fot. Tour du Val d'Aoste

W 2022 roku młodzieżówka Groupamy-FDJ wygrała w sumie dwa razy więcej etapów i wyścigów niż w ciągu pierwszych trzech lat funkcjonowania łącznie. Dwadzieścia pięć zwycięstw, niezliczone miejsca na podium, dwunastu z trzynastu kolarzy z jakimś triumfem zawodników i aż ośmiu kolejnych zawodników wypromowanych do zespołu World Tour. O wyjątkowym sezonie opowiedział dyrektor sportowy Jérôme Gannat.

Equipe continentale Groupama-FDJ w swoich social mediach opublikowała bardzo ciekawą rozmowę, która jest niejako ich autorskim podsumowaniem sezonu, który zakończyli na 27. miejscu w rankingu światowym – najwyższym spośród ekip trzeciej dywizji na całym globie. Po dłuższym namyśle uznałem, że nie ma sensu przerabiać tego tekstu od oryginalnej formy, a zatem poniżej przetłumaczony wywiad między prowadzącymi media społecznościowe ekipy a Jérôme Gannatem – dyrektorem sportowym Equipe continentale Groupama-FDJ.

Jérôme, z perspektywy czasu, jak oceniłbyś sezon 2022 w skali od 1 do 10?
Na pewno było blisko 10/10, ale nie mogę dać maksymalnej noty, bo nic nie jest idealne. Zawsze jest kolejny krok do osiągnięcia doskonałości. Dlatego powiedziałbym dziewięć.

Czego brakuje?
Myślę, że nie ma co narzekać na wyniki. Ten brakujący punkt można znaleźć na Baby Giro, bo nawet jeśli był to dobry występ to nie udało nam się wrócić z Włoch z zwycięstwem w klasyfikacji generalnej, które było głównym celem zespołu. Poza tym wszystkie cele zostały osiągnięte. Wygraliśmy we wszystkich najważniejszych wyścigach kalendarza U23.

Czy wyobrażałeś sobie tak udany sezon w styczniu?
Wiedzieliśmy, że mamy dobry zespół, fajnych kolarzy, ale pamiętam, że często zadawałem sobie to samo pytanie w lutym/marcu: jak sprawić, by wszystko działało poprawnie, jak pogodzić interesy tak wielu silnych kolarzy? Mieliśmy dobry skład, ale to niczego nie gwarantowało. Potrzebowaliśmy by ci młodzi mężczyźni pracowali razem, aby to zadziałało. To była nowa drużyna, młoda, o różnych narodowościach i profilach zawodników. Wiedzieliśmy, że osiągniemy wyniki, ale nie spodziewaliśmy się aż tak wiele. Liczba zwycięstw (25 w koszulce Conti, 29 z reprezentacjami narodowymi) oraz liczba kolarzy, którzy wygrali przynajmniej jeden wyścig (12) są mocnymi dowodami na to, że wszystko się udało. Przede wszystkim myślę, że udało nam się zbudować grupę. W drugiej części sezonu jest często trudniej zbiorowo, ponieważ każdy zaczyna myśleć o czymś dla siebie. Fakt, że wielu naszych chłopaków podpisało kontrakty z zespołem World Tour i że postanowiliśmy zaufać wszystkim tym młodym chłopakom, pozwoliło nam przedłużyć ducha zespołu do samego końca sezonu.

Jakie są najważniejsze momenty sezonu, które przychodzą Ci na myśl?
Na pewno jest zwycięstwo Romaina w Liège-Bastogne-Liège, gdzie przeprowadziliśmy potężny atak 80 kilometrów przed metą. Skończyliśmy z trzema kolarzami z zespołu na czele i myślę, że to było całkiem imponujące. Rzadko zdarza się mieć trzech mężczyzn w czteroosobowej ucieczce. Pamiętam też dzień przed ostatnim etapem Baby Giro. Zebraliśmy się, żeby przeanalizować wyścig. To było dziwne uczucie, ponieważ byliśmy trzeci w klasyfikacji generalnej, mieliśmy kilka dobrych wyników, zrobiliśmy kilka imponujących ataków, ale wszyscy mieliśmy to słodko-gorzkie uczucie. Pozostał nam jeszcze ostatni etap, Romain powiedział, że nie wyjdziemy z pustymi rękami i ostatecznie Romain i Sam zajęli pierwsze i drugie miejsce ostatniego dnia. Te momenty, w których poświęciliśmy czas na wykonanie własnych analiz i wykrycie naszych błędów, były ważne. Pracowaliśmy w taki sposób, aby każdy miał głos, aby zawodnik miał możliwość wygadać się podczas odprawy, aby dojść do powszechnie budowanej strategii. Oczywiście miałem swoje plany, ale nasze dyskusje często prowadziły nas do potwierdzenia moich początkowych wyborów.

Zespół Conti w trzy lata stał się najlepszym zespołem devo na świecie. Co znaczy to osiągnięcie?
Zawsze jestem z tym bardzo ostrożny, ponieważ może wydawać się to pretensjonalne, ale w tym roku uważam, że byliśmy najlepsi. Marc i Yvon powiedzieli nam również, że osiągnięcie pewnego rodzaju zakończenia zajmie nam około trzech lat. Termin ten został dotrzymany. Teraz, gdy spojrzymy na to z nieco perspektywy czasu, wiemy również, że rozpoczniemy nowy cykl. Osiągnęliśmy pożądany status, ale jak we wszystkich zespołach development, kolarze nie zostają na zawsze. Osiągnęliśmy szczyt, ale zaraz zaczynamy coś nowego.

Wśród wyjaśnień swojego sukcesu często wymieniałeś jakość składu.
Romain i Lenny potwierdzili swój potencjał, a wszyscy inni zaliczyli progres, na który liczyliśmy. Uważam, że to ważny fakt. Na przykład Sam Watson poczynił niesamowite postępy w Conti przez cały rok. Jensen Plowright nie wygrał wyścigu w 2021 roku, a stał się jednym z najlepszych sprinterów na poziomie orlika. Reuben i Paul potwierdzili swoje poprzednie występy. Scouting i rekrutacja od samego początku były bardzo dobre, ale udało nam się je jeszcze bardziej poprawić.

Trzeba było również zarządzać ambicjami i pragnieniami wszystkich, aby utrzymać atmosferę w drużynie.
Udało nam się zebrać wszystkich wokół tego samego planu i myślę, że tożsamość Groupama-FDJ ma z tym coś wspólnego. Wszyscy myślą, że zawsze było kolorowo, ale odbyliśmy nieraz długie rozmowy. Czasami nie wszyscy się zgadzali, ale wszyscy staraliśmy się ze sobą porozmawiać, wyjaśnić, dlaczego tak postępujemy. Nawet jeśli wszyscy mieli swoje ambicje, zawsze pod koniec odpraw zawsze udawało nam się zgodzić na jednego lidera. Czasami, i to było dość ambitne, dawaliśmy sobie również możliwość zrobienia 1-2. Każdy zdołał odłożyć swoje osobiste cele na bok dla dobra grupy w tym czy innym momencie, aby dążyć do zwycięstwa. Nie chcieliśmy być na mecie 3-4-5 tylko wygrać. Myślę, że grupa zrozumiała nasze przesłanie i sądzę, że fakt, że chłopaki mieszkali razem w Besançon bardzo pomógł. Staraliśmy się również, aby się zrozumieli. Świadczy o tym fakt, że wygrało dwunastu zawodników z trzynastu. W pewnym momencie ten, który otrzymał coś od innych, chciał dać coś od siebie. Na przykład Lorenzo dużo pracował na początku sezonu, a chłopaki chcieli mu się odwdzięczyć i nagrodzić za jego poświęcenie. To samo dotyczy Enzo. Razem ze sprinterami staraliśmy się też od czasu do czasu zmieniać role, aby każdy mógł dawać ORAZ otrzymywać. Chłopaki wiedzieli, że będą mieli coś w zamian, a to poprawiało atmosferę w grupie. To nie przychodzi naturalnie młodym kolarzom. Musieliśmy uświadomić im ich obowiązki. Nie dzieje się to z dnia na dzień, za pomocą machnięcia czarodziejską różdżką. Trzeba nad tym pracować przez cały rok.

Jak atmosfera wpłynęła na sposób ścigania się?
Kolarze zrozumieli znaczenie poświęcenia. Kiedy mieli pracę do wykonania, robili to w 100%. Wiedzieliśmy też, na każdym starcie wyścigu, że jest szansa na zwycięstwo, że musimy ścigać się o ten cel, a więc dla najlepszego zawodnika. Takie podejście zachowywaliśmy przez prawie cały sezon. Nie chcieliśmy jednak zamykać drzwi na inne opcje. Moglibyśmy wybrać niezmiennych liderów na cały rok, ale nie sądzę, by to zadziałało, gdybyśmy to zrobili. Chcieliśmy, aby każdy zawodnik mógł pokazać się indywidualnie i mieć szansę na wygraną w jakimś punkcie sezonu. Zwycięstwo daje takie wyjątkowe uczucie. Z tego powodu jest naprawdę satysfakcjonujące, że dwunastu z trzynastu zawodników było w stanie doświadczyć tego. Czuliśmy też, że gdy się wygrywa, cała grupa jest szczęśliwa.

Czy celem było sprawienie, by wszyscy wygrali?
Zaczęliśmy o tym myśleć od połowy sezonu. Nie był to wcześniejszy cel, ale mógł być prawdziwym osiągnięciem. Fakt, że na początku roku odnieśliśmy wiele zwycięstw i że wielu chłopaków miało zagwarantowane przejście do World Touru, również uwolniło wszystkich głowy.

Czy miejsca dostępne w drużynie World Tour na 2023 to również wyjaśnienie Waszego udanego sezonu?
Pamiętam przemówienie Marca Madiota, które naprawdę podkreślało ten punkt. Przebieg sezonu, zarówno w Conti, jak i w zespole World Tour, doprowadził również do pojawienia się wielu wakatów dla młodzieży. To umożliwiło podpisanie kontraktu ośmiu kolarzom. Awans do WT był dla nich niemal naturalnym krokiem, nawet jeśli zdajemy sobie sprawę, że nie każdy może z nami zostać. Biorąc to pod uwagę, dla nas, pracowników Conti, gdy widzimy, że 13 z 28 zawodników zespołu na 2023 rok pochodzi z Conti, mówimy sobie, że nam się udało. Celem Conti pozostaje rozwój kolarzy dla zespołu World Tour. Dla mnie to jest esencja zespołu. Na razie możemy powiedzieć, że działa bardzo, bardzo dobrze.

Ale czy wyobrażałeś sobie, że ośmiu kolarzy Conti dołączy do zespołu WorldTour?
Wiedzieliśmy, biorąc pod uwagę nasz skład, że niektórzy dołączą do World Touru w niedalekiej przyszłości. Powiedzmy, że ich rozwój został przyspieszony. Dla niektórych myśleliśmy, że może to być bardziej skomplikowane. Zawsze mamy nadzieję, że chłopaki się rozwiną, ale niektórych postęp był spektakularny. Dzisiaj awansuje ośmiu kolarzy, ale z pewnością nie wyobrażalibyśmy sobie aż tylu na początku sezonu. Praca, szkolenie, życie w Besançon i środowisko doprowadziły grupę do tego punktu. Myślę, że dla zespołu World Tour jest to niesamowita okazja, aby utrzymać tę energię przy życiu, z tymi ośmioma kolarzami, którzy byli razem przez większą część sezonu. Kilka lat temu w piłce nożnej widzieliśmy, że Ajax Amsterdam stał się jedną z najlepszych drużyn w Europie, a wszyscy gracze wywodzili się z jego Akademii. Ta grupa awansowała razem we wszystkich kategoriach aż do Ligi Mistrzów. Podobnie uważam, że zespół World Tour ma tutaj świetną okazję. Ponadto młodzi znają środowisko, wszyscy ścigali się z zespołem World Tour, znają wszystkich. Myślę, że to był naprawdę właściwy czas. To wyjątkowe roczniki i musieliśmy to wykorzystać. To okazja, którą trzeba było wykorzystać w 200%. To wniesie powiew świeżego powietrza całemu zespołowi, jak mówi sam Stefan Küng. Pozwala to również zespołowi na dość łatwe planowanie na 2-3 lata w przód.

Patrząc na rekord z 2022 r., czy pokusa zwycięstwa wzięła górę od rozwoju?
Głównym celem wciąż jest rozwój. Biorąc to pod uwagę, jeśli możesz się rozwijać i wygrywać wyścigi, to jeszcze lepiej i właśnie to udało nam się zrobić w tym sezonie. To nie jest sprzeczne. Zdajemy sobie sprawę, że mieliśmy fantastyczny rok. Wierzę i myślę, że to bardzo ważne, że wszyscy dobrze się bawili w tym sezonie. Nie sądzę, żeby jakikolwiek kolarz lub członek personelu mógł powiedzieć inaczej. Ta idea zabawy w wieku 19-20 lat musi być chroniona za wszelką cenę. Zawsze bardzo na to nalegałem, ponieważ entuzjazm i motywację przynosi radość z jazdy na rowerze i jazdy zespołowej. To bardzo ważne, ponieważ wiemy również, że na poziomie World Tour wszystko staje się bardziej profesjonalne. Wszyscy świetnie się bawili, a wraz z personelem myślę, że udało nam się sprawić, by kolarze polubili zespół i chcieli w nim zostać.

Czy celem jest również zdobycie lojalności kolarzy?
Tak, zwłaszcza, że ​​oferty kontraktów są w dzisiejszych czasach tak duże. Mieliśmy już okazję porozmawiać o tym z Marciem Madiotem. Naszą rolą w Conti jest również upewnienie się, że młodzi zawodnicy chcą zostać w Groupamie na dłużej. Jest to zgodne z hasłem zespołu: „chęć przyjścia, przyjemność przebywania”. To coś ważnego, ponieważ wiedzieliśmy, że wszyscy ci młodzi ludzie potencjalnie będą mieli oferty od innych zespołów, ale chcieliśmy, aby poczuli klimat zespołu i naszą pasję do jazdy na rowerze, która być może różni nas od pozostałych. Patrząc wstecz, było to również nie lada wyzwanie. Musieliśmy szerzyć ideę zespołu jak żaden inny, w którym wszyscy są bardzo profesjonalni, ale gdzie funkcjonowanie pozostaje ludzkie, tak aby chcieli z nami zostać.

Od teraz miejsc w ekipie WorldTour może być mniej. Czy będziesz musiał bardziej ukierunkować na ich potrzeby?
Wrócimy z drużyną, w której nie ma wyróżniającej się specjalizacji kolarzy, ale rolą Conti jest znajdowanie w kolarzach obszarów, w których mogą osiągnąć najlepsze wyniki. Przebicie się 2-3 zawodników będzie wyzwaniem na najbliższe lata. Potrzeby zespołu World Tour będą nieco inne. Celem było, aby zawodnik Conti dołączył do World Touru, aby wniósł konkretną wartość dodaną. Nie będziemy co roku mieć takich kolarzy jak Romain czy Lenny, ale musimy podobnych do nich znaleźć za 2-3 lata.

Źródło:

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments