Drugi tydzień Tour de France nie zawiódł – zarówno jeśli chodzi o polskie emocje, jak i walkę między faworytami klasyfikacji generalnej. Michał Kwiatkowski zaciekle (i z powodzeniem) walczący o zwycięstwo etapowe, wciąż niedokończone batalie o końcowy triumf i końcowe podium… Tym wszystkim żyliśmy przez ostatnie 7 dni i o tym porozmawialiśmy w nieco dłuższym niż zwykle podcaście.








Temat ciekawy, nie tylko w kolarstwie wiele się mówi, że „ten zawodnik miał talent, ale głowa nie dojeżdżała” albo „zdrowie nie pozwalało”. Może należy postawić tezę, że psychika, charakter czy zdrowie (predyspozycje do kontuzji) to też element talentu, predyspozycji do danego sportu :)?
Bardzo fajnie się Was słucha Panowie 🙂 nie wiem czy jest taki plan ale przy każdym wielkim turze widziałbym taki podcast no i przynajmniej przy monumntach 🙂
Bardzo miło to słyszeć, dziękujemy:). Co do podcastu, to działa on regularnie od około 3 miesięcy i nie planujemy znikać. Co prawda raczej nie należy spodziewać się codziennego formatu w przypadku Vuelty, ale na pewno przygotujemy na nią coś specjalnego. Przed nami też Tour de Pologne, mistrzostwa świata, a po nich wróci także „Tygodniówka”, w której – jak robiliśmy to przed Tourem – będziemy rozmawiać o najważniejszych wydarzeniach z ostatnich 7 dni 🙂
Dobrze się to słucha, wspaniałą robota ?. Może w następnym poruszycie temat podobieństw Armstraga do Vinegoo? Zwycięstwo za wszelką cenę, jeden wyścig w sezonie docelowy, kosmiczne nokauty w czasówkach, takie tam rzeczy.
Dziękujemy 🙂
Na pewno jutro o tym porozmawiamy!
Na pewno jest to jedna z części składowych tego, co zwiemy talentem. Swoją drogą – na portalu Velo (wcześniej VeloNews) ukazał się dziś wywiad z samym zainteresowanym, który przyznał, że wciąż chciałby dostać jakiś GT. Jako przykład podał Giro razem z Olavem Kooijem, dodając, że nie potrzebowałby całej drużyny i mógłby być osamotniony i po prostu samemu oszczędzać energię. Ciekawe było też zdanie: „Kiedy nie myślę o oczekiwaniach, jestem lepszym kolarzem” i następująca po nim wypowiedź, w którym sam Kuss poniekąd potwierdził, że głowa czasem nie dojeżdża.