fot. B&B Hotels – KTM

Saga dotycząca B&B Hotels – KTM trwa w najlepsze. Zespół Jérôme’a Pineau wciąż nie spełnił wszystkich wymagań Międzynarodowej Unii Kolarskiej w regulaminowym terminie 15 listopada, ale ta daje formacji czas do końca miesiąca by ta dopełniła formalności.

Główny temat rozmów wokół przyszłości B&B Hotels – KTM dotyczy finansowania tej drużyny. W zespół mieli wejść nowi, bogaci sponsorzy, a tymczasem mijają kolejne miesiące, a o nich ani widu, ani słychu. Konferencja prasowa, która miała się odbyć 26 października została odwołana, Jérôme Pineau zapadł się pod ziemię i długo żyliśmy tylko spekulacjami. Teraz usłyszeliśmy co nieco na temat tego co dzieje się we francuskim zespole.

Obecnie wyraźnie znajdujemy się w fazie oczekiwania na naszych partnerów. Rozmawiałem z wieloma firmami i teraz czekamy na zielone światło. Wciąż mamy ambicje, by stworzyć męską i kobiecą drużynę na wysokim poziomie. Potrzebujemy tylko dodatkowego czasu, zgłosiliśmy to również władzom krajowym i międzynarodowym. Pięć firm jest zainteresowanych naszym projektem, ale wciąż czekamy na konkretne odpowiedzi. Te mamy otrzymać 21, 28 i 29 listopada. Mówimy tutaj o poważnych firmach. Jesteśmy również w kontakcie z bankami i wszystkie umowy są gotowe. B&B Hotels również zobowiązało się do wsparcia w kolejnym sezonie, ale wciąż czekamy na przybycie ostatniego wielkiego sponsora. Ma czas na podjęcie decyzji

— zdradza Jérôme Pineau, menadżer B&B Hotels – KTM.

Wśród marek, które przewijały się w medialnych przekazach były takie firmy jak Amazon, Carrefour czy Cdiscount Energie. Teraz zostaje nam czekać na jakieś pozytywne informacje, a szczególnie mocno tych wyczekują Mark Cavendish, Maximiliano Richeze, Cees Bol, Ramon Sinkeldam, Nick Schultz czy Stephen Williams. Ci kolarze nieoficjalnie podpisali umowy z B&B Hotels-KTM na przyszły sezon.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments