fot. Tour de France Femmes / A.S.O. / Thomas Maheux

Możemy odliczać godziny do ostatnich rozstrzygnięć podczas 3. edycji Tour de France Femmes. Na dobę przed zakończeniem wyścigu jego liderką pozostaje Katarzyna Niewiadoma, która ma wyraźną przewagę nad rywalkami. Co dzieje się w głowie Polki, przed którą otworzyła się szansa na największy sukces w karierze?

7. etap Tour de France Femmes wygrała walcząca o tytuł królowej gór uciekinierka Justine Ghekiere (AG Insurance – Soudal Team). O ile w Belgii, a może i na prawie całym świecie było to coś pięknego dla kibiców kolarstwa, o tyle w Polsce zapewne niejeden kibic nerwowo siedział przed telewizorem czekając na momenty gdy realizator przestanie pokazywać ucieczkę i przełączy się na peleton, w którym w żółtej koszulce jechała Katarzyna Niewiadoma. Polka, najpierw otoczona koleżankami z Canyon//SRAM Racing, na ostatnich kilometrach zaś nieco osamotniona, świetnie broniła się przed atakami rywalek, a na 1000 metrów przed metą sama przyspieszyła i na jej kole została tylko Demi Vollering. Choć główna rywalka zdołała ją wyprzedzić tuż przed kreską to u progu królewskiego etapu w lepszej sytuacji jest Polka – ma minutę i 15 sekund przewagi nad Holenderką z Team SD Worx – Protime.

To był dla nas bardzo dobry dzień! Pojechałyśmy idealny wyścig. Dostawałam dużo wsparcia od mojego zespołu, co pozwoliło mi zaoszczędzić energię na finał. Oczywiście był to super długi i bardzo wymagający od samego początku etap, więc jestem bardzo zadowolona z tego, jak moje nogi czuły się w finale. Nic nie straciłyśmy, nadal jesteśmy na czele. Zostały 24 godziny!

— opowiadała szeroko uśmiechnięta Katarzyna Niewiadoma.

Nie zawsze zdarza się, że jadący w żółtej koszulce lidera zawodnik atakuje jeszcze swoich rywali. Katarzyna Niewiadoma nie zamierzała jednak wpisywać się w tego typu schematy i kilkukrotnie sama zaciągała by na kilometr przed metą zerwać praktycznie wszystkie rywalki i metę przeciąć w towarzystwie jedynie Demi Vollering. Taki był plan?

Szczerze mówiąc chciałam nadrobić nad wszystkimi. Jutro będzie bardzo ważny dzień zarówno w mojej karierze, jak i w całej historii mojego zespołu. Jesteśmy na to gotowi i cieszymy się, że przystąpię do ostatniego etapu w żółtej koszulce. Myślę, że wszyscy w zespole są bardzo zmotywowani. Jesteśmy tutaj, aby realizować nasze marzenia

— zakończyła Katarzyna Niewiadoma pytana na gorąco, na mecie w Le Grand-Bornand.

Jutro przed zawodniczkami ostatni etap – ten będzie liczył niemal 160 kilometrów i po drodze zawodniczki przejadą m.in. przez Col du Glandon (19,7km; 7,2%) by zmagania zakończyć na legendarnym Alpe d’Huez (13,8km; 8,1%). Start o 14:00, metę panie mają osiągnąć przed 19:00. Zapowiada się prawdziwe górskie widowisko!

Czołówka klasyfikacji generalnej Tour de France Femmes 2024 po 7. etapie:

1  NIEWIADOMA Katarzyna Canyon//SRAM Racing 20:00:52
2  PIETERSE Puck Fenix-Deceuninck 0:27
3  KERBAOL Cédrine CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team 0:37
4  LABOUS Juliette Team dsm-firmenich PostNL 1:01
5  DE JONG Thalita Lotto Dstny Ladies 1:09
6  VAN ANROOIJ Shirin Lidl – Trek 1:12
7  ROOIJAKKERS Pauliena Fenix-Deceuninck 1:13
8  VOLLERING Demi Team SD Worx – Protime 1:15
9  MUZIC Évita FDJ – SUEZ 1:25
10  GHEKIERE Justine AG Insurance – Soudal Team 1:27
11  LIPPERT Liane Movistar Team 1:47
12  REALINI Gaia Lidl – Trek 1:49
13  BRAND Lucinda Lidl – Trek 2:01
14  VOS Marianne Team Visma | Lease a Bike 2:20
15  MEIJERING Mareille Movistar Team 2:32
16  MAGNALDI Erica UAE Team ADQ 2:39
17  GIGANTE Sarah AG Insurance – Soudal Team 3:00
18  CLAES Lotte Arkéa – B&B Hotels Women 3:53
19  AALERUD Katrine Uno-X Mobility 4:08
20  SMULDERS Silke Liv AlUla Jayco 4:10
21  GARCÍA Mavi Liv AlUla Jayco 4:25
22  CURINIER Léa FDJ – SUEZ 5:08
23  ARZUFFI Alice Maria CERATIZIT-WNT Pro Cycling Team 5:42
24  FAULKNER Kristen EF-Oatly-Cannondale 6:01
25  BUNEL Marion St Michel – Mavic – Auber93 WE 6:15

 


Wszystko o 3. Tour de France Femmes avec Zwift:

Poprzedni artykułTour of Denmark 2024: Jelte Krijnsen z pierwszym profesjonalnym triumfem
Następny artykułVuelta a España 2024: Brandon McNulty pierwszym liderem!
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Jasiek
Jasiek

So proud! Myślę że te 1:15 nad Vollering to taka przewaga na styk, żadna inna zawodniczka Kasi raczej nie ucieknie

Darek
Darek

Będzie ciężko. Vollering w formie stać na odrobienie tej straty. Trzymam kciuki za Kasię.

Byłem tu
Byłem tu

Kasiu, jeszcze jedna 'Górka’ i masz to! Trzymaj się mocno, a my trzymamy kciuki.

Leszeu
Leszeu

Trzymamy kciuki Kasia

Zebek
Zebek

Godzinę rozpoczęcia w niedzielę to już ciężko podać, nie?

Bartek23
Bartek23

Było mi bardzo żal Pani Kasi Niewiadomej, kiedy smutna udzielała wywiadu po wyścigu ze startu wspólnego na igrzyskach. Było widać ile ona włożyła pracy by zdobyć medal olimpijski. Niech dzisiaj się się jej uda i wygra to kobiece Tour de France.