Brandon McNulty (UAE Team Emirates) w pięknym stylu triumfował na trasie Faun-Ardèche Classic.

Trochę w cieniu Omloop Het Nieuwsblad rozegrano dziś 22. edycję francuskiego Faun-Ardèche Classic. Górzysty klasyk tradycyjnie był najeżony podjazdami, a jego trasa poprowadzona została wokół Guilherand-Granges i liczyła ponad 168 kilometrów.

Chwilę po starcie zawiązał się trzyosobowy odjazd, w którym znaleźli się: Bruno Armirail (Groupama – FDJ), Jérémy Cabot (TotalEnergies) i Mathias Le Turnier (Team U Nantes Atlantique).

Trójka dość szybko wypracowała sobie ponad 4 minuty przewagi. W peletonie tempo dyktował między innymi Kamil Małecki (Lotto Soudal). Był on jedynym Polakiem w dzisiejszej rywalizacji.

W miarę pokonywania kolejnych podjazdów prowadząca trójka traciła siły, a duża grupa powoli się do niej zbliżała. 60 kilometrów przed metą z przewagi zostały już tylko niespełna trzy minuty. Na czele peletonu pojawili się kolarze Quick-Step Alpha Vinyl Team i Jumbo – Visma.

Jako pierwszy z ucieczki odpadł Le Turnier. Natomiast na podjeździe pod Mur du Cornas (1,9 km długości; średnie nachylenie 8,2%) z prowadzącej dwójki zaatakował Armirail. Na tym samym wzniesieniu w peletonie rozpoczęły się ataki faworytów. Jako pierwszy zaczął Primož Roglič (Jumbo-Visma), ale czujnie jechał Julian Alaphilippe (Quick-Step Alpha Vinyl Team).

Armirail został doścignięty, a na solowy atak zdecydował się Brandon McNulty (UAE Team Emirates). W kolejnej grupce jechali Mauri Vansevenant (Quick-Step Alpha Vinyl Team) i Clément Champoussin (AG2R Citroën Team). Roglič i mistrz świata tracili do Amerykanina na 21 kilometrów przed metą minutę.

McNulty na zjeździe nie tracił swojej przewagi, a przed nim był jeszcze podjazd Côte de Val d’Enfer (1,5 km długości; średnie nachylenie 10,3 %). 10 kilometrów przed metą do goniącej dwójki dojechał Sepp Kuss (Jumbo-Visma).

Amerykanin ostatni podjazd rozpoczął ponad 40 sekund nad kolejną grupą i miał ogromne szanse na końcowy triumf. Z trójki odpadł natomiast Champoussin. Natomiast mocno kręcił Kuss i dzięki temu dwójka zaczęła się zbliżać do kolarza UAE Team Emirates.

McNulty miał małe problemy na ostatnim zjeździe, ale wypracowana przewaga pozwoliła mu się cieszyć z pięknego zwycięstwa w Faun-Ardèche Classic. To jego drugi triumf w tym sezonie.

Kolejne miejsca zajęli Mauri Vansevenant (Quick-Step Alpha Vinyl Team) i Sepp Kuss (Jumbo-Visma).

 

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments