fot. Dariusz Krzywański - DkpCycling&Life

Kontynuujemy nasz cykl rozmów z polskimi zawodnikami, których zobaczymy niedługo na starcie Mistrzostw Polski 2022. Niejako gospodarzem tych zawodów będzie ekipa HRE Mazowsze Serce Polski, a jednym z jej kolarzy jest wchodzący w świat dorosłego kolarstwa Michał Pomorski.

Kilka dni temu 18-letni zawodnik triumfował w Pucharze Polski w Pińczycach, czym potwierdził, że forma jest dobra i podczas zbliżającego się krajowego czempionatu trzeba będzie obserwować jego poczynania. Na tej, choć niesamowicie ważnej, imprezie świat się nie kończy, a zatem po kolei.

Jesteś pierwszorocznym orlikiem. Jak duży jest przeskok między kategorią juniora a u23 Twoim zdaniem?

Muszę przyznać, że skok między kategoriami jest większy niż się spodziewałem. W orliku wyścigi są dużo cięższe, co wynika z wielu czynników, takich jak ściganie ze sporo bardziej doświadczonymi kolarzami czy cięższe trasy. W „europejskim” ściganiu U23 nie ma przypadków, każdy kto staje na starcie jest dobrze przygotowany i zmotywowany, stąd też naprawdę nie jest łatwo o dobry wynik.

Co zatem sprawia, że wciąż wsiadasz na rower i trenujesz? Wiele osób mówi, że po wieku juniorskim coraz trudniej o motywację, co Ci ją daje?

Przejście z juniora do orlika to również moment na zastanowienie się czego tak naprawdę chce się od życia. Wiele osób po prostu wybiera wtedy studia, pracę czy dziewczynę kosztem sportu i jest to naprawdę zrozumiałe, bo kolarstwo to ciężkie i czasem niewdzięczne zajęcie, które wymaga pełnego zaangażowania. Mnie osobiście do wsiadania na rower motywuje fakt, że nic innego nie daje mi tyle radości, adrenaliny i emocji co kolarstwo. Mam też cenne wsparcie mojej drużyny HRE Mazowsze Serce Polski oraz rodziców.

Rok temu byłeś bardzo blisko medalu na czas, a ze startu wspólnego udało Ci się zdobyć krążek. Wierzysz w taką powtórkę kategorię wiekową wyżej?

W tym roku jestem o wiele bardziej skupiony na starcie wspólnym, a jazdę na czas mam zamiar pojechać „z marszu”. W związku z tym nie mam praktycznie żadnych oczekiwań względem miejsca w czasówce, natomiast zależy mi, żeby koszulka Mistrza Polski ze startu wspólnego została w ekipie.

Mistrzostwa odbędą się na Mazowszu. Jest z tym związana jakaś presja w ekipie, która niejako będzie gospodarzem tych zawodów?

Na pewno mamy podwójną motywację, żeby zaprezentować się dobrze i dostarczyć prawdziwe widowisko w wyścigu. Nie powiedziałbym natomiast, że ciąży na nas szczególna presja, większość z nas (orlików) jest pierwszoroczna więc tak naprawdę wciąż jesteśmy na etapie nauki.

Po zmaganiach w swojej kategorii staniesz także na starcie elity? W kim widzisz faworyta tych zmagań?

Tak, w niedzielę cała drużyna U23 wystartuje razem z elitą. Myślę, że w tym roku nasi starsi koledzy z ekipy są niesamowicie mocni, więc upatrywałbym faworytów w Alanie Banaszku i Marcelim Bogusławskim, ale siłą Mazowsza jest drużyna, więc bardzo możliwe, że trykot mistrza Polski założy któryś z pozostałych chłopaków w czerwonej koszulce.

Po Mistrzostwach Polski zostanie jeszcze kilka miesięcy sezonu 2022. Masz na nie jakieś konkretne plany, którymi możesz się pochwalić?

Na pewno mam podkreślony w kalendarzu Puchar Narodów w Białymstoku, ale poza tym mój plan startowy pozostanie tajemnicą. 🙂

I tak na koniec – jakie jest Twoje największe kolarskie marzenie?

Podpisać kontrakt z drużyną World Touru.

Rozmawiał Jakub Jarosz

Całą masę informacji o Mistrzostwach Polski i wiele wywiadów znajdą Państwo w naszym serwisie pod tym linkiem. Na miejscu pracować będą nasi dziennikarze, a zatem zapraszamy do śledzenia Naszosie.pl przy okazji krajowego czempionatu (i nie tylko).

guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Michal
Michal

Siłą Mazowsza jest tłum kolarzy i płaska trasa. Ustawić na trasie ze dwa wiadukty i Mazowsze nie ma szans