Nairo Quintana wygrał 2. etap Vuelta Asturias, co było dla niego pierwszym od ponad 4 lat zawodowym zwycięstwem. Kolumbijczyk za linią mety nie myślał jednak o świętowaniu, a widać było po nim zadumę i poruszenie związane z informacją o śmierci jego rodaka – Cristiana Camilo Muñoza.
Trwa 68. edycja Vuelta Asturias Julio Alvarez Mendo (2.1) – hiszpańskiego wyścigu składającego się w tym roku z 4 etapów. Premierowy odcinek zakończył się skutecznym odjazdem piątki kolarzy, spośród których najlepszy okazał się być Gabriel Layrac (AVC Aix Provence Dole), drugiego dnia do głosu doszli górale, a pięknym, solowym zwycięstwem popisał się Nairo Quintana (Movistar Team). 36-letni Kolumbijczyk przeciął metę 26 sekund przed Adrią Pericasem (UAE Team Emirates-XRG) i niemal 1,5 minuty przed kolejnymi zawodnikami, a sukces ten dał mu koszulkę lidera klasyfikacji generalnej. Za metą weteran szos nie sprawiał jednak wrażenia szczęśliwego – widać było, że Nairo Quintana mocno przeżył tragiczną śmierć swojego rodaka Cristiana Camilo Muñoza, który odszedł wczoraj z tego świata na skutek sepsy, której dostał podczas zabiegu związanego z urazem kolana, jakie poniósł podczas rozegranego w zeszłą sobotę Tour du Jura.
Dziś rano, kiedy usłyszeliśmy tę wiadomość o śmierci Camilo, byłem oszołomiony. To był młody człowiek z całym życiem przed sobą, miał tak wiele do zaoferowania sportowi i krajowi. Składam kondolencje jego rodzinie, drużynie i całej społeczności kolarskiej poruszonej jego odejściem. Jestem głęboko zasmucony tym, co się stało. Całym sercem dedykuje to dla Camilo. Brakuje mi słów by oddać to, co teraz czuję
— mówił za linią mety Nairo Quintana.
Dla Kolumbijczyka, który po tym sezonie planuje zakończyć zawodową karierę, triumf na 2. etapie Vuelta Asturias był przełamaniem trwającej przeszło 4 lata niemocy. Na swoją 52. zawodową wygraną 36-latek z Movistar Team czekał bowiem od 20 lutego 2022 roku, kiedy jego łupem padł ostatni etap oraz klasyfikacja generalna Tour des Alpes Maritimes et du Var. Patrząc na przewagę istnieje szansa, że i tym razem na etapie się nie skończy, a w niedzielę weteran szos będzie mógł świętować także triumf w całym wyścigu.








