fot. Team Arkea Samsic

Niedzielne wydanie dziennika „L’Equipe” przynosi informację, że Nairo Quintaną są zainteresowane następujące francuskie drużyny z najwyższej dywizji: AG2R Citroën, Cofidis oraz Groupama-FDJ. 

Kolumbijczyk poinformował w piątek, że odchodzi z drużyny Arkéa-Samsic, z którą rzekomo przedłużył kontrakt na trzy kolejne lata. Wszystko wskazuje więc na to, że umowa nie została podpisana, a obietnice zostały poczynione tylko słownie. W sobotę Arkéa potwierdziła tę informację, publikując lakoniczne oświadczenie: „Drużyna Arkéa-Samsic potwierdza, że kontrakt Nairo Quintany nie zostanie odnowiony w 2023 roku. Drużyna nie będzie więcej komentować tej sprawy”.

Gazeta „L’Equipe” powołując się na „źródła bliskie Quintanie”, donosi, że są nim zainteresowane drużyny AG2R Citroën, Cofidis oraz Groupama-FDJ. Jeśli te doniesienia sprawdziłyby się, to 32-latek pozostałby we francuskim środowisku, w którym – trzeba przyznać – do momentu „afery tramadolowej” czuł się bardzo dobrze.

Przypomnijmy, że całe zamieszanie jest związane z faktem, że tuż przed startem hiszpańskiej Vuelty nadeszły wyniki kontroli antydopingowej przeprowadzonej podczas Tour de France i okazało się, że Quintana stosował zabroniony przez UCI tramadol. Drużyna Arkéa-Samsic postanowiła wycofać go ze składu na Vueltę i w barwach tej ekipy Kolumbijczyk już nigdy więcej nie wystąpi. Zdyskwalifikowano go z Tour de France, a on sam czeka teraz na decyzję Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu.

Tym samym zwycięzca Giro d’Italia i Vuelta a España stał się jednym z najgorętszych nazwisk na tegorocznym rynku transferowym.

Jego ostatnim startem w tym sezonie były mistrzostwa świata, w których finiszował 66.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments