wout van aert tour de france 2022
Tour de France

Szef zespołu Jumbo-Visma Merijn Zeeman potwierdził w wywiadzie dla gazety „Het Nieuwsblad”, że głównymi celami Wouta van Aerta w przyszłym sezonie będą dwa wielkie monumenty – Paryż-Roubaix oraz Ronde van Vlaanderen.

Nie wiadomo jeszcze, jak dokładnie będzie wyglądał kalendarz Wouta van Aerta, ale pewne jest to, że powalczy o wzbogacenie swojego i tak imponującego palmarés o „Piekło Północy” i „Flandryjską Piękność”.

– Rozmawiałem z Woutem wczoraj i nic jeszcze nie zdecydowaliśmy w sprawie jego kalendarza na 2023 rok, ale jedno jest pewne – Ronde van Vlaanderen i Paryż-Roubaix będą ponad wszystkim. Podjęliśmy taką decyzję bez większego namysłu, jednak wciąż dyskutujemy o tym, co dalej

– powiedział Merijn Zeeman.

Do największych sukcesów 28-letniego Belga należą między innymi zwycięstwa w Mediolan-San Remo, Amstel Gold Race czy etapowe sukcesy w Tour de France, ale wciąż brakuje mu wielkiego zwycięstwa w tzw. północnych klasykach.

– Zobaczymy, jakie starty będą możliwe, a jakie nie. Są mistrzostwa świata w Glasgow, które w przyszłym roku odbędą się wcześniej [w sierpniu], trasa Giro jest atrakcyjna, a poza tym Wout niegdy nie startował na Vuelcie. Być może wpadniemy na coś zupełnie nowego, ale to może być także kalendarz „kopiuj wklej” z zeszłego sezonu. Wout wie, że aby odnieść sukces trzeba mieć dobry plan, ale jest także osobą, która lubi próbować nowych rzeczy

– dodał wyjaśniająco Zeeman.

Na spotkaniach kierownictwa drużyny Jumbo-Visma z zawodnikami z pewnością będzie również omawiany plan na Tour de France, którego trasę oficjalnie ogłoszono 27 października w Paryżu. Nie wiadomo jeszcze, kto będzie liderem, ale Zeeman przyznał, że z Vingegaardem, Rogličem oraz van Aertem drużyna będzie miała wiele możliwości.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments