fot. UAE Team Emirates/ A.S.O./Pauline Ballet

Rozpoczęła się decydująca faza drugiego tygodnia Tour de France. Rywalizacja o zwycięstwo na Grand Colombier zostanie zapamiętana przede wszystkim przez Michała Kwiatkowskiego i polskich kibiców. Co nie znaczy, że nie mieliśmy kolejnego pojedynku Tadeja Pogačara i Jonasa Vingegaarda. 

Przed Tadejem Pogačarem z ucieczki na metę przyjechali tylko Michał Kwiatkowski i Maxim Van Gils. Do momentu odjazdu Polaka Belg miał duże szanse na końcowy triumf. Ostatecznie kolarz Lotto Dsnty stracił 47 sekund.

Przez cały dzień było mocne tempo. Na początku podjazdu było przyspieszenie, ale na szczęście mogłem jechać swoim tempem. Kwiatkowski był dzisiaj zdecydowanie silniejszy. Na ostatnim kilometrze usłyszałem, że zbliżają się kolarze z czołówki klasyfikacji generalnej. Jechałem na tyle mocno, że mnie nie dogonili

– powiedział Maxim Van Gils.

Walka o prowadzenie w klasyfikacji generalnej toczyła się przez cały etap między zespołami dwóch głównych faworytów, ale główni aktorzy włączyli się do akcji dopiero na pół kilometra przez szczytem. To oczywiście było z korzyścią dla Michała Kwiatkowskiego. Nie mogli już bowiem go dogonić. Tadej Pogačar wyprzedził o trzy sekundy Jonasa Vingegaarda i łącznie z bonifikatą zyskał nad nim siedem sekund. Na mecie nie krył podziwu dla jazdy Michała Kwiatkowskiego.

Świetnie było zdobyć kilka sekund. Jednak czapki z głów przed ucieczką i Michałem Kwiatkowskim. Myślę, że dzisiaj wszyscy byli bardzo zmotywowani. Nawet jeśli nie wygrałem, to było zwycięstwo w walce o żółtą koszulkę

– skomentował dzisiejszą rywalizację wicelider Tour de France.

W klasyfikacji generalnej przed alpejskimi etapami Jonas Vingegaard ma już tylko 9 sekund przewagi nad Tadejem Pogačarem. Sytuacja zapowiada jeszcze ciekawszą walkę. Dzisiaj lider wyścigu przyjął taktykę defensywną.

Celem było utrzymanie żółtej koszulki. I nadal ją mam, więc jestem szczęśliwy. Tadej jest bardziej dynamiczny ode mnie, więc ten etap bardziej jemu pasował. Nadal jestem zadowolony, że zachowałem koszulkę lidera

– powiedział po 13. etapie Vingegaard.

Poprzedni artykułMichał Kwiatkowski: „Zwycięstwo na Grand Colombier jest niesamowitym uczuciem”
Następny artykułArrivé #12 | Michał Kwiatkowski i nagroda za nieustępliwość [podcast]
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Anatol
Anatol

Super Kwiato

Krzysiek
Krzysiek

Pogi wygrał z Vinigo o 4 s a nie o 3 !

Henryk
Henryk

OGLADALEM TEN ETAP X RAZY COS NIESAMOWITEGO WIELKIE BBBRAWA