fot. Arkea-Samsic

Nairo Quintana podczas „czasówki” do Rocamadour stracił co prawda miejsce w „top 5” Tour de France, ale i tak jest zadowolony ze swojego występu we Francji. 32-letni Kolumbijczyk ma za sobą skomplikowany czas pełen kontuzji i chorób. 

Przed przedostatnim etapem jazdy indywidualnej na czas do Rocamadour Nairo Quintana zajmował piąte miejsce w klasyfikacji generalnej, ale stracił je po długim dwudziestym etapie samotnej walki z czasem. Lider drużyny Arkéa-Samsic i tak jest zadowolony, ponieważ ostatnio częściej był chory niż zdrowy.

– Ten Tour był bardzo szybki, więc to, że jestem w pierwszej dziesiątce jest dość satysfakcjonujące. Ubiegłoroczny Tour ukończyłem smutny i pokonany. Później, gdy już udało mi się wyleczyć kontuzje, zachorowałem na Covid. Szczepiłem się, ale nikt tak naprawdę nie wie, czy te szczepienia działają czy nie

– powiedział Quintana.

W latach 2013 i 2015 Nairo Quintana był drugi w Tour de France – wówczas ustępował tylko Chrisowi Froome’owi. W ubiegłym roku zajął dopiero 28. lokatę w „generalce”, ale wówczas zmagał się z kontuzjami. W związku z tym tegoroczne szóste miejsce jest dla niego najlepszym wynikiem od lat.

– W ubiegłorocznym Tour de France skumulowały mi się kontuzje, co sprawiło, że tamta edycja była dla mnie okropna. W tym roku chcieliśmy przystąpić do wyścigu w dobrej formie, bo jest to wyścig, który rozumiemy i chcieliśmy po prostu się ścigać. Od lat nie byłem tak blisko podium

– dodał Quintana.

Kolumbijczyk przyznał, że miał podczas tegorocznej Wielkiej Pętli kilka problemów. W trakcie etapów niezbyt komfortowo czuł się z powodu upałów, a z kolei nocami przeszkadzały mu mocno klimatyzowane pokoje w hotelach. Być może takie różnice temperatur spowodowały u niego lekkie przeziębienie, które także przeszkodziło mu pokazać jeszcze lepszą wersję samego siebie.

Po tym sezonie Quintanie kończy się kontrakt z drużyną Arkéa-Samsic. Być może Kolumbijczyk pozostanie we francuskim składzie drugiej dywizji, który aspiruje do grona World Tour.

– Negocjujemy. Jestem w drużynie, która mnie szanuje. Pierwsze sezony były dla nas skomplikowane, bo zmagałem się z kontuzjami. Jednak w tym sezonie we wszystkich wyścigach, w których startowałem i które ukończyłem plasowałem się w pierwszej dziesiątce. Osiągamy więc całkiem niezłe rezultaty. Wierzę, że tutaj zostanę

– mówił Quintana.

Kolumbijczyk ma w swoim palmarés dwa zwycięstwa w wielkich tourach. W 2014 roku wygrał Giro d’Italia oraz w 2016 roku Vuelta a España.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments