Arnaud De Lie (Lotto) sięgnął po triumf w tegorocznej edycji belgijskiego wyścigu Grand Prix de Wallonie. Rywalizacja trzymała w napięciu do samego końca.
W środę kolarze zmierzyli się z dobrze znanym wyścigiem klasycznym Grand Prix de Wallonie, rywalizując na trasie Dison – Namur (187 kilometrów). Na liście startowej znaleźli się Michał Kwiatkowski (INEOS Grenadiers), Filip Maciejuk (Red Bull – BORA – hansgrohe) i Kamil Gradek (Bahrain – Victorious).

Rywalizacja rozpoczęła się około godziny 13:00. Ucieczkę dnia utworzyło pięciu zawodników – Edoardo Zamperini (Arkéa – B&B Hotels), Martin Urianstad Bugge (Uno-X Mobility), Bram Dissel (BEAT Cycling Club), Kenny Molly (Van Rysel Roubaix) oraz Kamil Gradek (Bahrain – Victorious). Polaka napędzało z pewnością to, że urodził się właśnie 17 września. W międzyczasie kilku kolarzy musiało się zmierzyć z defektami oraz zmianą roweru. Były też pierwsze rezygnacje z dalszej rywalizacji. Z wyścigu wycofali się trzej zawodnicy Team Flanders – Baloise: Alex Colman, Jasper Dejaegher i Aaron Van Poucke. 145 kilometrów przed metą peleton tracił do ucieczki 2 minuty i 25 sekund.
Alors que la course masculine évolue dans la côte de Trasenster, 5 coureurs sortent du peloton : Edoardo Zamperini @arkeabbhotels, Kamil Gradek @BHRVictorious, Martin Bugge Urianstad @UnoXteam, Bram Dissel @beatcyclingclub, @KennyMollyKai @vanryselroubaix.
— Tour de Wallonie & GP de Wallonie (@tourdewallonie) September 17, 2025
Mijały kolejne kilometry, a jedyne co się zmieniało, to przewaga uciekających zawodników nad główną grupą. Do mety pozostawało około 90 kilometrów, a czołówka miała 1 minutę i 40 sekund zapasu. Czujnie jechały ekipy Lotto oraz Intermarché – Wanty.
W pewnym momencie peleton mocno przyspieszył, a defekt zanotował Tim Wellens (UAE Team Emirates – XRG). Wielkimi krokami zbliżała się decydująca faza wyścigu, w tym m.in. podjazd Côte d’Ermeton (1,8km ; 3,6%). Jako pierwszy z ucieczki dogoniony został Bram Dissel – na 35 kilometrów przed metą. Pozostałych „wchłonięto” na krótko przed podjazdem Tienne aux Pierres (3,1km ; 4,8%). Na czele peletonu pojawiła się grupa Movistar Team.
Na 10 kilometrów do mety kraksę zaliczył Frederik Wandahl (Red Bull – BORA – hansgrohe). Faworyci mocno się pilnowali i czekali na finałową rozgrywkę. Zawodnikom pozostało wspiąć się na Côte de la Citadelle de Namur (3,1 km ; 4%). W końcówce mocno pracowały zespoły Decathlon AG2R La Mondiale Team, Intermarché – Wanty i Tudor Pro Cycling Team.
2 kilometry przed metą w grupie faworytów jechało około 40 kolarzy. Na atak zdecydował się Victor Lafay (Decathlon AG2R La Mondiale Team), który zyskał kilka sekund przewagi nad resztą. Kontrę przypuścili Timo Kielich (Alpecin – Deceuninck) i Dylan Teuns (Cofidis), ale te akcje nie zakończyły się powodzeniem. Mocno ruszył Arnaud De Lie (Lotto), który okazał się zwycięzcą belgijskiego wyścigu. Na drugim miejscu finiszował Emilien Jeannière (Team TotalEnergies), a trzeci był Biniam Girmay (Intermarché – Wanty).
Wyniki Grand Prix de Wallonie 2025:
Results powered by FirstCycling.com









Kwiato najwyżej z ineosu, na pocieszenie top 20