fot. UCI / Alex Whitehead / SWpix.com

Daria Pikulik przerwała milczenie i wystosowała komunikat, w którym poinformowała kibiców o tym, dlaczego nie oglądamy jej na starcie wyścigów od kilku miesięcy. Jak przekazała 29-letnia wicemistrzyni olimpijska z Paryża, przyczyną było zawieszenie przez organy antydopingowe związane z trzykrotnym ominięciem kontroli.

28 lutego tego roku po raz ostatni zobaczyliśmy Darię Pikulik na starcie wyścigu szosowego. Niedługo później, w połowie marca, Polka zniknęła ze składu worldtourowego Human Powered Health, dla którego jeździła nieprzerwanie od początku 2023 roku. 29-latka, która jest m.in. wicemistrzynią olimpijską z Paryża w torowym omnium, a także brązową medalistką mistrzostw Europy w kolarstwie szosowym w wyścigu ze startu wspólnego z 2024 roku, wyjaśniła teraz przyczynę takiego stanu rzeczy.

Daria Pikulik miała się dopuścić 3-krotnego pominięcia kontroli antydopingowej, a dokładniej tłumacząc na czym zwykle polegają takie sytuacje, polska kolarka po prostu nie znajdowała się w miejscu, które zadeklarowała wcześniej dla kontrolerów w momencie, w którym powinna być dla nich dostępna. Takie zdarzenia miały mieć miejsce we wrześniu i październiku 2023 roku, a następnie w październiku 2024 roku. 3. naruszenie oznacza automatycznie początek procedury prowadzącej do zawieszenia zawodniczki, aczkolwiek jak widzimy sprawa Polki ciągnęła się naprawdę długo.

Choć wciąż brak jakiegokolwiek komunikatu na temat zawieszenia Darii Pikulik czy to ze strony CAS, czy też POLADA, to z jej oświadczenia wynika, że ta została zawieszona na 1,5 roku – od grudnia 2024 roku do czerwca obecnego roku. Oznaczałoby to, że kara już się zakończyła, wyniki osiągane w tamtym okresie najprawdopodobniej zostaną skreślone, a 29-latka, jeśli tylko się zdecyduje, może powrócić do wyczynowego uprawiania sportu. W swoim oświadczeniu Polka nie wskazała jednak, czy ma zamiar jeszcze to robić.

Oświadczenie
Wiele pytań wymaga odpowiedzi i muszę stawić temu czoło. Chciałabym wyjaśnić dlaczego nie widzieliście mnie od marca na wyścigach. Zostałam zawieszona za niewstawienie się na trzech kontrolach dopingowych. Dwa razy przydarzyło mi się to w 09.2023 i 10.2023 roku. Zdając sobie sprawę z powagi sytuacji starałam systematycznie uzupełniać moje dane pobytowe w systemie, jednak przez moje niedopatrzenie i zdecydowanie większy natłok obowiązków sprawił, że we 09.2024 stało się to 3 raz. Ostatnie dwa lata spędziłam próbując bronić mojego dobrego imienia ostatecznie CAS wydał wyrok w marcu 2026 bez wymiaru kary uznając mnie za winną pominięcie kontroli. We wrześniu ostatecznie zostałam zawieszona na okres od 12.2024 do 06.2026. Był to okropnie ciężki czas dla mnie i moich najbliższych. Moja intencja nigdy nie było naruszenie przepisów antydopingowych. W swojej całej karierze miałam dziesiątki przebytych bezproblemowo kontroli dopingowych. Jednak muszę zaakceptować to co się wydarzyło i zamknąć to za sobą. Przepraszam wszystkich, których zawiodłam i dziękuję każdemu kto był w tym okresie ze mną.
Daria

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Daria Pikulik (@dariapikulik)

Poprzedni artykułMłodszy brat Pidcocka kończy karierę, syn Wigginsa z awansem do World Touru
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze