowiadane są przelotne deszcze. Do tego ma powiać – 20-25 km/h w porywach do nawet 50 km/h to coś, co zawodnicy na rowerze czasowym zdecydowanie poczują.

Faworyci rywalizacji elity mężczyzn

Zacznijmy od końca, ale jednocześnie dla wielu najważniejszej kategorii wiekowej. W elicie mężczyzn stanie do rywalizacji 29 kolarzy, w tym 3 byłych mistrzów – po 2 tytuły mają już w swoim dorobku Stefan Küng (Szwajcaria) i Victor Campenaerts (Belgia), zaś raz triumfował Stefan Bissegger (Szwajcaria). Sukcesu sprzed roku nie powtórzy za to Joshua Tarling – Wielka Brytania nie bierze udziału w tej edycji mistrzostw Europy.

Cała wymieniona trójka bez wątpienia może stanąć na podium, acz po wygranej na 21. etapie La Vuelta a España wydaje się, że to właśnie Stefan Küng jest w idealnej formie. Na podium tamtej czasówki stał także Mattia Cattaneo (Włochy), a całkiem wysoko był wówczas Daan Hoole (Holandia).

Bardzo mocny w tym sezonie był bez wątpienia Søren Wærenskjold (Norwegia). Na dobry wynik liczyć będą także Mikkel Bjerg (Dania) i Raúl García Pierna (Hiszpania), a o miejsce w czołowej „10” powalczyć powinien jedyny reprezentant Polski w tej stawce, a mianowicie Filip Maciejuk.

Faworytki rywalizacji elity kobiet

Pod nieobecność nie ścigającej się od maja obrończyni tytułu Marlen Reusser główną faworytką wydaje się być wracająca do formy, będąca 4-krotną mistrzynią Europy Ellen van Dijk (Holandia). 37-latkę przed własną publicznością z pewnością spróbuje pokonać Lotte Kopecky (Belgia), dla której to dopiero 2. w karierze start w czempionacie Starego Kontynentu.

O miejsca na podium powalczyć powinny Riejanne Markus (Holandia), Christina Schweinberger (Austria), Vittoria Guazzini (Włochy) oraz dwie nasze reprezentantki – na bardzo wysokie miejsca stać Agnieszkę Skalniak-Sójkę i Martę Jaskulską. Gdzieś w szerokiej czołówce pojawią się z pewnością także Lisa Klein i Mieke Kröger (Niemcy).

Faworyci rywalizacji orlików

2 ostatnie edycje mistrzostw Europy wygrywał Alec Segaert (Belgia) i 21-latek przed własną publicznością będzie murowanym faworytem do zdobycia kolejnego złotego medalu w jeździe indywidualnej na czas. Każde inne rozstrzygnięcie niż wygrana Belga będzie sensacją, a zastanawiać można się wręcz czy młody zawodnik nie byłby w stanie walczyć o czołową lokatę w elicie. Dzięki czemu, że orlicy pokonują tę samą trasę możemy później porównać czasy i to sprawdzić.

Na medal z pewnością liczy z kolei rosły Jakob Söderqvist (Szwecja), m.in. zwycięzca czasówki podczas Giro d’Italia Next Gen. Na podium takowej znaleźli się wówczas także Andrea Raccagni Noviero (Włochy) i Fabian Weiss (Szwajcaria), których i tu stać na świetny rezultat.

Młodzi zawodnicy nie mieli jeszcze bardzo wielu okazji do porównywania się na takim dystansie, toteż warto zwrócić uwagę na dość wiele nazwisk. W 35-osobowej stawce o dobry wynik pokusić mogą się także Markel Beloki (Hiszpania), Henrik Pedersen (Dania), Wessel Mouris (Holandia), Fabio Christen (Szwajcaria), Aivaras Mikutis (Litwa), Matthias Schwarzbacher (Słowacja), Bogdan Zabelinskiy (Cypr), Adrian Stieger (Austria) oraz obaj nasi reprezentanci – 7. przed rokiem Kacper Gieryk oraz 14. wówczas Mateusz Gajdulewicz.

Faworytki rywalizacji orliczek

Pod nieobecność najlepszej przed rokiem Zoe Bäckstedt główną faworytką wydaje się być srebrna medalistka z Emmen, czyli Antonia Niedermaier (Niemcy). Brąz wywalczyła wówczas Anniina Ahtosalo (Finlandia) i wydaje się, że obie panie powinniśmy zobaczyć na podium i w tym roku.

Tuż za czołową trójką przed rokiem były Nora Jenčušová (Słowacja), Wilma Aintila (Finlandia) czy Maud Rijnbeek (Holandia), które powinny się liczyć w walce o medale, aczkolwiek te orliczki nie mają dużego doświadczenia w tak długich czasówkach – zeszłoroczna była o ponad połowę krótsza niż tegoroczna. W obliczu tego wydaje się, że w okolicach medalowych wraz z nimi zakręcić mogą się obie Polki – Zuzanna Chylińska i Natalia Krześlak nawiązywały już walkę z tymi rywalkami, a tegoroczne Mistrzostwa Polski (29,8 km) pokazały, że potrafią w bardzo mocnym tempie przejechać tak długi dystans. Warto będzie dziś trzymać mocno kciuki za kolarki TKK Pacific Nestle Fitness Toruń.

W szerokiej czołówce pojawić powinny się także takie zawodniczki jak Nienke Vinke (Holandia), Justyna Czapla (Niemcy), Febe Jooris (Belgia), Daniela Campos (Portugalia), Leila Gschwentner (Austria), Julia Kopecký (Czechy), Marie Schreiber (Luksemburg) czy Stina Kagevi (Szwecja).

Faworyci rywalizacji juniorów

W stawce kolarzy do lat 19 następują rokrocznie duże zmiany, toteż z zeszłorocznej czołowej „10” na starcie zamelduje się tylko 1 kolarz – 8. wówczas Pavel Šumpík (Czechy). Gdyby patrzeć na wyłącznie na zeszłoroczne wyniki to przed szansą medalową stanąłby bez wątpienia Patryk Goszczurny. W tej kategorii wszystko zmienia się jednak bardzo dynamicznie, acz wicemistrz naszego kraju, podobnie jak mistrz Dominik Krzyśków oraz pierwszoroczny Jan Jackowiak zdecydowanie mogą zaskoczyć, a długi dystans powinien im sprzyjać.

Na starcie stanie także wielka gwiazda juniorskiego peletonu, czyli Héctor Álvarez (Hiszpania). Groźni bez wątpienia powinni być Niemcy, a mianowicie Paul Fietzke, Ian Kings i Benedikt Benz. O lokaty w czołówce powalczą zapewne także Felix Ørn-Kristoff i Marius Innhaug Dahl (Norwegia), Aldo Taillieu, Jasper Schoofs i Matisse Van Kerckhove (Belgia), Erazem Valjavec (Słowenia), Senna Remijn i Michiel Mouris (Holandia), Kasper Borremans (Finlandia), Lorenzo Finn (Włochy), Ron Rooni (Estonia), Tamás Hancz i Zsombor Tamás Takács (Węgry) czy Nicholas Van der Merwe (Bułgaria).

Faworytki rywalizacji juniorek

Tylko 8 z 45 juniorek zaprezentowało się przed rokiem na Mistrzostwach Europy, a najwyżej z nich była wówczas Fee Knaven (Holandia), która zajęła 5. miejsce. 17-latka wydaje się być główną faworytką, acz przewidywanie wyników wśród pań jest troszkę jak wróżenie z fusów. Jeśli jednak miałbym typować potencjalne medalistki to w tym gronie znalazłyby się Viktória Chladoňová (Słowacja), Paula Ostiz (Hiszpania), Megan Arens (Holandia), Milana Ushakova (Ukraina) czy Daniela Hezinová (Czechy).

W stawce juniorek zobaczymy 3 Polki – do walki stanie mistrzyni naszego kraju Alicja Matuła, wicemistrzyni Weronika Wąsaty oraz Nadia Hartman.

Transmisja

Zmagania elity zostaną pokazane w Eurosporcie 1 oraz w TVP Sport. Ich plan prezentuje się następująco:

  • ITT kobiet: 15:00 – 16:30
  • ITT mężczyzn: 16:30 – 17:50

Jeśli chodzi o młodsze kategorie wiekowe to relacje na swojej stronie internetowej uec.ch zapowiada Europejska Unia Kolarska, zaplanowany jest także live timing dostępny pod tym linkiem.


Wszystko o Mistrzostwach Europy w kolarstwie szosowym 2024:

Poprzedni artykułPrimož Roglič – Skoczek, który został legendą kolarstwa
Następny artykułMistrzostwa Europy 2024: Paula Ostiz ze złotem na czas, Alicja Matuła 11.
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze