fot. Fédération Burkinabè de Cyclisme

Jedna z ważniejszych imprez kolarskich w Afryce, 10-etapowe Tour du Faso, zostało odwołane z powodu zagrożenia bezpieczeństwa zawodników. Kraj jest świeżo po przewrocie wojskowym, a działania militarne grup powiązanych z Al-Kaidą i Państwem Islamskim poddawały pod poważną wątpliwość szanse na sportową rywalizację.

Tour du Faso zaplanowane było na 11-19 listopada. Największy kolarski wyścig w Burkina Faso rozgrywany jest od kilku dekad, a rokrocznie w Zachodniej Afryce pojawiali się nie tylko kolarze z Czarnego Lądu, ale i Europejczycy. 10-etapowy wyścig był zatem świetną okazją do zmierzenia się z innymi rywalami dla kolarzy z tego kontynentu.

Niestety tegoroczna edycja nie może dojść do skutku. Burkina Faso od lat jest niszczone przez zbrojne grupy muzułmańskie powiązane z Al-Kaidą i Państwem Islamskim, co w ostatnich latach doprowadziło to do śmierci tysięcy cywilów. Niedawno doszło do zamachu stanu w tym kraju. 30 września Ibrahim Traore przewodził grupie personelu wojskowego, która przejęła władzę od prezydenta Paula-Henri Damiby. Traore nazwał się później „przejściowym prezydentem”, ponieważ dotrzymuje obietnicy Damiby, by do lipca 2024 roku zdemokratyzować Burkina Faso. W takich okolicznościach prowadzenie imprezy kolarskiej byłoby czymś wysoce nierozsądnym.

Jeszcze rok temu bardzo pozytywnie o samej imprezie wypowiadali się m.in. kolarze holenderskiego Global Cycling Team. Ci podkreślali, że choć Burkina Faso to kraj wielkich kontrastów to jednak zawodnicy mogli się tam czuć w pełni bezpiecznie. Na afrykańskich szosach prezentowali się także Niemcy, Belgowie, Szwajcarzy czy Francuzi – wśród nich w 2016 roku był Grzegorz Kwiatkowski. Polak (górski szosowy mistrz naszego kraju z 2002 roku) legitymujący się francuskim obywatelstwem prowadzi firmę odzieżową, która zaopatruje w stroje reprezentację Burkina Faso – gospodarzy odwołanego wyścigu.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments