Madison kobiet był jedną z dwóch medalowych konkurencji torowych w piątkowy wieczór na igrzyskach olimpijskich w Paryżu. Polska para Daria i Wiktoria Pikulik ukończyły rywalizację na 7. pozycji. Zwyciężyły Włoszki Chiara Consonni i Vittoria Guazzini.
Zawodniczki średniodystansowe rywalizowały dziś na welodromie w Saint-Quentin-en-Yvelines w widowiskowym madisonie, w którym Polskę reprezentowały doświadczone siostry Daria i Wiktoria Pikulik, należące do światowej czołówki w tej konkurencji.
30-kilometrowy wyścig bardzo dobrze rozpoczęły mistrzynie świata, Elinor Barker i Neah Evans z Wielkiej Brytanii, które po czterech pierwszych finiszach miały na swoim koncie 11 punktów. Aktywnie jechały również Włoszki i Francuzki, natomiast siostry Pikulik na swój pierwszy punkt czekały właśnie do czwartego sprintu.
Tempo od samego początku było bardzo wysokie, a gdy doszło do lekkiego przestoju, na atak zdecydowały się Holenderki, które nadrobiły okrążenie i wysunęły się na prowadzenie. Tymczasem czołowe reprezentacje walczyły na finiszach, gdzie punkty za miejsca 2-4 zdobywały także Daria i Wiktoria Pikulik.
Walka o czołowe lokaty była zacięta. Odjechać od reszty stawki próbowały także Belgijki i Dunki, jednak nie dały rady na dobre urwać się rywalkom. Rundę nadrobiły natomiast Włoszki, które dzięki 20 punktom i trzem wygranym sprintom wysunęły się na pierwszą lokatę i wydawało się, że złoty medal mają w kieszeni. Niewielki, torowy peleton całkowicie rozpadł się na finałowych 10 okrążeniach, na których najlepiej poradziły sobie Brytyjki, wskakując rzutem na taśmę na 2. pozycję. Z dorobkiem 31 punktów nie zdołały jednak wyprzedzić Włoszek, cieszących się z tytułu mistrzyń olimpijskich. Brązowy medal powędrował do innych zawodniczek, które zaryzykowały atakiem — Holenderek.
Daria i Wiktoria Pikulik zakończyły rywalizację na 7. pozycji, mając na swoim koncie 14 oczek. Przed pierwszą ze wspomnianych sióstr jeszcze niedzielna rywalizacja w omnium.
Kolarki przejechały dziś dystans 120 okrążeń ze średnią prędkością dochodzącą do 55 km/h i w rozmowie po zmaganiach przyznawały, że był to najszybszy madison w ich życiu. Wywiady z obiema siostrami zostaną opublikowane jutro rano.
Z welodromu w Saint-Quentin-en-Yvelines dla Naszosie.pl, Kacper Krawczyk










Warto posłuchać wywiadu z Paniami na TVP Sport o tym jak wspaniały związek leśnych dziadów je wspiera.