W ostatni dzień igrzysk olimpijskich w Paryżu uwaga polskich kibiców będzie skupiona na welodromie w Saint-Quentin-en-Yvelines, gdzie odbędzie się między innymi omnium kobiet z Darią Pikulik oraz keirin mężczyzn, w którym wystartuje Mateusz Rudyk.
Przed nami ostatni dzień igrzysk olimpijskich. Trwająca ponad 2 tygodnie impreza na sam koniec przygotowała dla nas interesujące zmagania na torze w podparyskim Saint-Quentin-en-Yvelines — z polskimi akcentami. W omnium, czyli torowym wieloboju, weźmie dziś udział Daria Pikulik, która od lat należy do światowej czołówki i jest byłą brązową medalistką mistrzostw globu.
Rywalizacja 22 zawodniczek rozpocznie się scratchem — 7,5-kilometrowym wyścigiem na kreskę. Następnie na takim samym dystansie rozegrane zostaną wyścigi tempowe, w których po czwartym okrążeniu będzie można zdobywać po jednym punkcie na każdym finiszu. Za nadrobienie rundy zawodniczka uzyskuje 20 punktów. Trzecią konkurencją jest widowiskowy wyścig eliminacyjny, w którym co 2 rundy ostatnia zawodniczka zostaje zdjęta z trasy.
Za pierwsze trzy konkurencje zawodniczki otrzymują punkty — 40 za zwycięstwo, 38 za drugie miejsce, 36 za trzecie i tak dalej. Wszystko konkluduje wyścig punktowy na dystansie 20 kilometrów. Co 10 okrążeń kolarki rywalizują na finiszu, na którym do zdobycia jest odpowiednio 5, 3, 2 i 1 punkt. Ostatni sprint jest punktowany podwójne, a za nadrobienie rundy zawodniczki otrzymują 20 oczek.
— Dać z siebie 100%. Wiem, że jestem najmocniejsza, jaka byłam w życiu. Może dzisiaj tego nie było do końca widać, ten początek nas trochę ugotował. W omnium wiem, że jestem liczącą się zawodniczką, wiem, że mam głowę do ścigania, jestem mocna. Nie poddaję się i walczę do końca. Mam nadzieję, że szczęście będzie po mojej stronie i wszystko się uda
— mówiła Daria Pikulik w rozmowie z Naszosie.pl. W Tokio biało-czerwoną zawodniczkę z walki o dobrą pozycję wyeliminowała kraksa.
Polka jest jedną z faworytek, ale wiele zawodniczek ma chrapkę na medal. Wśród nich są między innymi Georgia Baker (Australia), Letizia Paternoster (Włochy), Maike van der Duin (Holandia). Neah Evans (Wielka Brytania), mistrzyni olimpijska Jennifer Valente (USA) czy wielokrotna medalistka mistrzostw świata — bardzo dobrze znana z szosy — Lotte Kopecky (Belgia).
Dziś na welodromie odbędą się także decydujące biegi sprintu kobiet, bez Polek, oraz keirinu mężczyzn. Tam o dobry wynik powalczy Mateusz Rudyk, który wczoraj zakwalifikował się do ćwierćfinału. W nim zmierzy się między innymi z utytułowanymi zawodnikami, jak Jeffrey Hoogland, srebrny medalista w sprincie Matthew Richardson czy Kevin Quintero.
Do półfinałów awansuje 4 najlepszych kolarzy z 6-osobowego biegu. Keirin to specyficzna konkurencja sprinterska, w której przez pierwsze 3 okrążenia zawodnicy rozpędzani są przez dernę do 50 km/h. Przez kolejne 3 rundy sami walczą o wygraną.
— Udało się, choć nogi już nie są takie, jak były na początku, ale mam nadzieję, że dzisiaj je przepaliłem i trochę puści ten ból i jutro może będzie lepiej, ale zobaczymy
— powiedział nam wczoraj Mateusz Rudyk.
Ostatnia sesja zawodów w kolarstwie torowym rozpocznie się równo o godzinie 11.00.
Z welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk









