Foto: Dario Belingheri/Getty Images)

Patrick Bevin (Israel – Premier Tech) wygrał po finiszu z grupy trzeci etap Tour de Romandie. Na pozycji lidera umocnił się Rohan Dennis (Jumbo-Visma).

Trzeci etap wyścigu w Szwajcarii mógł przypominać profilem ardeńskie klasyki. Do przejechania wokół Valbroye było ponad 165 kilometrów, a przewyższenie wynosiło 2441 metrów. Na trasie było pięć oznaczonych podjazdów.

Pierwszą górską premię Dompierre (3,6 km długości; średnie nachylenie 5 %) wygrał Krists Neilands (Israel – Premier Tech). Właśnie po niej na czele pojawiła się trójka kolarzy. Oprócz Neilandsa w przodzie kręcili Rémi Cavagna (Quick-Step Alpha Vinyl Team) i Nans Peters (AG2R Citroën Team).

Peleton cały czas kontrolował sytuację. Natomiast Neilands wygrał także kolejne cztery górskie premie i został wirtualnym liderem tej klasyfikacji. 45 kilometrów przed metą harcownicy mieli ponad dwie minuty przewagi.

W dużej grupie pracowały głównie ekipy Jumbo – Visma i INEOS Grenadiers. Ucieczka przeszła do historii już na 19 kilometrów przed metą. Dość mocne tempo powodowało, że mieliśmy selekcję od tyłu.

Ostatni podjazd Sédeilles (4,5km; 4,4%) na atak wykorzystał Carlos Verona (Movistar Team). Hiszpan został doścignięty jeszcze przed szczytem. Tuż przed nim akcję zawiązał Marc Hirschi (UAE Team Emirates), ale peleton nie puścił Szwajcara.

3000 metrów przed metą na śmiałą akcję zdecydował się Rein Taaramäe (Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux). Estończyk na ostatni kilometr wjechał z niewielką przewagą, ale siła peletonu był zbyt duża.

Najszybszy w sprincie okazał się Patrick Bevin (Israel – Premier Tech). Drugi był Ethan Hayter (INEOS Grenadiers), a trzeci lider wyścigu Rohan Dennis (Jumbo-Visma).

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments