fot. Decathlon CMA CGM Team / Getty Images

Ależ to było show w wykonaniu Paula Seixasa podczas sobotniego Faun-Ardèche Classic. Napisać, że 19-letni Francuz sięgnął po zwycięstwo, to jak nie napisać nic. Młody kolarz Decathlon CMA CGM Team podczas kluczowego ataku kręcił bowiem liczby, które wywołały ekscytację zarówno wśród francuskich kibiców, jak i w tamtejszych mediach.

Faun-Ardèche Classic na pierwszej stronie L’Equipe? Czegoś takiego nie przewidziałby zapewne żaden fan kolarstwa, a jednak dokładnie tak się stało. „Seixas master classe” dumnie wybrzmiało z okładki, choć przecież mowa tu o wyścigu rangi ProSeries, nie zaś będącym częścią UCI World Touru. Francuzi jednak po prostu zakochali się w swoim nowym wielkim talencie, który zdaniem wielu ma potencjał by zrobić karierę na poziomie Tadeja Pogačara.

Warto przypomnieć – Paul Seixas ma 19 lat, a jego największymi sukcesami na szosie na ten moment jest triumf w Tour de l’Avenir, brązowy medal zeszłorocznych Mistrzostw Europy, 7. miejsce w Il Lombardii, 8. pozycja w Critérium du Dauphiné czy niedawne wygrane na etapie Volta ao Algarve oraz we wspomnianym Faun-Ardèche Classic. Kolarz
Decathlon CMA CGM Team jest wielkim talentem, ale jednocześnie fala zachwytów nad nim jest naprawdę niespotykana. Dla przykładu Thibaut Pinot by trafić na okładkę L’Equipe musiał wygrać etap Tour de France.

Z czego zatem wynika tak wielki hype na młodego Francuza? Otóż ten, choć wciąż jest jeszcze nastolatkiem, ściga się w naprawdę efektowny sposób, a do tego kręci liczby, o jakich większość kolarzy może tylko pomarzyć. Podczas wspinaczki pod Saint Romain de Lerps (6,5 km; 7,5%), Paul Seixas osiągnął VAM na poziomie 1840 m/h, a jego W/kg prawdopodobnie przekroczyły jakże rozpalającą wyobraźnię wartość 7 W/kg. Jakby tego było mało, wspinaczkę tę oglądaliśmy także podczas zeszłorocznych Mistrzostw Europy – był to jeden z ich kluczowych fragmentów, gdzie Tadej Pogačar zyskał sporo nad rywalami, w tym Paulem Seixasem. Teraz 19-latek poprawił się o 35 sekund względem tamtego wyścigu, przejeżdżając ten podjazd o zaledwie sekundę wolniej od Słoweńca. To musi rozpalać apetyty Francuzów, którzy czekają na swojego zwycięzcę Tour de France od czasów Bernarda Hinault i jego ostatniego zwycięstwa w 1985 roku.

Podczas gdy we Francji zaczyna się prawdziwa „seixasomania„, sam zawodnik Decathlon CMA CGM Team pozostaje mocno powściągliwy w swoich wypowiedziach. 19-latek wyraźnie nie daje się podpuszczać i stara się unikać porównań z największą gwiazdą obecnego peletonu, czyli Tadejem Pogačarem.

Po prostu znalazłem rytm, który mi odpowiadał. Miałem dobre nogi, więc mogłem cisnąć i cisnąć. Myślałem, że Jorgenson blefuje, ale potem zobaczyłem, że został. Pomyślałem, że mając tak dobry dzień mogę spróbować samotnego ataku, więc jechałem dalej. Czułem się dobrze, miałem siłę. To było niesamowite, czułem się niesamowicie. Na podjazdach robiłem swoje, ale to nie było przekraczanie limitów. Mój trener przygotował mnie idealnie. Zima przebiegła bardzo dobrze, co pozwoliło mi zrobić znaczący krok naprzód. Nawet dzisiaj widzę korzyści z całej tej pracy – czuję, że wciąż staję się silniejszy. Nie podpalam się jednak. Za tydzień może być zupełnie inaczej, gdy przyjdzie mi się zmierzyć z Pogačarem i innymi bardzo silnymi kolarzami. Strade Bianche zawsze jest pełne niespodzianek, więc zobaczymy, jestem w dobrej formie. Teraz potrzebuję tylko odrobiny szczęścia

— mówił na gorąco Paul Seixas.

Z jednej strony 19-latek potrzebuje rzeczonej „odrobiny szczęścia”, z drugiej bez wątpienia będzie też potrzebował poradzić sobie z presją, która rośnie do niewyobrażalnych rozmiarów. Bez wątpienia kolarz Decathlon CMA CGM Team musi zauważać nagłówki typu „Gwiazda kolarstwa” z Ouest France, czy że „miał Pogačara w głowie” z Le Dauphiné Libéré. O nie wywieranie presji na młodego kolarza zaapelował zresztą także jeden z dyrektorów sportowych francuskiej drużyny.

Nie przepadam za porównaniami do Pogačara. Czy ten atak był wzorowany na nim? Powiedziałbym, że to styl ścigania po prostu ewoluował w ostatnich latach, a kolarze stosują strategię opartą o wczesne ataki, bo to działa. Paul chciał sprawdzić, czy jest do tego zdolny i odpowiedź brzmi „zdecydowanie tak”

— powiedział Sébastien Joly, dyrektor sportowy Decathlon CMA GCM Team.

Jak potoczy się kariera Paula Seixasa? Tego nie wie nikt, ale 19-latek bez wątpienia na nowo rozpalił ogień we francuskich mediach i kibicach. Kolejnymi okazjami do oglądania młodego zawodnika mają być wspomniane już Strade Bianche (7.03), a następnie Itzulia Basque Country (6-11.04), Strzała Walońska (22.04) i Liège-Bastogne-Liège (26.04). Jednocześnie trwają coraz głośniejsze dyskusje, czy aby nie stanie się tak, że młody Francuz zostanie już w tym roku powołany na Tour de France – początkowo nie zakładano takiego scenariusza, ale bez wątpienia dziś ogromna część fanów kolarstwa znad Loary czeka na to. Decathlon CMA GCM Team tymczasem, jako że to francuski zespół, musi w jakiś sposób odpowiedzieć na wezwania swoich kibiców – czy to ich tonując, czy też spełniając ich oczekiwania.

Poprzedni artykułPoznaliśmy kalendarz startowy Richarda Carapaza. Celem wiosny Giro d’Italia 2026
Następny artykułCo przed nami? Czas na intensywny kolarsko początek marca 2026
Jakub Jarosz
Niegdyś zapalony biegacz, dziś sędzia siatkówki z Pomorza, przy okazji aktywnie grający w jednej z trójmiejskich drużyn. Fan kolarskich statystyk i egzotycznych wyścigów. Marzeniem związane z tą dyscypliną był wyjazd na Mistrzostwa Świata do Rwandy w 2025 roku. Po jego spełnieniu póki co szukam kolejnego, ale bez wątpienia chciałbym z kolarstwem zwiedzić świat.
guest
6 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Dynda
Dynda

W sobote ma duze szanse na zwyciestwo

Marcraft
Marcraft

Francuzi wreszcie mają swojego Mbappe kolarstwa. Po twarzy widać, że zrobi wielką karierę.

WIT
WIT

Ciekawe co je ?

Bob
Bob

Dobry jest szczypior, maruderzy będą mieli chwilę wytchnienia od Remco i Jonasa

Łukasz
Łukasz

Nareszcie ktoś pokona Pogacara.

Majkel Wanturnałt.
Majkel Wanturnałt.

Wyposzczeni są, to co się dziwić. Ciekawe kiedy wyląduje w jakimś lidlu czy red bulu?