Foto: Team Cofidis

Ocenianie wszystkich kolarskich imprez przez pryzmat walki o utrzymanie w World Tourze byłoby gigantycznym uproszczeniem, ale prawdą jest, że kilka zespołów jeździ obecnie na wyścigi bardziej zmotywowane niż inne. Jednym z przystanków dla tych drużyn będzie Grand Prix de Wallonie.

62. edycja belgijskiej jednodniówki kategorii Pro Series przyniesie nam lekkie odświeżenie trasy, acz najważniejszym jej punktem nadal pozostanie finisz na Citadelle de Namur. To tam pojedynek ze zredukowanej grupy na swoją korzyść obrócił rok temu Christophe Laporte, ścigający się jeszcze wówczas dla Cofidisu. Także w barwach tej ekipy, ale prawie 20 lat temu, w 2003 roku na 2. miejscu w tym wyścigu sklasyfikowany został jedyny Polak na podium Grand Prix de Wallonie – Marek Rutkiewicz.

Trasa
Główne punkty programu belgijskiego wyścigu pozostają od lat niezmienne – start nastąpi w Blegny, a po prawie 200km kolarze zafiniszują na Citadelle de Namur. Zmieniło się w tym roku za to sporo po drodze do celu, a mianowicie trasa uległa dość znaczącemu uproszczeniu. Nie będzie kilkukrotnego odwiedzania linii mety, zniknęły także ścianki w końcówce. Wyścig rozegra się zatem na Tienne aux Pierres (3km; 5,2%), nieopisanym podjeździe długim na 1200 metrów o średnim gradiencie 4,2% oraz rzecz jasna na finiszu pod Côte de la Citadelle de Namur – to 3km o nachyleniu około 5%, ale z elementem bruku.

Faworyci
W związku z napomkniętą już w pierwszym akapicie czy tytule walką o utrzymanie w World Tourze najmocniejsze składy do Belgii wysłały ekipy, które jak kania dżdżu łakną punktów. Dla najbardziej zagrożonego spadkiem Israel-Premier Tech o dobry wynik postarają się Jakob Fuglsang, Dylan Teuns, Sep Vanmarcke czy zwycięzca tego wyścigu z 2019 roku – Krists Neilands. Szeroki skład, ale czy ich lider jest najmocniejszy?

Dokładnie to samo pytanie można sobie zadać w przypadku Lotto Soudal, dla którego o dobry wynik postarają się m.in. Victor Campenaerts i Philippe Gilbert. Movistar Team do boju posyła świeżo upieczonego zwycięzcę Tour of Britain – Gonzalo Serrano, a wyraźnego lidera na papierze brakuje w EF Education-EasyPost i Team BikeExchange – Jayco – barw obu bronić będą dwaj Polacy, odpowiednio Łukasz Wiśniowski i Marceli Bogusławski.

Trzecim i ostatnim biało-czerwonym na starcie będzie Szymon Sajnok ścigający się dla Cofidisu. We francuskiej ekipie zobaczymy Bryana Coquarda i świetnie prezentującego się ostatnio w tego typu końcówkach Axela Zingle. Fajną formę prezentują także przedstawiciele innych francuskich drużyn – o dobry wynik dla Team Arkéa Samsic postarają się Warren Barguil i Amaury Capiot, zaś TotalEnergies w bój posyła Juliena Simona i Edvalda Boassona Hagena.

Ktoś spyta – a gdzie wielkie gwiazdy? A ja na to – proszę bardzo! Ponownie będziemy świadkami pojedynku Biniam Girmay (Intermarché – Wanty – Gobert) kontra Mathieu van der Poel (Alpecin-Deceuninck), a tego drugiego wspierać będzie jeszcze Jasper Philipsen. Belgijscy kibice mogą także liczyć na swoich rutynowanych kolarzy z AG2R Citroën Team – do Walonii przyjeżdżają Greg Van Avermaet i Olivier Naesen.

Mój typ
Walczyć będą wielcy, ale na najwyższym stopniu podium zobaczymy, dość sensacyjnie, Axela Zingle.

Transmisja
Mamy obecnie całą masę kolarskich imprez i Grand Prix de Wallonie nie znalazło swojego miejsca w telewizyjnych antenach Eurosportu. Pozostaje oglądać belgijski wyścig w Playerze/GCN z angielskim komentarzem, a przekaz realizowany będzie w godzinach 15:15-18:00.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments