fot. UAE Team Emirates

To kolejny piękny dzień dla polskiego kolarstwa w tym sezonie. Po szalonej akcji zawiązanej prawie 60km przed metą po triumf na 1. etapie Tour of Slovenia sięgnął Rafał Majka. Popularny Zgred prowadzi teraz w klasyfikacji generalnej, punktowej oraz górskiej.

Więcej na temat samego przebiegu dzisiejszej rywalizacji znajdą Państwo w naszej relacji z tejże, ale przypomnę – Rafał Majka podczas pierwszej z górskich premii znalazł się w uciekającej trójce wraz ze swoim nominalnym liderem Tadejem Pogačarem oraz innym Słoweńcem – Domenem Novakiem z Bahrain – Victorious. Grupa ta współpracowała raz lepiej, raz gorzej, ale ostatecznie dotarła do mety 48 sekund przed mocno zredukowanym peletonem.

Byliśmy trochę zaskoczeni, że akcja rozpoczęła się tak daleko od mety. Na podjeździe 2. kategorii tempo znacznie wzrosło, a Tadej poprosił o przyspieszenie, rozbiliśmy grupę i ruszyliśmy do ataku. Udało nam się dojechać do mety – to była długa ucieczka, ale dzięki dobremu treningowi w Livigno mieliśmy nogi gotowe do takiej akcji. Dziękuję całemu zespołowi za zaufanie i wsparcie, ze szczególnym wyróżnieniem dla Tadeja, który tak jak zawsze był dzisiaj najsilniejszy, ale powiedział mi, że mogę spróbować wygrać. Jestem zadowolony z wyniku, teraz skoncentrujemy się na poszukiwaniu kolejnych sukcesów etapowych i pomaganiu Tadejowi Pogačarowi w klasyfikacji generalnej

— opowiedział po 1. etapie Tour of Slovenia jego lider – nasz Rafał Majka.

Powody do zadowolenia ma także 3. na mecie Tadej Pogačar. Choć Słoweniec nie wygrał w dniu dzisiejszym to z pewnością znalezienie się w tym odjeździe znacząco przybliżyło go do drugiego z rzędu zwycięstwa w całej imprezie. 23-latek po etapie mówił dużo o warunkach panujących na trasie.

To był wymagający etap, także ze względu na upał. Wyścig niesamowicie ciekawie rozwinął się podczas pierwszego podjazdu, gdy mocnym tempem zaskoczyła wszystkich ekipa Bahrain – Victourious. Nagle Rafał Majka, Domen Novak i ja znaleźliśmy się na czele wyścigu. Ciężko pracowałem z Rafałem, aby upewnić się, że dotrzemy do mety. Na ostatnich kilometrach wszyscy byliśmy blisko limitu, spróbowałem ataku i Domen do mnie doskoczył, a chwilę później to Majka przypuścił zwycięski atak. Bardzo się cieszę z sukcesu mojego kolegi z drużyny i tego, że jutro będzie mógł założyć koszulkę lidera. Nie mogliśmy sobie wymarzyć lepszego pierwszego dnia zmagań, a teraz będziemy walczyć także na kolejnych etapach

— opowiedział na mecie Tadej Pogačar.

guest
2 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Inline Feedbacks
View all comments
Michal
Michal

Piękna sprawa! Gratulacje! Rafał stał się pierwszym pomocnikiem największego grantourowego talentu XXI wieku

Adam
Adam

Majka the beast tak trzymej