Fot.: UAE Team Emirates

Drużyna UAE Team Emirates-XRG przedstawiła swój oficjalny skład na tegoroczną edycję Tour de France (od 4 lipca). Po piąty triumf w klasyfikacji generalnej tego wyścigu rusza Tadej Pogačar, który może liczyć na naprawdę mocną ekipę! 

Tadej Pogačar to absolutny lider UAE Team Emirates-XRG na Tour de France 2026. Jeśli Słoweniec będzie prezentował taką formę, do jakiej przyzwyczaił swoich kibiców, z pewnością trudno będzie mu w jakikolwiek sposób zagrozić. Tym samym piąte zwycięstwo na trasie Touru jest jak najbardziej możliwe, choć przeszkodzić będzie chciał mu m.in. Jonas Vingegaard (Team Visma | Lease a Bike).

Reprezentant Słowenii może liczyć na bardzo solidne wsparcie, a główne role odgrywają tutaj Isaac del Toro, Adam Yates oraz Brandon McNulty. Meksykanin to kolarz, który z powodzeniem mógłby walczyć o wynik na własne konto, ale jego głównym celem będzie pomoc dla Słoweńca. Skład UAE Team Emirates-XRG na Tour de France 2026 uzupełniają Nils Politt, Tim Wellens, Florian Vermeersch oraz Felix Großschartner.

Poprzedni artykułZofia Glinka złota wśród juniorek: „Ostatni kilometr dłużył się jak dziesięć”
Następny artykułPiotr Pękala: „Na pewno pozostaje niedosyt, ale jako drużyna kończymy z podniesioną głową”
Mateusz Gruszeczka
Pasjonat biegania i podróżowania. Ulubiony kierunek? Czarnogóra. Miłośnik wszelkich wyścigów - również tych mniejszych i nieco mniej znanych. W wolnej chwili copywriter.
guest
5 komentarzy
Najstarsze
Najnowsze
Tajfun
Tajfun

Easy win Tadej, mocna ekipa.

love_velo
love_velo

Silne nazwiska, ale wszystkie ekipy mają silne składy i…TdF zapowiada się jako najbardziej nieprzewidywalny wyścig dekady, bo układ sił między ekipami jest wyjątkowo złożony.

Moim zdaniem dojdzie do aliansów, ZEA połączą interesy z Lidl Trek…(Pogacar i Ayuso trenowali razem przed TdF w Sierra Newada, choć sugerowano, że ci kolarze mają chłodne relacje)

Ten sojusz będzie przeciwko „ustawce” Visma, Uno-X i Decathlon, bo z kolei ta grupa w zasadzie nie ma sprzecznych interesów i tworzy grupę, która może mieć spójny interes taktyczny, zwłaszcza w sytuacjach, gdzie kontrola tempa peletonu jest kluczowa.

Moim zdaniem…dominacja ZEA przez 3 tygodnie, nawet jeśli Pogacar jest w super formie, nie jest możliwa.

Łukasz
Łukasz

Nie ma czegoś takiego jak łatwe zwycięstwo w najbardziej prestiżowym wyścigu kolarskim. Moc jest, ekipa z górnej półki i inne „za” na papierze wyglądają imponująco, ale konkurencja też bardzo mocna. Na pewno będzie ekscytująco i nie ma co stawiać wóz przed koniem 😉. Najpierw niech pojedzie wyścig a na końcu wygra 😁

Grzesiek
Grzesiek

Tfu, ale wystarczy jedna kraksa i pół zespolu nie ma tak jak w Giro.
Na szczęście nie ma Vine który generuje kraksy, nie ma jeźdźca bez głowy Solera i słabego Sivakova. Każdy z drużyny jest w stanie schować własne ambicje i jechać w 100% dla Pogacara. To jest ważne, bo można mieć na papierze mega pakę, ale wśród nich egoistów jak Ayuso czy Almeida.
Oby wyścig być ciekawy, a są na to szanse, bo w rywalizację Pogi – Vini może wmieszać się Seixas. Red Bull będzie mocny no i jak dojedzie głowa to Ayuso.

reko
reko

Ayuso zostawi głowę w autobusie, Remco okicha zbroję i spłynie na pierwszych poważnych górach, a młody francuz nie wytrzyma tempa Tadka i Witka….będzie jak zwykle.