fot. Giro d'Italia

Chyba każdy dyrektor drużyny kolarskiej marzy o tym, by wszyscy zawodnicy, a w szczególności liderzy spełnili stawiane przed nimi oczekiwania – francuskiej Groupama-FDJ się to udało…

Włodarze ekipy Groupama-FDJ mogą być jak najbardziej zadowoleni z sezonu 2022 – prawie wszystko zagrało w nim tak, jak można było sobie wyobrazić. Odnosili sukcesy zarówno w Wielkich Tourach, jak i w prestiżowych wyścigach klasycznych, a swój dorobek – tradycyjnie – powiększali dzięki zwycięstwom w domowych imprezach.

Udany rok podopiecznych Marca Madiot jest w głównej mierze zasługą świetnej postawy liderów zespołu – Arnaud Demare’a, Davida Gaudu, Valentina Madouas czy Stefana Künga – którzy zdecydowanie sprostali, a może nawet przekroczyli oczekiwania. Sukces zespołu to jednak nie tylko ta czwórka – prawie cała „trójkolorowa” drużyna, kolektywnie, w tym roku spisywała się bardzo dobrze.

Najważniejsze sukcesy chronologicznie:
🇵🇹Wygrany etap Volta ao Algarve (2.Pro)
🇮🇹4. pozycja w Strade Bianche (1.UWT)
🇫🇷Triumf w klasyfikacji górskiej Paryż-Nicea (2.UWT)
🇧🇪🇫🇷3. miejsca w E3 Saxo Bank Classic, Ronde van Vlaanderen i Paryż Roubaix (1.UWT)
🇮🇹Drugie miejsce w „generalce” i zwycięstwo na odcinku Tour of the Alps (2.Pro)
🇮🇹3 triumfy etapowe i wygrana klasyfikacja punktowa Giro d’Italia (2.UWT)
🇫🇷Wygrany odcinek Criterium du Dauphine (2.UWT)
🇨🇭Zwycięstwo na etapie i 5. miejsce w „generalce” Tour de Suisse (2.UWT)
🇫🇷🇭🇺Mistrzostwo Francji w jeździe na czas i Węgier ze startu wspólnego (NC)
🇫🇷4. i 10. miejsce w Tour de France (2.UWT)
🇫🇷Zwycięstwo w klasyfikacji młodzieżowej 4 Jours de Dunkerque (2.Pro)
🇵🇱Wygrany etap i klasyfikacja punktowa Tour de Pologne (2.UWT)
🇫🇷Zwycięstwo w „generalce” i na odcinku Tour Poitou – Charentes en Nouvelle Aquitaine (2.1)
🇱🇺2 triumfy na etapach, 3. i 5. miejsce w klasyfikacji generalnej Skoda Tour de Luxembourg (2.Pro)
🇮🇹8. miejsce w Il Lombardia (1.UWT)
🇫🇷Zwycięstwo w Paryż-Tours (1.Pro)

Kluczowi kolarze Groupama-FDJ w sezonie 2022:
🇫🇷Arnaud Demare

Patrząc na różnego rodzaju zestawienia, francuski sprinter w ostatnich latach przeplata gorsze sezony lepszymi. W ubiegłorocznym Naszosowym podsumowaniu sezonu pisałem, że Demare, mimo wielu zwycięstw niższej rangi, zawiódł w najważniejszych wyścigach. Tym razem było inaczej. Doświadczony sprinter swoimi występami nawiązał do najlepszych lat kariery, choć w sezon wszedł dość niemrawo, startując w wyścigach bez swojego pociągu. Pierwsze zwycięstwo w 2022 roku przyszło na etapie Giro d’Italia – jak się później okazało, Demare zanotował jeszcze dwa etapowe skalpy, co dało mu zwycięstwo w klasyfikacji punktowej. Następnie triumfował też na odcinkach La Route d’Occitanie czy Tour de Pologne, a także w Paryż-Tours. W całym sezonie Francuz wznosił ręce w geście zwycięstwa „zaledwie” siedem razy – najmniej od 2019 – jednak były to prestiżowe wygrane, a dodatkowo aż dziewięciokrotnie ocierał się on o triumf, zajmując drugie miejsce.

🇫🇷David Gaudu
Porównując wyniki Davida Gaudu z tego i ubiegłego sezonu, można odnieść słuszne wrażenie, że w 2021 roku wyglądały one jakoś bardziej okazale. Diabeł tkwi jednak w szczegółach, a w tym przypadku w Tour de France. Tym razem, po ubiegłorocznym fiasku, Marc Madiot zdecydował się wysłać na Wielką Pętlę skład skupiony na pomocy Gaudu w walce o jak najlepszy wynik w klasyfikacji generalnej. Wyszło znakomicie – kolarz Groupama-FDJ przejechał bardzo dobry wyścig, zajmując ostatecznie 4. pozycję. Był też, rzecz jasna, najlepszym z Francuzów. Taka lokata zdecydowanie rozlicza sezon zawodnika francuskiej formacji, ale nie był to jego jedyny dobry występ – między innymi zwyciężał on na etapach Volta ao Algarve i Criterium du Dauphine.

🇫🇷Valentin Madouas
W przeszłości Francuz pokazywał, że potrafi radzić sobie na flandryjskich brukach, jednak nie zajmował on miejsc w ścisłych czołówkach największych wyścigów. To zmieniło się w tym roku, kiedy to zanotował rewelacyjną kampanię północnych klasyków – nie tylko jeździł bardzo aktywnie, ale zajmował też czołowe pozycje w takich wyścigach, jak: E3 Saxo Bank Classic czy Ronde van Vlaanderen, gdzie uplasował się na trzecim miejscu, zaznaczając tym samym wejście do światowego „topu”, jeśli chodzi o klasykowców. 26-latka bardzo ciężko jest jednak zaszufladkować – jest kolarzem, który znakomicie radzi sobie nie tylko na bruku i pagórkach, ale także w dynamicznych końcówkach i na dłuższych podjazdach. Potwierdzał to chociażby zwycięstwami na etapach Skoda Tour du Luxembourg, a także w Tour du Doubs – wyścigu z cyklu Pucharu Francji. Oprócz tego, i wielu innych sukcesów, Francuz… zajął też 10. miejsce w klasyfikacji generalnej Tour de France.

🇫🇷Thibaut Pinot
Czy ten rok był początkiem „nowego” Thibaut Pinot? Francuz po trzech sezonach posuchy przełamał się, dwukrotnie sięgając po zwycięstwo na naprawdę wysokim poziomie – w kwietniu był najlepszy na odcinku Tour of the Alps, a kilka miesięcy później wygrał etap Tour de Suisse. Do tego warto wspomnieć o aktywnej jeździe w Tour de France i Vuelta a España, a także wysokich pozycjach w worldtourowych wyścigach, jak: Tirreno-Adriatico czy Tour de Romandie. Bez względu na to, czy Pinot zdoła jeszcze wrócić na swój dawny poziom, jedno jest pewne – w ciągu tego sezonu sprawił on zarówno nam, jak i sobie, kilka powodów do radości.

🇨🇭Stefan Küng
Z roku na roku lepszy jest natomiast Stefan Küng, który rewelacyjnie sprawdza się zarówno w roli lidera, jak i pomocnika. Jego głównym atutem jest oczywiście jazda na czas – w tym roku zdobywał srebrne medale mistrzostw Europy i świata, a także zwyciężał w Chrono des Nations czy Tour Poitou – Charentes en Nouvelle Aquitaine. Absolutnie nie można sprowadzić jednak jego umiejętności wyłącznie do walki z czasem, o czym regularnie stara się nam na różny sposób przypominać. Świetnie radzi sobie w klasykach – w tym roku zajął trzecie miejsce w Paryż-Roubaix, a tydzień wcześniej, w Ronde van Vlaanderen, finiszował na piątej pozycji. Do tego dochodzą miejsca w czołówkach takich wyścigów, jak: Volta ao Algarve, E3 Saxo Bank Classic, Dwars door Vlaanderen czy Amstel Gold Race. Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak postawa Szwajcara w swoim domowym Tour de Suisse, gdzie uplasował się na piątej pozycji – oczywiście należy wspomnieć tu o masowych wycofaniach z tej imprezy z powodu koronawirusa, jednak tak wysokie miejsce w tak górskim wyścigu, przed Bobem Jungelsem, Felixem Grossschartnerem czy Danielem Felipe Martinezem jest naprawdę imponujące!

🇫🇷Quentin Pacher
Po awansie do najwyższej dywizji, Quentin Pacher rozwinął skrzydła – wykorzystywał swoje umiejętności jazdy w pagórkowatym terenie do zajmowania wysokich miejsc w Faun-Ardeche Classic, Trofeo Laigueglia, a także na odcinkach: Volta Ciclista a Catalunya, Tour de Suisse czy Tour de Pologne. Najlepiej radził sobie jednak w Vuelta a España, gdzie czterokrotnie plasował się w czołowej szóstce. Francuz, z powodu kraksy, wyścigu nie ukończył, ale udowodnił, że sprowadzenie go do ekipy Groupama-FDJ było strzałem w dziesiątkę.

Największe pozytywne zaskoczenia:
O większości zaskoczeń już było – definitywnie niespodzianką była forma Arnaud Demare’a w Giro d’Italia, znakomite występy Valentina Madouas w klasykach, Stefan Küng walczący o podium worldtourowej etapówki, odbudowujący się Thibaut Pinot, a nawet David Gaudu zajmujący bardzo wysokie, czwarte miejsce w Tour de France. Z mniejszych zaskoczeń, warto wspomnieć o Lennym Martinezie – pierwszorocznym orliku, który już w kwietniu został rzucony na głęboką wodę i wystartował z „dorosłą” formacją Groupama-FDJ w wymagającym Tour of the Alps. Francuz jechał jednak bez kompleksów, plasując się ostatecznie na 14. pozycji – pokazał tym samym, że ekipa będzie miała z niego w przyszłości wiele pożytku, co potwierdził późniejszymi zwycięstwami w wyścigach dla kolarzy do lat 23.

Największe rozczarowania:
W przeciwieństwie do ubiegłego sezonu – teraz ciężko jest znaleźć duże minusy ekipy Groupama-FDJ. Jednym z kolarzy, po których można było spodziewać się nieco więcej, jest Michael Storer, jednak i tak zanotował on kilka bardzo dobrych wyników (np. 2. miejsce w Tour of the Alps), a dodatkowo jego sytuację pokrzyżowała świetna jazda Davida Gaudu w Tour de France, przez co miał zapewne znacznie więcej szans. Tego nie może natomiast powiedzieć Attila Valter, który był jedynym góralem z prawdziwego zdarzenia w składzie francuskiej formacji, startującym w Giro d’Italia. Wyścig rozpoczynał się w Budapeszcie, toteż motywacja Węgra do pokazania się kibicom była ogromna, o czym sam wspomniał. Przez większość wyścigu Valter jechał jednak bardzo anonimowo – dopiero w jego końcówce dwukrotnie zdołał zabrać się w ucieczkę dnia. Dzięki temu zajął 4. miejsce na jednym z etapów, jednak można było spodziewać się po nim czegoś więcej.

Rozczarowujący – choć oczywiście nie z winy zawodnika – był też brak Jake’a Stewarta w pierwszej części sezonu, a tym samym w wyścigach klasycznych, w których w ubiegłym roku pokazywał się z bardzo dobrej strony. W kolejnych wyścigach Brytyjczyk radził sobie jednak świetnie i można spodziewać się, że w przyszłym roku będzie zmotywowany, by wraz z kolegami z ekipy powalczyć o zwycięstwo w prestiżowym klasyku.

Podsumowanie:
Groupama-FDJ w tym roku pozostawiła po sobie bardzo pozytywne wrażenia – żaden z liderów nie prezentował się poniżej oczekiwań, co odzwierciedlają naprawdę dobre wyniki. Cieszy też spora inwestycja w młodzież, za sprawą ekipy rozwojowej – zespół kontynentalny nie tylko istnieje, ale i produkuje fantastycznych zawodników, którzy (aż 7 z nich!) w przyszłym roku zasilą worldtourową formację.

Oczywiście francuskiej drużynie brakuje trochę do najlepszych ekip, ale podąża ona w dobrym kierunku. Biorąc pod uwagę podia monumentów, a także sukcesy w Wielkich Tourach i mniejszych wyścigach, zdecydowaliśmy się przyznać jej solidną ocenę 6,5/10.

Ocena potencjału zespołu Groupama-FDJ z Naszosowej zapowiedzi sezonu 2022: 4/10
Ostateczna ocena dla tej drużyny za sezon 2022: 6,5/10

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments