Criterium du Dauphine

Wout Van Aert wygrał 5. etap Criterium du Dauphine 2022 i pozostał liderem wyścigu.

W poniedziałek wydawał się zdecydowanym kandydatem do zwycięstwa, ale jego ekipa przespała właściwy moment na gonitwę za ucieczką. We wtorek był o krok od zwycięstwa, ale niestety wzniósł ręce w geście zwycięstwa kilka dziesiątych sekundy zbyt wcześnie i na kresce wyprzedził go David Gaudu. Wczoraj do wygranej zabrakło mu dwóch sekund. Dziś Wout Van Aert miał stanąć przed kolejną szansą na drugie zwycięstwo w tegorocznym „Delfinacie”. Tym razem jednak trasa, zawierająca kilka wzniesień, ale stosunkowo łatwa, zapowiadała że Belg będzie musiał stawić w końcówce czoła m.in. Dylanowi Groenewegenowi i Philowi Bauhausowi.

Profil trasy

Początek wyścigu przyniósł zacięta walkę o znalezienie się w ucieczce dnia. Próbowali m.in. zwycięzca drugiego etapu – Alexis Vuillermoz, czujący niedosyt po wczorajszej czasówce Remi Cavagna czy Nils Politt. Ostatecznie jednak akcje z ich udziałem nie przyniosły powodzenia. Ucieczka dnia zaczęła się tworzyć dopiero na pierwszej dziś górskiej premii. Po punkty ruszył Jan Bakelants (Intermarche), a za nim popędzili Sebastian Schönberger (B&B Hotels) i Fabian Doubey (TotalEnergies. Szybko dogonili ich Benjamin Thomas (Cofidis) oraz zespołowy kolega Schonbergera – Pierre Rolland (B&B Hotels). Utworzona w ten sposób piątka szybko zaczęła zdobywać przewagę, która w szczytowym momencie dochodziła do trzech minut.

Nie była to duża różnica, ale peletonowi nie spieszyło się, żeby ją zniwelować. W związku z tym jeszcze na 20 kilometrów przed metą uciekinierzy, już bez Pierre’a Rollanda, który szybko został z tyłu, jechali minutę i 20 sekund przed peletonem. Dogonienie ich wciąż było w zasięgu, ale wspominany na wstępie Van Aert mógł mieć flashbacki z poprzedniego tygodnia.

Kolejne wiadomości były już dla niego zdecydowanie lepsze. Na czoło wyszło INEOS Grenadiers, którego tempo nie tylko sprawiło, że różnica między grupami zaczęła znacząco topnieć, ale także doprowadziło do zgubienia na Côte de Vergisson m.in. Groenewegena (co ciekawe razem z Holendrem z tyłu został także Chris Froome). Choć coraz mniejszy peleton robił co mógł, to długo nie był w stanie dogonić czwórki. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, o czym najlepiej świadczy fakt, że  do pracy włączył się Michał Kwiatkowski – początkowo przewidziany do rozprowadzania Haytera.

W końcu – na 300 metrów przed metą peleton wchłonął ucieczkę. Doszło do finiszu, w którym Van Aert wykorzystał pracę Christophe’a Laporte’a i sięgnął w końcu po zasłużone drugie zwycięstwo.

Wyniki 5. etapu Criterium du Dauphine 2022:

Results powered by FirstCycling.com

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments