Foto: Itzulia Basque Country

Tegoroczna edycja Criterium du Dauphine anansowana była jako show Primoža Rogliča i jego elitarnych kompanów z ekipy Jumbo-Visma, co potwierdził dotychczasowy przebieg wyścigu. Podczas gdy z każdym etapem rywale sukcesywnie tracą grunt do 32-letniego Słoweńca, on sam też dopiero buduje formę na nadchodzący Tour de France, o czym otwarcie poinformował obecnych na mecie 4. odcinka reporterów.

Pierwsze miesiące tegorocznego sezonu nie układały się po myśli lidera Jumbo-Visma, głównie ze względu na trapiącą go kontuzję kolana. Zmusiła ona Słoweńca do zmiany planów startowych, w związku z czym Criterium du Dauphine jest jego pierwszym występem od czasu słodko-gorzkiego Wyścigu Dookoła Kraju Basków.

Roglič, który zajął 5. miejsce w rozgrywanej w środę jeździe indywidualnej na czas przyznał, że problemy zdrowotne odbiły się na jego przygotowaniach do Wielkiej Pętli.

Jest okay. Zdecydowanie nie jestem w optymalnej formie, ale tego teraz właśnie potrzebuję, żeby ją poprawić. Pod względem mentalnym jestem w dobrym miejscu. Jestem zadowolony z mojego występu i z tego, że udało mi się dziś zmusić do dużego wysiłku,

– powiedział po zakończeniu 4. etapu Critetium du Dauphine Primož Roglič (Jumbo-Visma).

Czy zdoła przygotować się do kolejnego pojedynku z Tadejem Pogacarem (UAE Team Emirates), który czeka do w lipcu?

Okaże się, kiedy już tam będziemy. Ale tego typu rzeczy [udział w poprzedzających wyścigach] pomogą mi i są częścią przygotowań do Touru,

– zakończył 32-letni Słoweniec.

Po rozegraniu czterech etapów, liderem 74. edycji Criterium du Dauphine jest Wout van Aert (Jumbo-Visma). Przed blokiem alpejskich odcinków Roglič traci do niego 56 sekund.

Poprzedni artykułZLM Tour 2022: Olav Kooij wygrywa pierwszy sprint
Następny artykułJonas Rapp – z Małopolski po zwycięstwo w Górnej Austrii
Aleksandra Górska
Z wykształcenia geograf i klimatolog. Przed dołączeniem do zespołu naszosie.pl związana była z CyclingQuotes, gdzie nabawiła się duńskiego akcentu. Kocha Pink Floydów, szare skandynawskie poranki i swoje boksery. Na Twitterze jest znacznie zabawniejsza. Ulubione wyścigi: Ronde van Vlaanderen i Giro d’Italia.
guest
1 Komentarz
Najstarsze
Najnowsze
Michal
Michal

Będzie się działo. Primoż czy Tadzik? Pierwszy kontuzja drugi ujechany zbędnymi klasykami… Młody Duńczyk jako gregario Primoża? Potem przepaść bo Mas, Lopez czy Haig to dwie klasy słabiej…