fot. UCI Cyclo-cross World Cup

W sobotę w Gullegem rozegrano przełajowe wyścigi Hexia Cyclocross. Zmagania elity padły łupem Michaela Vanthourenhouta (Pauwels Sauzen-Bingoal) i Zoe Bäckstedt (Canyon//SRAM Racing).

6 stycznia w Belgii został rozegrany jeden z nielicznych, prestiżowych wyścigów, które nie wchodzą w skład żadnego cyklu imprez – Hexia Cyclocross Gullegem. Ze względu na napięty kalendarz startów, wielu zawodników i zawodniczek zdecydowało się na odpuszczenie sobotniego wyścigu.

Zmagania elity mężczyzn najlepiej rozpoczął Thibau Nys (Baloise Trek Lions), ale po chwili został wyprzedzony przez Landera Loockxa (TDT-Unibet). W czołówce dochodziło do licznych przetasowań – na wysokie pozycje awansowali Joran Wyseure (Crelan-Corendon) oraz Gianni Vermeersch (Alpecin-Deceuninck).

Były mistrz świata orlików – Wyseure – wypracował sobie niewielką przewagę, ale w pogoń za nim pognali Michael Vanthourenhout (Pauwels Sauzen-Bingoal) i Thibau Nys (Baloise Trek Lions), spawając powstałą lukę. W kolejnych minutach na ataki decydowali się kolejno Nys i Vanthourenhout. Aktualny mistrz Europy był w stanie odjechać rywalom i z okrążenia na okrążenie powiększał swoją przewagę.

Tymczasem na drugą pozycję awansował Cameron Mason (Cyclocross Reds), który samotnie utrzymywał się kilkadziesiąt sekund za Michaelem Vanthourenhoutem. W takiej kolejności zawodnicy przecięli linię mety. Zaciętą walkę o trzecie miejsce stoczyli Joran Wyseure i Thibau Nys. Ostatecznie na najniższym stopniu podium stanął pierwszy z nich.

Rywalizacja elity kobiet rozpoczęła się natomiast od świetnego startu zawodniczek Crelan-Corendon – Inge van der Heijden i Manon Bakker – a także Zoe Bäckstedt (Canyon//SRAM Racing). Wykorzystując umiejętności techniczne, trzy kolarki odjechały rywalkom i na zmianę dyktowały bardzo wysokie tempo.

Problem z dołączeniem do czołówki miała główna faworytka, Ceylin del Carmen Alvarado, która nie ukończyła wyścigu w Gullegem.

Trzy zawodniczki nawzajem wyprowadzały kolejne ciosy, ale kluczowy zadała Brytyjka, która na dwie rundy do końca oderwała się od holenderskich rywalek i nie dała się dogonić. Sięgnęła tym samym po swoje pierwsze zwycięstwo w tym sezonie. Na kolejnych pozycjach uplasowały się Manon Bakker oraz Inge van der Heijden.

Poprzedni artykułPoznaliśmy trasę polskiego wyścigu UCI Tour de Kurpie
Następny artykułMedia: Simon Yates celuje w Tour de France 2024
Kacper Krawczyk
Szukam ciekawych historii w wyścigach, które większość uważa za nieciekawe.
guest
0 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze