fot. Tour de Pologne

Michał Paluta na trzecim etapie umocnił się na czele klasyfikacji górskiej Tour de Pologne. Reprezentant Polski wygrał wszystkie górskie premie i mógł wejść na podium w Dusznikach-Zdroju.

Tak samo, jak na pierwszym etapie w ucieczkę dnia zabrali się m.in. Michał Paluta i Jan Maas. Na początek wyścigu polski kolarz wywalczył trykot najlepszego górala i zamierzał go bronić. Holender z Team JaycoAlUla celował w odebranie Palucie prowadzenia. Polak okazał się jednak lepszy od swojego głównego konkurenta na czterech premiach – Przełęcz Walimska, Przełęcz Jugowska, Góra Św. Anny i Karłów.

Walczyłem z nim na każdym z podjazdów i na każdym był za nią. Udawało mi się wygrywać, ale też to sprawia, że przewaga w klasyfikacji górskiej nie jest taka duża. Na każdej premii drugim zawodnikiem jest Jan Maas i to wygrywanie to tylko takie dokładanie punktu po punkcie. A to mało do tego, aby przesądzić o zwycięstwie w klasyfikacji

– powiedział dziennikarzom Michał Paluta po zakończeniu 3. etapu wyścigu.

Na Tour de Pologne wprowadzony został eksperyment jazdy bez łączności radiowej na poszczególnych odcinkach. Michał Paluta musiał sobie radzić dzisiaj bez słuchawek, ale sądząc po jego wyniku na premiach górskich oraz wypowiedzi po etapie, nie był to dla niego problem.

Na co dzień jeżdżę w wyścigach niższej kategorii i tam różnie z tym bywa. Dzisiaj nie miałem słuchawek i nawet nie czułem potrzeby, żeby je mieć. Najważniejsze informacje mam napisane na swojej kierownicy. Uważam, że taki sposób jest ciekawszy. A jaki ma to wpływ na bezpieczeństwo, to się okaże

– skomentował Paluta.

Na etapach numer 4 i 5 na trasie do pokonania będzie tylko po jednej premii górskiej. Dla Michała Paluta w kontekście zwycięstwa w klasyfikacji najbardziej istotny będzie odcinek z Wadowic do Bukowiny. Tam rozstrzygną się losy rywalizacji o miano najlepszego górala.

W sobotę bardzo wymagający etap, wcześniej dwa nieco łatwiejsze. Ale to zawodowy sport i nigdy nie można przewidywać, że coś będzie łatwe, a coś trudne. To zależy od warunków pogodowych i od tego, jak poszczególne drużyny będą chciały podejść do rozegrania etapu. Jadę dzień po dniu, skupiając się na walkę w klasyfikacji górskiej, jednocześnie szukając miejsca, gdzie mogę zaoszczędzić jak najwięcej energii. Na razie muszę się wyspać i jutro będziemy myśleć, co będzie dalej

– zakończył polski kolarz.

W klasyfikacji górskiej reprezentant Polski zgromadził już 28 punktów. To o 11 oczek więcej od Jana Maasa. Wspomniana dwójka wypracowała dużą przewagą dla pozostałymi kolarzami. Inni sklasyfikowani w rankingu mają na swoim koncie dwa lub jeden punkt.

Z Dusznik-Zdroju, Marek Bala

Poprzedni artykułTour of Denmark 2024: Kolarze Team dsm-firmenich PostNL wygrywają pierwszy etap
Następny artykułTurul Romaniei 2024: Gieracki 5. na pierwszym etapie, Kubiš najlepszy z ucieczki
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze