Foto: Team Cofidis

Bryan Coquard (Cofidis) był najszybszy na drugim etapie Tour de la Provence. Koszulkę lidera utrzymał Filippo Ganna (INEOS Grenadiers). 

Najdłuższy etap wyścigu w Prowansji liczył 180 kilometrów i prowadził z Arles do Manosque. Na pagórkowatej trasie na kolarzy czekały trzy oznaczone podjazdy.

Niestety do etapu nie przystąpił Richard Carapaz (INEOS Grenadiers), który miał pozytywny wynik testu na COVID-19.

Na pierwszej lotnej premii bonusowe sekundy wywalczyli Rudy Barbier (Israel – Premier Tech), Miguel Heidemann (B&B Hotels – KTM) i Jérémy Leveau (Go Sport – Roubaix Lille Métropole). Po kilku atakach i kontrach ostatecznie od peletonu odjechało pięciu kolarzy. Byli to: Paul Ourselin (TotalEnergies), Alexis Gougeard (B&B Hotels – KTM), Tony Hurel (St Michel – Auber93), Evaldas Šiškevičius (Go Sport – Roubaix Lille Métropole) i Kevin Besson (Nice Métropole Côte d’Azur).

Podjazd pod Côte de Lauris pierwszy zakończył Besson. Harcownicy cały czas powiększali przewagę, która wyniosła maksymalnie pięć minut. Na kolejnej górskiej premii (Col de la Mort d’Imbert) pierwszy był Paul Ourselin i razem z Bessonem mieli tyle samo punktów w tej klasyfikacji.

Peleton prowadzony przez Quick-Step Alpha Vinyl Team, INEOS Grenadiers, Cofidis oraz Groupama – FDJ sukcesywnie zbliżał się do ucieczki, z której odpali Šiškevičius i Hurel. Natomiast na podjeździe pod Col de l’Aire dei Masco (6,6 km długości; średnie nachylenie 4,8 %) z peletonu skontrował Andrea Mifsud (Nice Métropole Côte d’Azur). Premię wygrał Ourselin i został nowym liderem klasyfikacji górskiej.

Na czele zostali tylko Ourselin i Gougeard. Duża grupa na 20 kilometrów przed metą traciła około 50 sekund. Trzy kilometry dalej tempa konkurenta nie wytrzymał Ourselin. Samotny kolarz B&B Hotels – KTM niestety nie miał szans z rozpędzonym peletonem. Został doścignięty na 1800 metrów przed metą.

Po chwili na samotny atak zdecydował się Pierre-Luc Périchon (Cofidis). Doświadczony Francuz nie dawał za wygraną, ale na trudnej końcówce także został doścignięty.

Najwięcej sił na ostatnie metry zachował Bryan Coquard (Cofidis), który zaprezentował bardzo długi sprint. Drugi był Julian Alaphilippe (Quick-Step Alpha Vinyl Team), a trzeci Filippo Ganna (INEOS Grenadiers).

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments