Foto: Roberto Bettini/SprintCyclingAgency©2023

Sam Bennett (BORA – hansgrohe) wygrał po finiszu z peletonu wygrał pierwszy etap i został liderem Vuelta a San Juan. 

Pierwszy etap argentyńskiej etapówki rozpoczynał się i kończył w San Juan. Kolarze mieli do przejechania niespełna 144 kilometry. Po drodze czekały na nich dwie górskie i dwie lotne premie. Jednak można się było spodziewać walki najlepszych sprinterów w stawce.

Na liście startowej mieliśmy jednego Polaka, a był nim Maciej Bodnar w składzie TotalEnergies.

Od samego początku mieliśmy wiele ataków. Jednak dopiero po niespełna 20 kilometrach zawiązała się ucieczka, w której znaleźli się: Leonardo Cobarrubia (Sindicato de Empleados Públicos of San Juan), Dario Alvarez (Chimbas Te Quiero), Daniel Omar Juarez (Agrupación Virgen de Fatima – San Juan Biker Motos), Christofer Robín Jurado (Panamá es Cultura y Valores), Francisco Kotsakis (reprezentacja Chile) i Nahuel Soarez de Lima (reprezentacja Urugwaju).

Lotną premię w Villa Colón wygrał Cobarrubia, a kolejne miejsca zajęli Alvarez i Juarez. 105 kilometrów przed metą do ucieczki dołączyli: Manuele Tarozzi (Green Project-Bardiani CSF-Faizanè), Bolivar Espinoza (Panamá es Cultura y Valores), Marcelo Nahuel Mendez (Municipalidad de Rawson) i Nahuel Hernandez (reprezentacja Urugwaju).

Na górskiej premii Cuesta de las Vacas (1.8km długości; średnie nachylenie 4.4%) pierwszy zameldował się Jurado. 80 kilometrów przed metą ucieczka miała niespełna dwie minuty przewagi.

Po kilku kilometrach po raz kolejny kolarze walczyli o punkty do klasyfikacji górskiej na Cuesta de las Vacas (0.4km długości; średnie nachylenie 4.1%). Po raz kolejny najlepiej poradził sobie Christofer Robín Jurado, który został pierwszym liderem klasyfikacji górskiej.

Z ucieczki po dwóch podjazdach zostali Tarozzi, Cobarrubia i Alvarez. Peleton bardzo przyspieszył i zmniejszył dystans do niespełna 30 sekund na 65 kilometrów przed metą. Do prowadzącej trójki dołączył Leandro Velardez (Municipalidad de Pocito), który po chwili został na czele wraz z Tarozzim.

Drugą lotną premię wygrał Velardez. 40 kilometrów przed metą dwójka miało osiemdziesiąt sekund przewagi. Peleton zaczął sukcesywnie odrabiać straty i ucieczka przeszła do historii na 23 kilometry przed metą.

Kolejne minuty to nerwowe ustawianie się sprinterskich pociągów i niestety kraksa, która podzieliła dużą grupę. 4 kilometry przed metą peleton było mocno naciągnięty dzięki pracy ekipy TotalEnergies. Wysoko jechał mistrz świata Remco Evenepoel, który pracował dla Fabio Jakobsena (Soudal – Quick Step).

Pierwszy sprint w argentyńskim wyścigu najlepiej rozegrał Sam Bennett (BORA – hansgrohe). Kolejne miejsca zajęli Michael Mørkøv (Soudal – Quick Step) i Giacomo Nizzolo (Israel – Premier Tech).

Wyniki pierwszego etapu Vuelta a San Juan 2023:

Results powered by FirstCycling.com

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments