fot. Quick-Step Alpha Vinyl / Getty Sport

Kuurne-Bruksela-Kuurne, czyli drugi z klasyków weekendu otwierającego całą kampanię brukowanych imprez po sprincie z uszczuplonego peletonu padł łupem Fabio Jakobsena (Quick-Step Alpha Vinyl Team). Podium uzupełnili Caleb Ewan (Lotto Soudal) oraz Hugo Hofstetter (Team Arkéa Samsic).

Trasa tegorocznej edycji mierzyła 195 kilometrów i zawierała elementy charakterystyczne dla wyścigów w tym regionie, czyli krótkie, w znacznym stopniu brukowane, wzniesienia oraz masę wąskich, krętych ścieżek. Warto jednak zaznaczyć, iż ostatnie terenowe trudności znajdowały się aż 50 kilometrów przed linią mety w Kuurne. Więcej szczegółów na temat trasy mogą państwo poznać w naszej porannej zapowiedzi TUTAJ.

fot. procyclingstats.com

Bardzo szybko po starcie ostrym zawiązała się siedmioosobowa ucieczka, w której skład wchodzili: Taco van der Hoorn (Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux), Lluís Mas (Movistar Team), Luke Durbridge (Team BikeExchange – Jayco), Wessel Krul (Human Powered Health), Arjen Livyns (Bingoal Pauwels Sauces WB), Bas Tietema (Bingoal Pauwels Sauces WB) oraz Jules Hesters (Sport Vlaanderen – Baloise). Ich przewaga ani przez moment nie była realnym zagrożeniem dla faworytów, oscylowała maksymalnie w okolicach 3 minut. Około 100 kilometrów przed metą do uciekinierów dołączyła dwójka kolarzy ekipy EF Education-EasyPost – Julius van den Berg i Ben Healy, natomiast dłuższa jazda wraz z czołówką przerosła Wessela Krula oraz Basa Tietemę. Wysokie tempo w peletonie nadawała drużyna INEOS Grenadiers, a problemy mechaniczne notowali między innymi: Yves Lampaert (Quick-Step Alpha Vinyl Team), Michael Valgren czy Łukasz Wiśniowski (obaj EF Education-EasyPost).

Wjazd pod wzniesienie Mont Saint Laurent pozwolił obserwować nam kilka prób rozerwania grupy zasadniczej. Przez większość czasu wysokie tempo nadawał Kasper Asgreen (Quick-Step Alpha Vinyl Team), a bliżej szczytu krótkie ataki wystosowali Tom Pidcock i Jhonatan Narváez (obaj INEOS Grenadiers). Ostatecznie nikomu nie udało się oderwać, lecz peleton po tych akcjach został znacznie uszczuplony. Każde kolejne próby odjazdu były błyskawicznie niwelowane przez ekipę Patricka Lefevere’a. 62 kilometry przed metą ostatni zawodnicy, którzy wchodzili w skład ucieczki dnia zostali dogonieni. Sekundy później na potężne przyspieszenie zdecydował się Tiesj Benoot (Jumbo-Visma). Nikt nie był w stanie podążyć za 27-latkiem, który rozpoczął wypracowywanie samotnej przewagi. Trwało to jednak zaledwie kilka kilometrów, Belg został dogoniony przez grupę 16 zawodników, gdzie znajdowali się między innymi: Tom Pidcock (INEOS Grenadiers), Kasper Asgreen (Quick-Step Alpha Vinyl Team) czy Matteo Trentin (UAE Team Emirates).

50 kilometrów przed finiszem w Kuurne, gdy wszystkie trudności terenowe były już za kolarzami przewaga czołówki wynosiła 50 sekund, a tempo pogoni, w której została większość sprinterów, nadawały ekipy Israel – Premier Tech, Alpecin-Fenix i Lotto Soudal. Z czołówki, dość zaskakująco, odpadli Tom Pidcock (INEOS Grenadiers) oraz Tiesj Benoot (Jumbo-Visma), na czele pozostało już tylko 12 kolarzy, lecz praca zawodników za ich plecami okazała się zbyt efektywna, grupa zasadnicza dogoniła większość uciekinierów na 17 kilometrów przed metą. Na czele pozostali Taco van der Hoorn (Intermarché – Wanty – Gobert Matériaux), Jhonatan Narváez (INEOS Grenadiers) oraz Christophe Laporte (Jumbo-Visma). Trio współpracowało zgodnie, lecz nie wystarczyło to by dotrzeć do mety przed goniącymi, harcownicy zostali złapani dosłownie kilkadziesiąt metrów przed kreską. Chaotyczny sprint najlepiej rozegrali kolarze Quick-Step Alpha Vinyl Team, a ich pracę doskonale wykończył Holender Fabio Jakobsen. Drugi był Caleb Ewan (Lotto Soudal), a trzecią pozycję zajął Hugo Hofstetter (Team Arkéa Samsic).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments