fot. Toruński Klub Kolarski Pacific - Nestlé Fitness Cycling Team

W sumie aż 5 medali tegorocznych Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym powędrowało do kolarek TKK Pacific Nestle Fitness. 3 z nich zdobyła podwójna zwyciężczyni w stawce orliczek Zuzanna Chylińska, ale swoje srebro na czas i brąz ze startu wspólnego wśród orliczek do dorobku toruńskiej ekipy dołożyła Natalia Krześlak.

Tak się złożyło, że w stawce orliczek oba komplety medali – zarówno w jeździe indywidualnej na czas, jak i w wyścigu ze startu wspólnego trafiły do dokładnie tych samych trzech kolarek. Złota wygrywała Zuzanna Chylińska, a jej klubowa koleżanka Natalia Krześlak do czwartkowego srebra w niedzielę dołożyła brąz „zamieniając się” miejscami z Olgą Wankiewicz. Co czuła na mecie 21-latka z toruńskiej ekipy?

Jest super. Mamy złoto i brąz! Dziękuję całemu mojemu zespołowi, trenerowi Leszkowi Szyszkowskiemu, naszemu cudownemu panu serwismenowi Hubertowi Czarneckiemu, wszystkim sponsorom, bo bez firmy Pacific Nestle Fitness możemy się rozwijać, iść do przodu bez presji, która teraz w kolarstwie jest bardzo obecna. My możemy się spokojnie rozwijać i cieszę się, że nie ma tej presji ze strony Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, gdzie studiujemy w pionierskim programie kariery dwutorowej. Na pewno dokonałyśmy tu czegoś niesamowitego – 1. i 2. miejsce w jeździe na czas to był już dobry prognostyk, ale złoto i brąz w starcie wspólnym pokazało, że to nie jest przypadek. Przybiłyśmy pieczątkę niesamowicie solidnego, silnego zespołu. Trener nas poprowadził po mistrzowsku i najważniejsze jest to, że wciąż budujemy się jako młode zawodniczki. Jestem też rzecz jasna niesamowicie dumna nie tylko z całego zespołu, ale i po prostu z siebie

— obszernie opowiadała Natalia Krześlak.

Sam wyścig był momentami bardzo specyficzny. Choć końcowe rozstrzygnięcie w postaci walki z dość sporego odjazdu pełnego faworytek oraz kolarek z polskich ekip było zgodne z tym, czego można było się spodziewać na starcie to rozpoczęcie i regularna jazda z prędkością poniże 20 km/h mogła zaskakiwać. Z czego to wynikało?

Faktycznie start był niesamowicie wolny, byłyśmy wręcz lekko w szoku. Panowała dezorientacja, konsternacja, która przerodziła się w takie zakłopotanie. Jedna zawodniczka nam odjechała, zrobiła się minuta, dwie, cztery, a my byłyśmy zaskoczone, ale musiałyśmy zachować zimną krew – wokół nas było mnóstwo zawodniczek z zawodowego peletonu, a tu się okazało na koniec, że rywalizujemy z nimi ramię w ramię i wygrywamy z nimi. Ten wyścig później był już dużo dynamiczniejszy, odjechałyśmy w 11, tym ja i Zuzia, a tam skoki, skoki, wachlarz podwójny, znowu skoki, rantowanie – trzeba było być skoncentrowanym, a my dałyśmy radę

— relacjonowała 21-latka z TKK Pacific Nestle Fitness.

Na ostatniej rundzie odjechały Dominika Włodarczyk, Marta Jaskulska i Zuzanna Chylińska, a gdy różnica przekroczyła 2 minuty stało się jasne, że druga grupa nie powalczy już o medale w elicie. Otwartą sprawą pozostawały jednak dwa krążki w kategorii do lat 23, albowiem razem jechały Olga Wankiewicz i Martyna Szczęsna z MAT Atom Deweloper Wrocław oraz bohaterka tej rozmowy Natalia Krześlak. Kolarce toruńskiej ekipy udało się wywalczyć brąz.

Pod koniec rywalizowałyśmy nie tylko w elicie, ale też jako orliczki i jestem z siebie niesamowicie zadowolona, że choć jestem bardziej dysponowana do kolarstwa szosowego, ale tego po górkach to tu po płaskiej, wietrznej trasie dałam radę. Tym startem, tak jak mówiłam już po czasówce, buduję siebie, swoją markę jako zawodniczki

— zakończyła Natalia Krześlak.

W Płocku rozmawiał Jakub Jarosz


Mistrzostwa Polski 2024:

Poprzedni artykułTour de France 2024: Arnaud Démare wraca po etapowe zwycięstwa
Następny artykułTour de France 2024: Lista startowa wyścigu
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Tomasz
Tomasz

Szanowny Panie Redaktorze,

proszę nie odbierać sprawczości zawodniczce „Kolarce toruńskiej ekipy udało się wywalczyć brąz”. Natalia wywalczyła brąz – nic się jej nie udało. Medal zawdzięcza sobie, wielu małym krokom, które postawiła na drodze do tego sukcesu, a nie jakiejś tajemniczej „opatrzności”, co sugeruje zwrot „udało się”.
Pozdrawiam