Amaury Capiot
fot. Team Arkéa Samsic

Zwycięstwem Amaury Capiota zakończył się pierwszy z wyścigów wchodzących w skład Pucharu Francji – Grand Prix Cycliste de Marseille. Dla Belga ten triumf był wyjątkowy, bowiem to jego pierwsza zawodowa wygrana w karierze rozpoczętej w 2015 roku.

Wraz z początkiem sezonu 2015 Amaury Capiot został zawodowce. Jego pierwszą ekipą był Topsport Vlaanderen – Baloise, a ich barwy reprezentował aż do zeszłego sezonu. Wówczas przeszedł do Team Arkéa Samsic. 28-latek przez ostatnie lata znany był głównie z tego, że w ciemno można obstawić go do pierwszej dziesiątki, ale nie do wygranej – czyli jako sprinter mógł czuć ogromny niedosyt. Ten udało się przerwać w Marsylii, a o tym jak to smakuje wypowiedział się sam triumfator Grand Prix Marsylii.

Zespół wykonał na moją korzyść bardzo dobrą robotę w finale. Maxime Bouet, pochodzący stąd zawodnik, przez ostatnie dwadzieścia kilometrów był dla nas wszystkich doskonałym przewodnikiem po tych drogach, które zna na pamięć. Naprawdę chcę podziękować za pracę wszystkim, cieszę się, bo tutaj odnoszę swój pierwszy zawodowy sukces. Zaczynam mój ósmy sezon i tego właśnie szukałem w tym roku. Nairo, Warren i Nacer są wyznaczeni na liderów do wygrywania większości wyścigów, ale za nimi jest też grupa kolarzy, w skład której wchodzą Connor [Swift], Dan [McLay] lub ja i możemy również odnosić wielkie zwycięstwa. Connor miał wolną rękę aż do Crêtes, potem wszystko było poświęcone pode mnie. Jeszcze raz chciałbym podziękować całemu zespołowi, który doskonale mnie wspierał w trudach dnia. Wszyscy wzorowo wyprowadzili mnie do idealnej pozycji przed sprintem

— opowiedział po swoim pierwszym zawodowym zwycięstwie Amaury Capiot.

guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments