fot. TotalEnergies

Maciej Bodnar, który od tego roku reprezentuje barwy francuskiej drużyny drugiej dywizji TotalEnergies, na pierwszym etapie wyścigu Tour de la Provence spontanicznie przeprowadził solowy atak w końcówce. Polak pokazuje, że już podczas pierwszych startów w sezonie dysponuje dużą mocą w nodze i jak zwykle znakomicie wywiązuje się z obowiązków względem zespołu. 

Wyścig dookoła Prowansji jest dla Macieja Bodnara pierwszym startem w sezonie 2022. W liczącym 7,1 kilometra prologu był siódmy, a na pierwszym etapie znakomicie pojechał na wiatrach opiekując się swoim liderem Pierrem Latour’em. Ponadto 8 kilometrów przed metą pracując na czele grupy zauważył, że ktoś za nim puścił koło i zdecydował się przypuścić solową akcję. Polaka był w stanie skasować jedynie Filippo Ganna (INEOS Grenadiers), który musiał urwać z koła grupę, by tego dokonać.

Oto, jak „Bodi” skomentował swój występ w video opublikowanym w mediach społecznościowych drużyny TotalEnergies.

– Pierre [Latour] powiedział mi po prostu, że jeśli chcę, to mogę jechać. Tak w rzeczywistości, to nie chciałem, ale zobaczyłem, że ktoś za mną puścił koło i powiedziałem sobie: w porządku, skoro jest wiatr, to spróbuję. Jednak peleton dogonił mnie około półtora kilometra przed metą. Ale to było ciekawe doświadczenie i cieszę się, że mogłem zrobić coś dla drużyny, jakieś małe show. Naszym podstawowym celem na tym etapie było chronić Pierre’a i myślę, że drużyna wykonała bardzo dobrą pracę, bo przed ostatnimi dwoma etapami Pierre zajmuje dobrą pozycję

– mówił Maciej Bodnar zaraz po przekroczeniu mety pierwszego etapu.

A dla znających język francuski poniżej jeszcze video z oficjalnego kanału YouTube drużyny Macieja Bodnara podsumowujące pierwszy etap i pokazujące jego kulisy.

Pełne sprawozdanie z pierwszego etapu Tour de la Provence można przeczytać TUTAJ.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments