fot. MAT Atom Deweloper Wrocław

Prologiem rozpocznie się dziś 29. edycja Giro Toscana kobiet, rozgrywanego jako Memoriał Micheli Fanini. Podobnie jak w poprzednich latach, na starcie zobaczymy dwie polskie drużyny − MAT ATOM Deweloper Wrocław oraz TKK Pacific Nestle Fitness. 

Od czwartku do niedzieli zawodniczki elity będą ścigały się we włoskim wyścigu Giro Toscana. Będzie to 29. edycja zmagań, odbywających się ku czci Micheli Fanini – włoskiej kolarki, która w swoim dorobku miała między innymi mistrzostwo kraju, zwycięstwo w Giro d’Italia Femminile oraz brązowy medal światowego czempionatu w drużynowej jeździe na czas. Zmarła w 1994 roku, w wieku zaledwie 21 lat, na skutek wypadku samochodowego.

Czterodniowa rywalizacja rozpocznie się płaskim prologiem, który zostanie dziś rozegrany na nieco ponad 2-kilometrowej trasie w Campi Bisenzio. Kolejne trzy etapy będą sprzyjały zawodniczkom dobrze czującym się na ściankach i w pagórkowatym terenie.

Biało-Czerwone od lat bardzo dobrze radzą sobie na trasie włoskiego wyścigu. Dwukrotnie triumfowała w nim Małgorzata Jasińska, obecnie selekcjonerka reprezentacji Polski, a w 2022 roku zwyciężyła tu Agnieszka Skalniak-Sójka, wyprzedzając Dominikę Włodarczyk.

W tegorocznej edycji zobaczymy dwie polskie ekipy − MAT ATOM Deweloper Wrocław oraz TKK Pacific Nestle Fitness Toruń. Pierwsza z nich przyjechała do Włoch w składzie: Monika Brzeźna, Katarzyna Wilkos, Malwina Mul, Tamara Szalińska, Olga Wankiewicz oraz Nikol Płosaj. Pierwsze dwie zawodniczki wywalczyły niedawno złoty i srebrny medal Górskich Szosowych Mistrzostw Polski, natomiast Malwina Mul, Tamara Szalińska i Olga Wankiewicz startowały w prestiżowym Tour de l’Avenir dla orliczek.

Barwy toruńskiego Pacificu we Włoszech będą reprezentowały Patrycja Lorkowska, Natalia Krześlak, Zuzanna Chylińska, Eliza Rabażyńska, Julia Włodarczyk oraz Emilia Staniek. Zawodniczki mają już za sobą start w Trofeo Citta di Longarone i Memorial Chiara Pietrobon. W pierwszym wyścigu Patrycja Lorkowska zajęła 7. miejsce, a w drugim Eliza Rabażyńska finiszowała na trzeciej pozycji.

Poprzedni artykułRenewi Tour 2024: Alec Segaert najlepszy w „czasówce”, Filip Maciejuk na 8. miejscu
Następny artykułVuelta a España 2024: Lennert Van Eetvelt wycofał się z wyścigu. „Nie mogłem oddychać”
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze