fot. Getty Images

Rosjanin z drużyny BORA-hansgrohe wygrał piąty etap wyścigu Tour de Suisse, który rozstrzygnął się na finiszu z pięcioosobowej grupki faworytów do zwycięstwa w klasyfikacji generalnej. Vlasov został również nowym liderem klasyfikacji generalnej. 

Piąty etap wyścigu Tour de Suisse na papierze wydawał się być bardzo skomplikowany i taki był także w rzeczywistości. Kolarze musieli pokonać odcinek z Ambri (Quinto) do Novazzano o długości 189 kilometrów, gdzie znajduje się wiele słynnych szwajcarskich jezior. Na zakończenie etapu zaplanowano trzy wymagające rundy wokół Mendrisio z kilkoma podjazdami. W tym regionie w 2009 rozgrywano kolarskie mistrzostwa świata.

 

Zaraz po starcie zaatakowało czterech następujących zawodników: Silvan Dillier (Alpecin-Fenix), Anthony Turgis (TotalEnergies), Johan Jacobs (Movistar) oraz Claudio Imhof (Szwajcaria). Chwilę później dołączył do nich Alexander Kamp (Trek-Segafredo) i tak powstała pięcioosobowa ucieczka dnia.

Maksymalna przewaga uciekinierów wynosiła prawie osiem minut, ale później stopniowo malała. Jako pierwsi, około 80 kilometrów przed metą, do peletonu wrócili Claudio Imhof oraz Johan Jacobs. Następnie z odjazdu dnia odpadł Turgis, co oznaczało, że na finałowe rundy wjechali już tylko Dillier oraz Kamp.

Na rundach problemy zaczął mieć dotychczasowy lider wyścigu Steve Williams z drużyny Bahrain-Victorious, który jednocześnie ostatecznie pożegnał się z klasyfikacją generalną.

Wraz z pokonywaniem kolejnych podjazdów na rundach okazało się, że najsilniejszym uciekinierem dnia jest Silvan Dillier, aktualny mistrz Szwajcarii. Jadąc w czerwonej koszulce z białym krzyżem cieszył się wielkim dopingiem swoich rodaków i trzeba przyznać, że w znakomity sposób uczcił ściganie się w barwach mistrza kraju w domowym dla siebie wyścigu. Ostatecznie został schwytany przez liczący około 40 kolarzy peleton 15 kilometrów przed metą.

Na rundach problemy z utrzymaniem się w głównej grupie miał Remco Evenepoel. Do pomocy Belgowi została oddelegowana niemal cała drużyna Quick-Step Alpha Vinyl. Przed ostatnim podjazdem Pedrinate (2 km; 8,7%) Remco wrócił do głównej grupy, ale podczas ostatniej wspinaczki na tę górę po raz kolejny zaczął mieć problemy.

W tym czasie drużynę INEOS Grenadiers zastąpiła na czele peletonu ekipa Israel Premier-Tech. W czubie byli obecni także przedstawiciele BORY (np. Schachmann) oraz Ineos (Pidcock, Thomas).

Na szybkim i dość trudnym technicznie zjeździe z Pedrinate bardzo dobrze radzili sobie Tom Pidcock i Maximilian Schachmann, ale nie odjechali od reszty swoich rywali, których w tym momencie było około piętnastu.

4,5 kilometra przed metą zaatakował Jakob Fuglsang. Dziurę do niego 1,6 km przed metą zespawał Aleksandr Vlasov. Ostatecznie na ostatni kilometr wjechała pięcioosobowa grupka w składzie: Vlasov, Fuglsang, Schachmann, Powless oraz Thomas.

Pomimo sporego „czarowania się” zdołali powalczyć o etapowe zwycięstwo. Schachmann wykonał pracę dla Vlasova, który okazał się zdecydowanie najszybszy. Na mecie odebrał podwójną nagrodę, ponieważ został również liderem klasyfikacji generalnej.

Na zakończenie warto odnotować, że do piątego etapu wyścigu Tour de Suisse nie przystąpiło siedemnastu zawodników, a wśród nich była cała drużyna Jumbo-Visma, do której dostał się wirus Covid-19. Zaraz potem INEOS Grenadiers poinformowała, że zakażony koronawirusem jest również Adam Yates. W trakcie etapu zdarzały się również wycofania z powodu dużego upału – stało się to udziałem między innymi Damiena Howsona i Camerona Meyera z BikeExchange. Wszystko to dzieje się zaledwie dwa tygodnie przed startem wyścigu Tour de France.

Wyniki po piątym etapie:

Results powered by FirstCycling.com

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments