fot. Kacper Krawczyk / Naszosie.pl

2 medale w wyścigu ze startu wspólnego juniorek podczas Mistrzostw Polski powędrowały do kolarek ALKS Stal Grudziądz. Srebro po dwójkowym finiszu z odjazdu dnia wywalczyła Zuzanna Marecka, po brąz zaś w końcówce pięknie wyskoczyła Milena Tarasewicz.

ALKS Stal Grudziądz był najaktywniejszym klubem na trasie tegorocznych Mistrzostw Polski w wyścigu ze startu wspólnego juniorek. Najpierw w 4-osobowym odjeździe znalazła się Zuzanna Marecka, a z tyłu jej koleżanki skutecznie rozbijały pogoń, zaś w końcówce skoki zaczęły przypuszczać jedna po drugiej przedstawicielki tego klubu próbując dogonić zgubione z ucieczki Paulinę Lipietę i Adriannę Byrę. Ta sztuka udała się Milenie Tarasewicz, która dzięki śmiałej akcji a ostatnich kilometrach wywalczyła brązowy medal. Jakie to uczucie dla grudziądzkich kolarek, które zamiast odbierać w piątek świadectwa jak rówieśnicy odebrały krążki Mistrzostw Polski?

Szczerze to liczyłam na złoto, ale wyszło jak wyszło. Rywalka może nie tyle była mocniejsza fizycznie, ale świetnie rozegrała to psychicznie

— mówiła Zuzanna Marecka tuż po zakończeniu rywalizacji, a swoje 3 grosze dodawała stojąca obok Milena Tarasewicz.

Jestem w szoku, nadal nie wierzę i czekam aż to zobaczę na wynikach.

O losach złotego medalu zadecydował odjazd zawiązany na pierwszych kilku kilometrach wyścigu. Najpierw czteroosobowa, a od początku drugiej rundy dwuosobowa akcja z ogromną przewagą zameldowała się na mecie w Płocku.

Tak naprawdę od początku wiedziałam, że to pójdzie, bo u nas jest tak, że jak już idzie mocna grupa to zwykle dojeżdża. Mieliśmy dobry układ, bo wraz ze mną poszła kolarka z Darłowa, Częstochowy i Wielunia. To ja zainicjowałam ten atak, miałyśmy iść mocno od początku i to wyszło. Lepiej dojechać do mety w takiej ucieczce niż czekać nie wiadomo na co w grupie

— mówiła Zuzanna Marecka, po czym ponownie swoje 3 grosze wtrącała brązowa medalistka Milena Tarasewicz.

Nasze dziewczyny starały się tego nie kasować, wręcz zwalniałyśmy grupę. Tak naprawdę tylko Społem Łódź coś atakowało.

Wiemy jak wyglądał wyścig z perspektywy uciekającej Zuzanny Mareckiej, ale co czuła jadąca w peletonie Milena Tarasewicz? Kolarki ALKS Stal Grudziądz z jednej strony spowalniały główną grupę by pomóc swojej koleżance, z drugiej jednak przez większość dnia wydawało się, że tym samym pozostałe traciły szanse na zdobycie jakiegokolwiek krążka. Nagle na ostatnich kilometrach niesamowicie mocno odjechała Milena Tarasewicz, ta dopadła do Pauliny Lipiety i Adrianny Byry i ograła je na finiszu.

Udało się, choć nie wierzyłam. Na drugim okrążeniu pod górkę odpadałam, ale spięłam się, dojechałam do grupy i na 5 kilometrów przed metą skoczyłam, dojechałam do tamtej dwójki i wjechałyśmy razem na finisz, który wygrałam

— opowiadała szeroko uśmiechnięta Milena Tarasewicz.

Juniorki jako pierwsze zmierzyły się z trudami rundy poprowadzonej przez Płock oraz miejscowości położone na zachód od tego przeszło 100-tysięcznego miasta. Jak młode kolarki z ALKS Stal Grudziądz oceniają to okrążenie?

Trasa jest niby płaska, ale w rzeczywistości bardzo wymagająca. Było kilka hopek, a to w połączeniu z tym gorącem na pewno wpływało na rywalizację i samopoczucie. Trzeba było dużo pić, jeść, a i sam finisz był bardzo wymagający

— opowiadała Milena Tarasewicz, a stojąca obok Zuzanna Marecka wyraźnie jej przytakiwała.

Mówi się, że pierwszy rok w juniorce to czas, kiedy młode dziewczyny nabierają niezbędnej w tym sporcie pewności siebie i na dobre wchodzą w ten sport na poziomie kompetytywnym. Zawodniczki ALKS Stali Grudziądz pojechały bez jakichkolwiek kompleksów. Co jest źródłem takiej odważnej jazdy w wykonaniu kolarek tej drużyny?

Wszystko siedzi w głowie, trzeba uwierzyć tylko

— bez cienia zawahania powiedziała Milena Tarasewicz.

Patrzyłam na wyniki z Pucharów, regularnie byłam wysoko, więc czemu miałabym nie wierzyć w siebie? Udało się, mam medal i choć mogłoby być lepiej to nie jest źle!

— podkreśliła Zuzanna Marecka.

W Płocku rozmawiał Jakub Jarosz


Redakcja Naszosie.pl będzie relacjonowała dla Państwa wszystkie wydarzenia z Mistrzostw Polski w kolarstwie szosowym Płock 2024 prosto z serca wydarzeń. Przygotujemy relacje tekstowe z każdego dnia rywalizacji, a także obszerne zapowiedzi, podsumowania zmagań każdej kategorii oraz liczne wywiady. Śledźcie nasz portal podczas tego wyjątkowego wydarzenia!

Poprzedni artykułKornelia Braun złotą juniorką mimo choroby: „Ten sukces jest taką wisienką na torcie”
Następny artykułMarek Kapela z pierwszą koszulką ze startu wspólnego: „Czułem, że zdobędę medal”
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze