fot. Bahrain - Victorious

Europol potwierdził swoje naloty na ekipę Bahrain – Victorious u progu Tour de France 2022, które miały być skoncentrowane na wykryciu używania zabronionych substancji. Tylko w Słowenii skonfiskowano 479 kapsułek o bliżej nieokreślonej zawartości na ten moment zawartości.

Europol potwierdził, że trwające śledztwo w sprawie zespołu Bahrain – Victorious koncentruje się na stosowaniu zabronionych substancji w wyścigach kolarskich oraz ujawnił, że podczas przeszukań znaleziono „412 kapsułek o nieokreślonej zawartości brązowej i 67 kapsułek o nieokreślonej zawartości białej”. Miało to miejsce na początku tego tygodnia w Słowenii.

Hotel Bahrain – Victorious w Kopenhadze został przeszukany przez duńskie organy ścigania w przeddzień Tour de France o poranku, podczas gdy policja przeszukała domy kolarzy i pracowników zespołu w Belgii, Hiszpanii, Chorwacji, Włoszech, Polsce i Słowenii na początku tego tygodnia. W dzisiejszym oświadczeniu Europol potwierdził, że podczas nalotów skonfiskowano podejrzane urządzenia oraz opublikowano zdjęcia pokazujące, że zatrzymano również leki. Poinformowano także, że przeszukano domy kierownika, trzech kolarzy, oraz dwójki lekarzy tejże drużyny.

Sprawa Bahrain – Victorious ciągnie się od lipca zeszłego roku, kiedy hotel, w którym przebywał zespół w Pau został przeszukany podczas ich udziału w Tour de France w 2021 roku. Wówczas wykryto leki pomagające zwiotczać mięśnie stosowane m.in. przy stwardnieniu rozsianym, ale nie będące na liście produktów dopingujących, a zatem w swojej wątpliwej moralności w pełni legalne.

W Polsce w sprawę zaangażowana jest Prokuratura Okręgowa i policja z Łodzi. Ekipa wystosowała wczoraj oświadczenie, w którym informuje, że nie będzie odnosiła się do sprawy, acz głos zabrał m.in. Damiano Caruso, który poinformował, że wśród przeszukanych domów był właśnie ten należący do Włocha.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Michal
Michal

Mohoric na koksie? hehehe

no kto by pomyślał
no kto by pomyślał

Ojej, to zawodowcy nie jeżdżą na samej kawie?