fot. Cofidis, Solutions Credits

Pro Cycling Team w nazwie to nie jedyne, co wspólnego mają Q36.5 oraz Tudor. Obie ekipy z szwajcarską licencją i w międzynarodowych składach zadebiutują w nowym roku w drugiej dywizji, a w składzie tej pierwszej znalazło się miejsce dla polskiego zawodnika – we tej pierwszej formacji ścigać się będzie Szymon Sajnok.

Q36.5 Pro Cycling Team stworzone jest od zera przez związanego do niedawna z Team Qhubeka NextHash właściciela Douglasa Rydera, zaś Tudor Pro Cycling Team stanął na bazie Swiss Racing Academy. Obie ekipy to jednak tak właściwie nowe projekty, bowiem ich składy były budowane niemalże od zera, a znaleźli się w nich przeróżni zawodnicy z całego świata.

Do „włoskiej” składem ekipy, czyli Q36.5, trafiło 11 kolarzy ścigających się w World Tourze w sezonie 2022, do tego trójka z Pro Teamów, ósemka z poziomu kontynentalnego i jeden zawodowy debiutant. Na papierze ten projekt prezentuje się zatem całkiem solidnie i można podejrzewać, że ze swoją bazą kontaktów Douglas Ryder i współpracujący z nim ludzie, w tym m.in. Vincenzo Nibali, szybko będą chcieli uzyskać dzikie karty na wiele dużych wyścigów, w tym przede wszystkim na Giro d’Italia.

Nieco, acz podkreślam, że tylko nieco gorzej wygląda na papierze bardziej szwajcarski Tudor. Projekt zapowiadano jako miejsce do szkolenia się młodzieży z kraju „matki” tej ekipy, acz ostatecznie skład jest dość międzynarodowy, a jego średnia wieku wynosi 25.0 lat, co plasuje ją w samym środku stawki Pro Teamów – najmłodszy będzie Green Project-Bardiani CSF-Faizanè (22.7), najstarszy Israel – Premier Tech (29.3).

Główne gwiazdy Q36.5 oraz Tudor (Pro Cycling Team) na sezon 2023:

a) na klasyfikacje generalne wyścigów wieloetapowych:
W wyścigach nieco niższych kategorii wytrawnym łowcą generalek jest Damien Howson. 30-letni Australijczyk ma w swoim dorobku triumfy w Herald Sun Tour, Czech Tour czy Tour de Hongrie i z pewnością będzie liderem Q36.5 Pro Cycling Team. W nowych barwach odżyć może także 35-letni Gianluca Brambilla, który wciąż potrafi pojechać dobry wyścig. Pierwszą dziesiątkę Wielkiego Touru ma w swoim dorobku Carl Fredrik Hagen – pytanie tylko czy Norweg pamięta jeszcze jak się buduję formę na kształt tej z 2019 roku. Dobrze prezentować może się także 30-letni Matteo Badilatti i 26-letni Cyrus Monk, a talentami zdolnymi do walki o generalki najprędzej będą 20-letni Fabio Christen i o rok starszy, mający w swoim dorobku etap Małopolskiego Wyścigu Górskiego Włoch Walter Calzoni.

Nieco gorzej pod kątem walki o losy całych wyścigów wygląda Tudor Pro Cycling Team. Tu mocnym liderem wydaje się być znany z pomagania w barwach Groupamy-FDJ, liczący 33 wiosny Sébastien Reichenbach. Po kilka dobrych wyników w karierze mają także Roland Thalmann, Luc Wirtgen, bracia Lucas i Jakob Erikssonowie, Yannis Voisard czy Arthur Kluckers, ale obawiam się, że o ile to solidni zawodnicy, o tyle zabraknie w tej ekipie takiej jednej i solidnej gwiazdy, na której można by oprzeć wyniki zespołu.

b) na sprinty:
Ten akapit zacznę za to od Tudora, bo to ta ekipa wydaje się, że jest ciut lepsza na papierze. Na płaskie końcówki w tej ekipie znalazł się przede wszystkim Arvid de Kleijn. 28-letni Holender to bardzo solidny i regularny sprinter, który z pewnością przyniesie jakieś wygrane w imprezach niższych kategorii. Do tego dochodzi siła młodości – 24-letni mistrz Szwajcarii Robin Froidevaux, 23-letni Maikel Zijlaard, 22-letni Mika Heming i przede wszystkim 21-letni Sebastian Kolze Changizi. Ten ostatni w tym roku wygrał etap Wyścigu Pokoju czy był dwukrotnie drugi podczas Tour de l’Avenir – to duży talent, który trzeba oszlifować.

Q36.5 Pro Cycling Team stawia z kolei głównie na dwóch kolarzy – liderami na sprinty na papierze są 26-letni Matteo Moschetti oraz nasz, 25-letni Szymon Sajnok. Obaj mają za sobą słabszy rok, ale jak widać w nowej ekipie w nich wierzą. Gdzieś w cieniu Włocha i Polaka rozwijać może się talent 20-letniego Nicolò Parisiniego – ten jednak póki co nie wydaje się być kolarzem gotowym na odniesienie zwycięstwa w większym wyścigu.

c) na klasyki:
Tu również na pierwszy ogień pójdzie Tudor Pro Cycling Team. W pagórkowatych klasykach solidnym liderem może być Alexander Kamp – 3. kolarz tegorocznego GP Plouay czy 5. zawodnik Amstel Gold Race. 29-letni Duńczyk to bardzo solidny zawodnik, a w jego cieniu fajnie rozwinąć mogą się chłopacy mający w swoim dorobku wysokie miejsca w np. młodzieżowym Liège – Bastogne – Liège – w tym roku 4. w nim był Aloïs Charrin, rok temu 2. lokatę zajmował tam Rick Pluimers. Na pagórkach dobrze czuje się także Luc Wirtgen i Joel Suter. Z kolei w Belgii ekipa może liczyć się raczej tylko w klasykach dla sprinterów – wówczas powalczyć powinni rzeczeni już Arvid de Kleijn oraz Sebastian Kolze Changizi.

W Q36.5 zaufano z kolei kilku ciekawym kolarzom. Zatrudnienie tam znalazł 4. zawodnik tegorocznego Paryż-Roubaix – 31-letni Tom Devriendt. Mam nadzieję, że Belg dostanie szansę na potwierdzenie tego, że to nie był jednorazowy wybryk. Pagórkowate klasyki to powinien być teren, w którym pokazywać będą się m.in. Alessandro Fedeli (5. miejsce w GP Plouay 2020) czy młody Antonio Puppio.

d) na czasówki:
Jak na ekipę drugiej dywizji to Q36.5 Pro Cycling Team wygląda w temacie jazdy indywidualnej na czas wyjątkowo solidnie. W ekipie jeździć będą m.in. Tobias Ludvigsson, dwukrotnie czwarty na etapach Giro d’Italia w karierze, a także mistrz świata do lat 23 z 2013 roku Damien Howson czu solidny Joey Rosskopf, którego największym osiągnięciem jest 2. lokata podczas czasówki w trakcie La Vuelty 2018.

Gorzej wygląda ten temat w Tudorze. Tu jest co prawda 28-letni Tom Bohli, a także sensacyjny mistrz Szwajcarii Joel Suter, ale ogólnie to formacja Fabiana Cancellary nie pójdzie raczej w ślady swojego menadżera i najprawdopodobniej nie odniesie żadnych zwycięstw podczas etapów jazdy indywidualnej na czas.

e) kolarze, na których warto zwrócić uwagę:
W Q36.5, rzecz jasna poza Szymonem Sajnokiem, najprędzej będę obserwował rozwój Waltera Calzoniego, Nicolò Parisiniego i Antonio Puppio. O każdym z nich napisałem już jednak we wcześniejszych akapitach, toteż nie będę się powtarzał.

W Tudorze zaś ciekawi mnie przede wszystkim to jak w seniorskim peletonie odnajdzie się Sebastian Kolze Changizi. Interesujące jest też to czy na dobre wyjdzie krok wstecz Joela Sutera, który ostatni rok spędził w UAE Team Emirates.

Skład formacji Q36.5 Pro Cycling Team na sezon 2023:
🇮🇹 – Gianluca Brambilla, Matteo Moschetti, Alessandro Fedeli, Antonio Puppio, Walter Calzoni, Nicolò Parisini, Filippo Conca
🇨🇭 – Matteo Badilatti, Fabio Christen, Filippo Colombo
🇦🇺 – Damien Howson, Cyrus Monk
🇺🇸 – Joey Rosskopf, Corey Davies
🇵🇱 – Szymon Sajnok
🇧🇪 – Tom Devriendt
🇳🇴 – Carl Fredrik Hagen
🇬🇧 – Mark Donovan
🇸🇪 – Tobias Ludvigsson
🇳🇿 – Jack Bauer
🇨🇦 – Nickolas Zukowsky
🇪🇹 – Negasi Haylu Abreha
🇪🇸 – Marcel Camprubi

Skład formacji Tudor Pro Cycling Team na sezon 2023:
🇨🇭 – Sébastien Reichenbach, Joel Suter, Tom Bohli, Robin Froidevaux, Yannis Voisard, Roland Thalmann, Simon Pellaud, Nils Brun
🇳🇱 – Arvid de Kleijn, Maikel Zijlaard, Rick Pluimers
🇩🇰 – Alexander Kamp, Sebastian Kolze Changizi
🇸🇪 – Lucas Eriksson, Jakob Eriksson
🇱🇺 – Luc Wirtgen, Arthur Kluckers
🇩🇪 – Mika Heming
🇨🇿 – Petr Kelemen
🇫🇷 – Aloïs Charrin

Podsumowanie
Q36.5 Pro Cycling Team z pewnością ma ambicje, żeby pojechać sporo dużych wyścigów i z czasem stać się jedną z największych marek w drugiej dywizji. W mojej opinii na ten moment lepszymi składami dysponują jedynie Lotto-Dstny, Israel – Premier Tech i TotalEnergies, acz wiele ekip posiada dość podobny potencjał kadrowy. Na niekorzyść ekipy Douglasa Rydera działa z pewnością to, że jest to „zbieranina” zawodników, którzy będą musieli się ze sobą dotrzeć, znaleźć wspólny język i podzielić się rolami. Jeśli się to jednak uda to zespół ten stać na niejeden fajny wynik.

Nieco mniej wróżę zespołowi Tudor Pro Cycling Team. Oczywiście nadal mówimy tu o całkiem solidnym poziomie, acz nie zdziwię się jak szwajcarska ekipa będzie miała problem ze zdobyciem dzikich kart na zagraniczne wyścigi, a przez to ich widoczność w telewizji w premierowym sezonie z licencją Pro Team nie będzie zbyt wielka. Potencjał na zwycięstwa? Ten dają głównie sprinterzy, acz myślę, że to będzie jednocyfrowa liczba na koniec 2023 roku.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments