Foto: Getty Images

Amaury Capiot (Team Arkéa Samsic) wygrał po sprinterskim finiszu trzeci etap Boucles de la Mayenne. Liderem wyścigu pozostał Benjamin Thomas (Cofidis).

Trzeci etap francuskiego wyścigu liczył 188 kilometrów i prowadził z Saint-Berthevin do Château-Gontier-sur-Mayenne. Na kolarzy czekały dwa oznaczone podjazdy, jednak końcówka także była dość pofałdowana.

Na pierwszą górską premię Houssay (1.8km długości; średnie nachylenie 2.5%) dojechał cały peleton, a wygrał ją Mathieu Burgaudeau (TotalEnergies). Tuż po niej był lotny finisz, na którym pierwszy zameldował się Bryan Coquard (Cofidis).

Dopiero w połowie rywalizacji od peletonu odjechała grupka, której znaleźli się: Morne VAN NIEKERK (St-Michel-Auber 93), Greg VAN AVERMAET (AG2R Citroën Team), Joel SUTER (UAE Team Emirates), Vinicius RANGEL COSTA (Movistar Team), Niklas LARSEN (Uno-X Pro Cycling Team), Anthony TURGIS (TotalEnergies), Connor SWIFT (Team Arkéa-Samsic) oraz Thibault FERASSE (B&B Hôtels-KTM).

64 kilometry przed metą mieli oni niespełna dwie minuty przewagi. Niestety kilka kilometró w dalej w upadku ucierpieli między innymi Benoît Cosnefroy i Paul Lapeira (obaj AG2R Citroën Team) oraz Finn Fisher-Black (UAE Team Emirates).

Na kolejnej lotnej premii trzy sekundy do klasyfikacji generalnej „zgarnął” Van Avermaet. Duża grupa traciła do harcowników już tylko 40 sekund. Pracowali w niej przede wszystkim kolarze Groupama – FDJ.

Przez defekt jako pierwszy z ucieczki odpadł Sutter. Pozostała siódemka ambitnie kręciła na ostatniej rundzie w Château-Gontier i na ostatni kilometr wjechała z niewielką przewagą. Niestety zostali doścignięci na 200 metrów przed metą.

Chaotyczny sprint najlepiej rozegrał Amaury Capiot (Team Arkéa Samsic). Kolejne miejsca zajęli Kristoffer Halvorsen (Uno-X Pro Cycling Team) i Juan José Lobato (Euskaltel – Euskadi).

Liderem wyścigu pozostał Benjamin Thomas (Cofidis).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments