Nie tak wyścig Tour de France wyobrażała sobie francuska drużyna. Śrubuje ona swój niechlubny rekord bez zwycięstwa.
Przed rozpoczęciem 111. „Wielkiej Pętli” David Gaudu mówił o tym, że marzy o podium tego wyścigu. Dość niespełniony do tej pory Francuz pojechał słaby wyścig i nie liczył się na żadnym z etapów, nie mówiąc o klasyfikacji generalnej. Najwyżej uplasował się Valentin Madouas, ale było to 25. miejsce z prawie dwoma godzinami straty…
Od czasu do czasu ataków próbował wspomniany Madouas i z podobnej strony pokazywał się młody Lenny Martinez. Jednak na niewiele się to zdało. Francuska drużyna wypadła blado i nie mogła się cieszyć z etapowego zwycięstwa w swoim krajowym wyścigu.
Tym samym ekipa Groupamy ślubuje swój „rekord” bez zwycięstwa etapowego w Wielkich Tourach. Ostatni raz kolarze tej drużyny mogli się cieszyć z triumfu w Cuneo podczas Giro d’Italia w 2022 roku. Wtedy sprinterski etap wygrał Arnaud Démare.
Kolejna szansa już podczas hiszpańskiej Vuelty, gdzie na starcie powinni pojawić się David Gaudu i Lenny Martinez. Pytanie brzmi: Czy odnajdą oni formę, która im to umożliwi?









Wszystko przez zmianę rowerów…