fot. Pauwels Sauzen-Bingoal / Photopress.be

Zwycięstwami Denise Betsemy (Pauwels Sauzen-Bingoal) i Tima Merliera (Soudal – Quick-Step) zakończyły się wyścigi Exact Cross w Zonnebeke. Dla Belga był to pierwszy triumf w zmaganiach elity w swojej ojczyźnie.

Przedostatnia runda cyklu Exact Cross została rozegrana na błotnistej trasie w Zonnebeke. Poza grząską nawierzchnią, zawodnicy musieli zmierzyć się z barierkami do przeskakiwania, wymagającym trawersem i przejazdami przez rowy.

Denise Betsema po ataku na pierwszej rundzie

Najlepszy start w wyścigu elity kobiet zaliczyła główna faworytka do zwycięstwa – Denise Betsema (Pauwels Sauzen-Bingoal). Po kilku minutach rywalizacji, Holenderka zaczęła oddalać się od rywalek i pod koniec pierwszego okrążenia miała prawie 20 sekund nad jadącą na drugiej pozycji Marion Norbert Riberolle (Crelan-Fristads) i ponad pół minuty nad swoją koleżanką z drużyny, Leonie Bentveld, prowadzącą kilkuosobową grupę pościgową.

Różnice w czołówce zwiększały się, a w grupce walczącej o trzecie miejsce pozostały tylko trzy kolarki – oprócz Bentveld były to Austin Killips (Nice Bikes) i Jana Dobbelaere, które po dwóch rundach traciły do liderki ponad minutę. Po kilku minutach kontakt z rywalkami straciła Bentveld.

W międzyczasie na czele nie dochodziło do żadnych zmian – prowadziła Denise Betsema, która stopniowo powiększała przewagę nad Marion Norbert Riberolle. Ostatecznie Holenderka z Pauwels Sauzen-Bingoal przecięła linię mety jako pierwsza, ponad minutę przed belgijką. W pojedynku o trzecie miejsce lepsza okazała się Austin Killips, która na ostatniej rudzie zdołała zdystansować Janę Dobbelaere.

Tim Merlier wygrywa po zaciętej walce

Wyścig mężczyzn najlepiej rozpoczął Ryan Kamp (Pauwels Sauzen-Bingoal), ale niedługo po wjeździe na błotnisty fragment trasy, został on wyprzedzony przez Landera Loockxa (Deschacht-Hens-Maes) i Lennerta Belmansa (Crelan-Fristads). Loockx zdołał wypracować sobie niewielką przewagę, ale nie dało się jej porównać do tej, którą w wyścigu elity kobiet miała Denise Betsema.

Na drugiej rundzie do lidera zmagań dołączyli Ryan Kamp, Daan Soete (Deschacht-Hens-Maes) i Tim Merlier (Soudal – Quick-Step), oddalając się od reszty stawki. Na wymagającym, błotnistym fragmencie doszło do licznych przetasowań – z przodu utrzymywali się Loockx i Kamp, a pozostała dwójka straciła kilka sekund i została doścignięta przez kilku zawodników, w tym Vincenta Baestaensa (Spits CX Team) i Davida van der Poela (Alpecin-Deceuninck).

Wszystko połączyło się pod koniec trzeciej z dziewięciu rund. Przez kilka minut nie oglądaliśmy żadnego zdecydowanego ataku – dopiero w połowie piątego okrążenia przyspieszył Ryan Kamp, który razem z Timem Merlierem odjechali swoim rywalom na kilkanaście metrów. Na kolejnej rundzie do duetu dołączył Vincent Baestaens, a – po chwili – kilka sekund do czołówki stracił Merlier, który zahaczył o jeden z drewnianych palików wyznaczających trasę.

Był jednak w stanie nadrobić stracony czas i po wizycie w boksie technicznym wrócił na prowadzenie. Na jego kole jechali odpowiednio: Baestaens, Kamp, Van der Poel i Anton Ferdinande z Deschacht-Hens-Maes. Pod koniec siódmego okrążenia, na kolejny atak zdecydował się Ryan Kamp, zdobywając kilka sekund przewagi.

Został on jednak doścignięty przez Merliera, Baestaensa i Van der Poela. Bezpośrednio po złapaniu Holendra, na czoło wysforował się Tim Merlier, który zaczął dyktować wysokie tempo. Belg zaczął zyskiwać kolejne sekundy nad grupką pościgową, a swoją przewagę znacząco powiększył na błotnistym trawersie, który przejechał bez zejścia z roweru.

Kolarz Soudal – Quick-Step nie dał sobie odebrać zwycięstwa i po raz pierwszy sięgnął po zwycięstwo w przełajowym wyścigu elity w Belgii. Drugie miejsce zajął Ryan Kamp, a podium uzupełnił David van der Poel. Na kolejnych pozycjach finiszowali Vincent Baestaens i Lennert Belmans.

Jutro w Benidormie odbędzie się przedostatnia runda Pucharu Świata. Transmisja w Playerze/GCN+ od 13.30 (kobiety) i 15.00 (mężczyźni).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments